Amnesty International uważa nadużycia wobec kobiet na Twitterze jako naruszenie praw człowieka

Internetowe nadużycia wobec kobiet są kwestią praw człowieka, mówi najnowsze badanie opublikowane przez Amnesty International i firmę Element AI, która zajmuje się m.in. określaniem przy pomocy sztucznej inteligencji skali nadużyć internetowych.


Amnesty International uważa nadużycia wobec kobiet na Twitterze jako naruszenie praw człowieka

Badanie Element AI i Amnesty International trwało trzy lata. Zaangażowanych w eksperyment badawczy było wielu ekspertów i ekspertek z branży technologicznej oraz działaczy i działaczek na rzecz praw człowieka. Pomagali również ochotniczo wolontariusze i wolontariuszki. Zbadali oni ponad 750 tweetów opublikowanych przez amerykańskich dziennikarzy i dziennikarki oraz polityków z całego spektrum politycznego.

Jeszcze przed tym badaniem podejmowane były wysiłki, aby przerzucić odpowiedzialność za szerzenie nienawiści na platformie bezpośrednio na firmę Twitter tak, aby firma aktywniej kontrolowała treści umieszczane przez użytkowników serwisu.

Po tym, jak zostało zakończone badanie, przedstawiono w opublikowanych materiałach, że kobiety o kolorze skóry innym niż biały były o 34 procent znacznie bardziej narażone na obraźliwe tweety, w szczególności - według badania - kobiety czarnoskóre były celem ataków.

Uważamy, że internetowe nadużycia działają przeciwko wolności słowa dla kobiet, ponieważ pozwala się im wycofać, pozwala się im ograniczać wypowiedzi, a czasem całkowicie opuścić platformę — skwitowała Milena Marin, starsza doradczyni Amnesty International ds. badań.

Marin dodała, że za każdym razem, kiedy padają pytania o udostępnienie informacji, odpowiedź ze strony Twittera jest bardzo niejasna. Firma informuje, iż "robi małe kroki", jednak nie chce podzielić się informacjami na temat tego, czy faktycznie tak jest.

Tweety wykorzystane w badaniu zostały zgromadzone od stycznia do grudnia 2017 roku. Zbiór ten, zdaniem organizacji pozarządowej, zawiera około 1,1 miliona obraźliwych lub problematycznych tweetów, które zostały wysłane do 778 dziennikarek i polityków, a w szczególności do kobiet czarnoskórych. Tweety te zawierają treści nawołujące do fizycznego użycia siły, groźby, a także życzenia śmierci lub innego rodzaju szkody, a także treści seksistowskie i rasistowskie. Dodatkowo Amnesty International zauważyła, iż tweety naruszają zasady obowiązujące na Twitterze.

W raporcie można przeczytać, że:

Nadużycia w Internecie nie muszą i nie powinny istnieć na platformach społecznościowych. Firmy takie jak Twitter ponoszą odpowiedzialność za przestrzeganie praw człowieka, co oznacza, że kobiety korzystające z platformy mogą wyrażać się swobodnie i bez poczucia strachu.

Milena Marin dodaje, że często widziała komentarze o brzmieniu "Wracaj do kuchni", "Nie pasujesz tutaj". Mówi również, iż słyszała, jak kobiety mówią o swoich doświadczeniach w sieci, w tym spotkanie się z nadużyciami, które zmusiły je do rezygnacji z platformy Twitter.

Organizacja Amnesty International, a także firma Element AI, uważają, że mowa nienawiści na platformie jest narzędziem uciszania głosu kobiet. Dla wielu osób, szczególnie dziennikarzy i dziennikarek, Twitter jest narzędziem pracy, a dla polityków jest niezbędnym medium. Wielokrotnie Twitter był katalizatorem przemian społecznych i politycznych, czego przykładem była arabska wiosna.

Oczywiście wiadomo, że Twitter próbował zwalczać mowę nienawiści na platformie. Już w grudniu 2017 roku zostały zmienione zasady, aby można było sklasyfikować niektóre informacje na profilu jako nienawistne. We wrześniu firma ogłosiła, iż będzie zwalczać "dehumanizację mowy".


Bądź zawsze na bieżąco. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.