Bill Gates chce postawić na geoinżynierię do walki ze zmianami klimatu

Współzałożyciel Microsoftu i znany na świecie miliarder ma zamiar wykorzystać specjalne substancje rozpylane w stratosferze.


Bill Gates chce postawić na geoinżynierię do walki ze zmianami klimatu

Bill Gates, współzałożyciel firmy Microsoft oraz miliarder, ma w planach wykorzystanie geoinżynierii w walce ze zmianami klimatycznymi. Sam pomysł budzi kontrowersje, jednak prace nad projektem, który ma być inicjatywą wieloletnią, trwają. Co więcej, koncepcja ta nie jest nowa, ponieważ wcześniej została przedstawiona przez badaczy i badaczki z Uniwersytetu Harvarda.

Gates zamierza przeprowadzić eksperyment mający trwać kilka lat, którego celem będzie rozpylanie w stratosferze substancji chemicznych, aby te, dzięki swoim właściwościom, mogły blokować część promieniowania słonecznego docierającego na naszą planetę.

Zdaniem miliardera pozwoli to doprowadzić do sytuacji, w której Ziemia uległaby częściowemu ochłodzeniu, czego celem byłoby ograniczenie efektów związanych z ze zmianami klimatu. Plan współzałożyciela Microsoftu zakłada wykorzystanie około tysiąca samolotów, które służyłyby rozpylaniu substancji w stratosferze.

Fot. Sean Gallup

Pomysł ten bazuje na wynikach historycznych wybuchów wulkanów. W momencie erupcji do atmosfery ziemskiej do atmosfery trafiła duża ilość pyłów oraz gazów, co w efekcie prowadziło do ochłodzenia klimatu. Niektórzy geofizycy uważają, że podobnie może być w przypadku zastosowania syntetycznych substancji w atmosferze Ziemi.

Pomysł inspirowany jest erupcjami wulkanów, których pyły oraz gazy w trakcie erupcji przyczyniły się do ochłodzenia klimatu. Fot. David Harlow

Projekt spotkał się też z krytyką oraz kontrowersjami ze strony różnych środowisk, w tym naukowców. Pojawiają się uwagi, że dostarczenie dużych ilości substancji do ziemskiej atmosfery może mieć katastrofalne skutki, takie jak całkowite rozregulowanie klimatu Ziemi.

Niektórzy zwrócili uwagę na to, że projekt może doprowadzić do problemów w rolnictwie. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley wykazali swoimi badaniami, że rozpylenie aerozoli po erupcji wulkanów Mount Pinatubo oraz El Chichón przyczyniło się do zmniejszenia plonów pszenicy, kukurydzy oraz soi. Stąd też pojawią się obawy, że rozpylenie substancji w atmosferze ziemskiej może doprowadzić do nasilenia się problemu jakim jest głód na świecie.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO