Czy blockchain jest ekologiczny?

Blockchain to nie tylko Bitcoin i należy zadać sobie pytanie, czy technologia łańcucha bloków jest problemem dla środowiska naturalnego oraz zmorą ekologii? Jeżeli przyjrzymy się bardziej, to pojawia się wniosek, że nie do końca.


Czy blockchain jest ekologiczny?

W obecnych czasach coraz większą uwagę przyciąga wszystko, co jest ekologiczne. Wynika to z rozwijającej się świadomości ekologicznej. W ten sposób mamy ekologiczne miasta, ekologiczną żywność, ekologiczne samochody, rozwijają się zielone technologie, a także i ekologiczne inwestycje. Boom na ekologię zaczął się parę lat temu. Od tego czasu przyspiesza ona z każdym rokiem. Można to zresztą zauważyć poprzez fakt, że dyskusji nie podlega sprawa ochrony środowiska, która to stała się jednym z fundamentów współczesnej cywilizacji. To jest zresztą logiczne, w końcu wszyscy chcemy żyć na Ziemi, która będzie zapewniać dobre warunki do życia.

Często w dyskusjach o blockchainie i kryptowalutach padają oskarżenia, iż w żadnym wypadku nie są one ekologiczne, zużywają ogromne ilości energii elektrycznej. Trudno zaprzeczyć faktowi, iż kryptowaluta, taka jak np. Bitcoin, jest bardzo energochłonna. Jednak blockchain to nie tylko Bitcoin i należy zadać sobie pytanie, czy technologia łańcucha bloków jest problemem dla środowiska naturalnego oraz zmorą ekologii? Jeżeli przyjrzymy się bardziej, to pojawia się wniosek, że nie do końca.

Ilość zużywanej energii elektrycznej przez najbardziej popularną kryptowalutę zwiększyła się nawet pięciokrotnie w ciągu 2018 roku. Można to zobrazować łatwiej jeżeli spojrzy się na zużycie prądu przez jedną transakcję w sieci Bitcoina - jedna transakcja zużywała wówczas ponad 1 000 KWh. Podobne zużycie ma przeciętne amerykańskie gospodarstwo domowe w ciągu miesiąca. Szacuje się, że energia pobierana przez koparki byłaby w stanie zasilić nawet 6,5 miliona amerykańskich domów. Bitcoin prześcignął w zużyciu energii Czechy oraz Szwajcarię, pochłania on tyle samo energii elektrycznej co Austria.

Przyglądając się jednemu z największych konkurentów dla Bitcoina poprzez porównanie sieci Bitcoin z siecią Visy, Bitcoin wypada słabo prezentując się jako jeden z najmniej przyjaznych środowisku naturalnemu systemów transakcji finansowych.

Od dłuższego czasu społeczność kryptowalut jest podzielona w kwestii efektywności i sensu osiągania konsensu poprzez Proof of Work, który wymaga dużej liczby urządzeń podłączonych do prądu. Jednak należy tutaj pamiętać, iż większość kryptowalut, w tym tych największych pod względem kapitalizacji rynkowej, jest oparta na Proof of Stake (PoS), czy też delegated Proof of Stake, bądź też rozważa zmianę swojego protokołu.

Blockchain to nie tylko Bitcoin

Pamiętać należy, iż technologia blockchain to nie tylko Bitcoin. Sam Bitcoin jest jedynie jedną z innowacyjnych technologii; technologią opartą na prostej koncepcji. Na jego bazie powstało wiele nowych projektów, a trend ten nadal jest popularny. Zresztą nowe projekty nie są wyłącznie oparte na Bitcoinie, istnieje bowiem wiele niezależnych projektów, np. Ethereum, Monero, Peercoin, czy też Auroracoin. Zgłębiając się w świecie kryptowalut można znaleźć wiele ciekawych, ekologicznych kryptowalut oraz tokenów, a także mnóstwo pomysłów i inicjatyw mających na celu rozwój i wspieranie ekologii.

Bezpośredni handel energią odnawialną

Przykładem tego typu inicjatywy jest firma Power Ledger, która oferuje możliwość handlowania energią odnawialną bezpośrednio między producentami i konsumentami. Model ten jest przykładem peer-to-peer trading (P2P trading) i wzmacnia on relacje producentów z konsumentami. Pozwala na sprzedaż lub kupno energii odnawialnej pomiędzy stronami zainteresowanymi i działa w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem w pełni zautomatyzowanego, elektronicznego systemu rozliczającego transakcje.

W tym modelu klienci mają możliwość wyboru swojego źródła energii. Oznacza to, iż nie są skazani na jednego producenta i mogą sobie dowolnie wybrać producenta energii, np. mogą kupować i konsumować energię wyłącznie z odnawialnego źródła. Co więcej, tego typu model, który rozwija się wraz z postępującym rozwojem tokenizacji, prowadzi do wspólnych inwestycji, przykładowo, w panele słoneczne, małe elektrownie geotermalne czy też niewielkie wiatraki, ponieważ producenci mogą sprzedawać energię swoim sąsiadom.

Niestety Polska jest aktualnie krajem, w którym tego typu praktyka jest nielegalna. Nie ma możliwości zainstalowania kolektorów słonecznych, a następnie przesyłania energii naszym znajomym podczas słonecznych dni w zamian za małą zapłatę. Aby móc prowadzić tego typu działalność należałoby się sporo natrudzić w celu sprostania wymaganym formalnościom.

Dzięki wykorzystaniu blockchaina możliwe jest stworzenie systemu, który pozwoli sprawnie sprzedawać nadwyżki energii. Wszystkie transakcje poprzez fakt bycia zapisanymi w łańcuchu bloków stają się w pełni transparentne, dzięki czemu producent energii może być zaufanym sprzedawcą.

Wróćmy jednak do przykładu firmy Power Ledger. Niezwykle ciekawym aspektem jest bowiem platforma dająca organizacjom możliwość zarządzania dwutlenkiem węgla, np. poprzez sprzedaż jego nadwyżki. Działania są transparentne, możliwy jest audyt, a to wszystko dzięki wykorzystaniu technologii blockchain. Dobitnie wskazuje to kierunek wykorzystania tej technologii jako istotnego narzędzia dla organów nadzorujących emisję dwutlenku węgla.

Dodajmy, iż projekty tego typu oparte na blockchainie, pozwalają pominąć instytucje finansowe w procesie sprzedaży i kupna energii pomiędzy producentami a konsumentami, co wpływa na wyeliminowanie zbędnych kosztów oraz usprawnia transakcje.

(Blockchainowe) zielone płuca Ziemi

Projekty oparte na innowacyjnych koncepcjach, jak np. Power Ledger, są przykładem wpływu tokenizacji na ekologię oraz rozwój rozproszonej energetyki. Jednak przed blockchainem stoi prawdziwe wyzwanie w Ameryce Południowej.

Powszechnie wiadomym jest fakt, iż to właśnie w Ameryce Południowej znajduje się największe skupisko roślin i zwierząt na planecie. Ogromny las, który obejmuje miliony kilometrów kwadratowych, zamieszkany przez niezliczone ilości różnorodnych gatunków. Puszcza Amazońska, znana jako zielone płuca Ziemi, dla wielu jest cudem natury, największym skarbem naszej planety. To dzięki niej ogromne ilości dwutlenku węgla są pochłaniane, a w zamian otrzymywany jest niezwykle ważny dla istot żywych tlen. Pomimo tego, że Puszcza Amazońska jest naszym największym skarbem na Ziemi, jest ona dewastowana, niszczona oraz okradana. To właśnie z tym ostatnim zjawiskiem ma za zadanie walczyć blockchain.

Dzięki bioróżnorodności Puszczy Amazońskiej możliwym było powstanie rynków o miliardowych kapitalizacjach, np. medycznego, farmaceutycznego. Niestety państwa, na których terenie znajduje się Amazonia, nie miały jednak zbytnio możliwości skorzystania z tego, co daje Puszcza. W XIX wieku Brazylia rozwinęła przemysł gumowy, co zawdzięczała amazońskim drzewom gumowym. Jednak nasiona tych drzew zostały zebrane przez Henry'egp Wickhama i zasadzone w Azji Południowo-Wschodniej, co doprowadziło brazylijski przemysł gumowy do upadku. To kosztowało Brazylię utratę miejsc pracy oraz pogorszenie stanu ekonomicznego państwa. Kosztem Brazylii fortunę zdobył Wickham. Tego typu działania do dzisiaj mają miejsce na dużą skalę, wyrządzając szkody środowisku naturalnemu oraz przyczyniając się do rabowania społeczeństw z ich dóbr naturalnych.

W 2010 roku w Nagoi został podpisany przez 100 państw protokół, którego celem było zapewnienie bardziej sprawiedliwej alokacji zysków, jednakże mimo tego protokołu żaden z krajów Ameryki Południowej nie odczuł nawet najmniejszej różnicy. Jednym z największych problemów okazała się identyfikacja rdzennego pochodzenia roślin i zwierząt, tego kto je hoduje i wykorzystuje, a także dla kogo tak naprawdę są źródłem zysków.

Zadanie jakie postawiono blockchainowi, to zmienić ten stan rzeczy. Poprzez współpracę Amazońskiego Banku Krów, Earth Biogenome, Światowego Forum Ekonomicznego oraz Światowego Banku Kodów, planowane jest stworzenie rozproszonej bazy danych, w której każdy gatunek roślin i zwierząt z Amazonii będzie posiadał swoją sygnaturę kryptograficzną, która zostanie zapisana w łańcuchu bloków. Te dane będą dostępne dla świata nauki oraz biznesu, jednak za każde użycie danych będzie wymagana odpowiednia zapłata, które zostanie podzielona sprawiedliwie między krajami Ameryki Południowej. Co więcej, dochody osiągane z wykorzystaniem zwierząt lub roślin z Puszczy Amazońskiej zostaną częściowo skierowane do rdzennych krajów, w których żyją te gatunki.

Blockchain, a wraz z nim postępująca tokenomizacja, pozwoli stworzyć i rozwinąć nowy model biogospodarki, która stanie się bardziej efektywna, dochodowa oraz nienaruszająca równowagi ekologicznej, niż aktualna oparta na masowej wycince drzew amazońskich, wyrządzająca ogromne szkody środowisku naturalnemu. Jeden z największych projektów dla przyszłości naszej planety będzie oparty na technologii łańcucha bloków oraz przykładem pozytywnego wpływu blockchainowej ekonomii na ekologię i biogospodarkę.


Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO