Boże Ciało coraz bliżej nominacji do Oscara

"Boże Ciało" znalazło się na tak zwanej "krótkiej liście" filmów, które będą walczyły o tytuł najlepszego filmu międzynarodowego, już w styczniu przyszłego roku.

Boże Ciało coraz bliżej nominacji do Oscara

Film Komasy z Bartoszem Bielenią w roli głównej podczas festiwalu w Gdyni zdobył łącznie dziesięć nagród filmowych. Został wyróżniony między innymi za reżyserię, scenariusz, rolę męską oraz otrzymał nagrodę dziennikarzy i publiczności.

Na "krótkiej liście", oprócz "Bożego Ciała" znalazły się takie filmy jak: "Malowany Ptak" na podstawie powieści Jerzego Kościńskiego, "Nędznicy", estoński film "Truth and Justice", "Wysoka dziewczyna" czy macedoński "Honeyland". Na tej samej liście znaleźli się również laureaci festiwalu w Cannes, czyli "Parasite" oraz "Ból i Blask".

Z 91 nominowanych filmów, na liście zostało tylko dziesięć. W głosowaniu może brać udział cała Akademia. Agnieszka Holland mówi, że należy zawierać znajomości, przyjaźnie, dużo rozmawiać i propagować ten film wśród widzów. Twierdzi również, że "Boże Ciało" ma duże szanse na nominację, trzeba po prostu sprawić, aby jak najwięcej członków Akademii obejrzało ten film.

Mateusz Pacewicz, scenarzysta, podkreśla, że przede wszystkim starali się stworzyć film uniwersalny, w co z początku niezbyt wierzył. Podkreśla, że nad tym filmem pracował łącznie 9 lat. Wspomina, jak wiele kosztowało go przygotowanie tej historii, jak przez większość czasu tworzył ją sam, dzięki czemu stała się bardziej osobista. Przede wszystkim, cała ekipa tworząca film, starała się wyjść poza kontekst polskości i katolicyzmu, dzięki czemu udało się stworzyć uznane na świecie dzieło.

Krytycy filmowi otwarcie mówią, że film Komasy ma bardzo duże szanse na nominację, jednak szanse na nagrodzenie Oscarem są dużo mniejsze. Zgadzają się natomiast, że oczywistym faworytem i bardzo trudnym konkurentem jest laureat Złotej Palmy – film "Parasite". Między innymi dlatego, że reżyser tego filmu jest dużo bardziej rozpoznawalny w Stanach Zjednoczonych. Pomimo tych niezbyt optymistycznych prognoz, twórcy filmu są bardzo wdzięczni za nominację i niezwykle szczęśliwi ze swojego sukcesu, którym jest fakt, że film niezbyt znanego na świecie reżysera znalazł się na "krótkiej liście". Podkreślają, że jest to dla nich ogromne wyróżnienie. Warto podkreślić również, że rola głównego bohatera, została wybitnie zagrana przez bardzo młodego aktora, Bartosza Bielenię i z pewnością otworzyła mu nowe ścieżki kariery aktorskiej.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO


Share Tweet Send
0 Komentarze
Loading...