Atak na Adamowicza - prawicowe sianie nienawiści zbiera pierwsze żniwa

Dziś w Gdańsku, w trakcie obchodów 27. finału WOŚP, doszło do ataku nożownika, którego celem był Paweł Adamowicz. O tym, co się wydarzyło, jaka jest geneza wydarzeń oraz płynące z nich wnioski opowiem w niniejszym tekście.


To co wydarzyło się dziś na Gdańskiej scenie WOŚP, to jasny efekt kampanii nienawiści, którą prawica nakręca od ostatnich trzech lat. Próba (mam nadzieje że nieudana) zabójstwa Pawła Adamowicza prezydenta Gdańska, to upadek demokratycznego społeczeństwa. Przerażające, że w takiej chwili obok przerażenia mamy wybuch euforii wśród czytelników portali takich jak nczas.com.

Czy naprawdę jesteśmy tak ślepi, że pozwoliliśmy historii zatoczyć koło? Po 100 latach od zabójstwa prezydenta Gabriela Narutowicza przemoc polityczna znów staje się środkiem manifestów politycznych. Wtedy też prawica głośno krzyczała, organizowała huczne wiece, na których wyzywała ludzi od żydów i nie Polaków. Jak to się skończyło? Wiemy to doskonale, z podręczników historii, które stały się dziś chyba passe. Panowie Morawiecki i Brudziński mogą sobie teraz pisać pełne patosu wyrazy współczucia na Twitterze, czy łamiącym głosem wypowiadać się w telewizji. Prawda niestety jest dla nich bezlitosna. To oni swoją publiczną telewizją nakręcają spirale nienawiści, to oni dzień w dzień rzucają oszczerstwami i zezwalają na szerzenie się nacjonalizmu i ekstremizmu politycznego, które wzmacniają się na całym świecie.

Ci wszyscy pseudointelektualiści, pionierzy brunatnej propagandy z Gazety Polskiej, wSieci, czy wyżej wspomnianego nczas.com, ci wszyscy prawicowi politycy, którzy na przemocowej narracji zbudowali swój autorytet są temu winni. Teraz to wszystko obróci się przeciwko nim. Przemoc usprawiedliwi przemoc, a podziały w społeczeństwie przerodzą się w nienawiść człowieka do człowieka. To ostatnie chwile na opamiętanie się.

W czasach ciągłych niepokojów i budujących się na nowo murów pomiędzy ludźmi, rozwiązaniem na naprawę świata nie jest dalsza przemoc, będąca projekcją najciemniejszych stron naszego umysłu. Zamiast dokonywać aktów terroryzmu ludzie muszą chwycić się ostatniej okazji na opamiętanie, którą jest zjednoczenie się w obliczu tak strasznej tragedii i podanie sobie rąk.

Reasumując. Nie pozwólmy historii zatoczyć koła. Nigdy więcej wojny!


Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami na ten temat? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.