Kto ma rację, czyli Battlefield 5 kontra prawica

Jakiś czas temu, podczas premiery Battlefielda 5, nastąpił (kolejny raz w tym roku) wybuch szamba, w którym oskarża się DICE o oszustwa historyczne i brak jednoznacznego potępienia armii niemieckiej w kampanii „The Last Tiger”.


Kto ma rację, czyli Battlefield 5 kontra prawica

Jędrzej Szweda, popularny youtuber stojący za kanałem „Zagrajnik”, skomentował grę słowami „parę kłamstewek tu, parę kłamstewek tam i nagle nie będzie już takie jasne, kto wywołał tę wojnę, skąd się wzięli ci naziści, a może zmusili do wojny wszystkich Niemców”. I pomijając frazę o kłamstewkach, ma on nieco racji, bo zmiana podejścia do wojny nie nastąpi po podaniu kłamstw, a raczej prawdy historycznej i podstaw psychologii. Zacznijmy od początku.

W 1917 roku, po zdetronizowaniu cara w Rosji, Europę obiegł strach przed marksizmem w dowolnej postaci. W 1918 r., w wyniku wojny oraz z powodu traktatu wersalskiego, Republika Weimarska była wyniszczonym konfliktem zbrojnym państwem, w którym panoszyło się ubóstwo. Podobnie było, w większej lub mniejszej skali, w całej Europie. Ruchy o zapędach totalitarnych stawały się coraz popularniejsze na Starym Kontynencie. I wówczas pojawił się Adolf Hitler.

Znany akwarelista zdobył popularność hasłami o oddaniu gospodarki prawdziwym Niemcom "z dziada pradziada", ruszeniu gospodarki i walce z komunizmem. Brzmi znajomo? Raczej tak. Do coraz bardziej nacjonalistycznych i przede wszystkim ubogich Niemców idee te trafiły błyskawicznie. Słynna dzisiaj niechęć do Żydów nie wynikała w społeczeństwie niemieckim z kwestii rasowych, a z niechęci do komunistów, którzy często mieli żydowskie pochodzenie (jak sam Marks, czy Róża Luksemburg) oraz z wiary, iż mają oni (Żydzi) ogromne zasoby pieniędzy, niedostępne dla zwykłego Niemca, przez co gospodarka niemiecka jest uboższa. Ponownie – brzmi znajomo?

Idee te nie były obce w Europie. W listopadzie 1938 roku, po nocy kryształowej, do Wielkiej Brytanii przypłynęło 10 tysięcy żydowskich dzieci z terenów niemieckich, bądź zagrożonych niemiecką okupacją. Z powodu niechęci społecznych nie przyjęto jednak ich rodziców, ani żadnego dorosłego żydowskiego pochodzenia. Polska miała z Hitlerem traktat o nieagresji do 1939 roku, III Rzesza zapraszała II RP do paktu antykominternowskiego.

Zaś II wojna światowa była pierwotnie całkowicie zwyczajnym konfliktem zbrojnym. Jedno państwo chce odzyskać ziemie, która uważa za swoje, co nie różni się zasadniczo od tysięcy innych wojen. Dopiero później doszło do Holocaustu, którego fakt był nieznany opinii publicznej w czasie wojny i można powiedzieć, że z punktu widzenia niemieckiego robotnika wsparcie dla armii walczącej w takiej wojnie było kwestią patriotyzmu i antykomunizmu.

I tak, przymusowe wcielanie do armii Niemców miało miejsce, choć w polskim micie o złych Niemcach, których nic tylko mordować, na ten fakt miejsca nie ma. Dlaczego jednak Niemcy dali się uwieść nazizmem? Hitler w pierwotnej narracji, dzięki której zyskał dostęp do aparatu propagandy i środków przymusu, zakładał po prostu silny patriotyzm i umocnienie gospodarki. Idee te są obecne nawet w dzisiejszej Europie w najpopularniejszych partiach, więc nie jest niczym niecodziennym, że trudniejszych ekonomicznie latach zdobyły popularność.

A później? Cóż, najzwyczajniej w świecie człowiek, zwłaszcza ciężko pracujący, ma naturalną potrzebę podporządkowania się autorytetowi, nawet nieracjonalnemu, ponieważ samodzielne rozważanie kwestii zajęłoby mu zbyt wiele czasu i uwagi. A władza, która poprawiła stan życia w kraju jest dla wielu ludzi autorytetem idealnym.


Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami na ten temat? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.