Aborcja jest jak fastfood - film ,,Nieplanowane'' w szkołach

Film w reżyserii Chucka Kozelmana i Cary Solomon okazuje się nie tylko dobrym filmem propagandowym, ale też propozycją wprowadzenia do warsztatów antyaborcyjnych w szkołach.


Aborcja jest jak fastfood - film ,,Nieplanowane'' w szkołach

Dystrybutor filmu we współpracy ze stowarzyszeniem "Różaniec do Granic'' przygotował pełny opis zajęć, jako propozycję dla nauczyciela.

Podstawą tych zajęć ma być właśnie projekcja tego filmu oraz poruszenie kilku kwestii: uświadomienie ucznia, że argumenty używane przez zwolenników aborcji są fałszywe i kłamliwe, że kliniki aborcyjne tworzą przemysł śmierci oraz o tym, że aborcja nie jest bezpiecznym zabiegiem.

Najbardziej w tych niedorzecznościach razi fakt, że tak mocny i w wielu momentach nieprawdziwy scenariusz filmu ma być podstawą edukacyjną dla młodzieży.

Na końcu scenariusza, twórcy proponują jednominutową dyskusję z młodzieżą, na temat tego, czy zabójstwo lekarza wykonującego aborcję (scena z filmu) jest moralnie złe.

Historia Abby Johnson jest w wielu aspektach przekłamana i przerysowana, a przedstawione w filmie sceny są często niezgodne z zasadami medycyny, prawem czy nawet historią głównej bohaterki.

Płód przedstawiony na USG jest za duży i zbyt ruchliwy na swoje 12 tygodni, Abby wcale nie była bliska śmierci po wykonaniu aborcji, a w Stanach Zjednoczonych jedynie 1% aborcji jest wykonywanych w 24 tygodniu.

Warto przypomnieć, że film ten został nagrodzony w kategorii ,,Film, który zmienia życie'' przez prezydenta Polski oraz został objęty patronatem Episkopatu i mediów publicznych.

Scenariusz proponowanych zajęć jest przerażający, silnie skłania się ku manipulacji młodzieżą. Chodzi w nim głównie o wywoływanie złych skojarzeń i emocji, strachu i poczucia wstydu. Brak tam rzetelnej wiedzy czy sprawdzonych informacji.

Na razie nie wiemy, czy film trafi do szkół, a jeśli tak, do jakich. Reklamę filmu opublikowały na swoich stronach niektóre licea w Polsce i diecezje.

Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO