Minął już ponad rok, odkąd mieszkańcy Katalonii głosowali w referendum za niepodległością od Hiszpanii. Pomimo obaw przed przemocą i nadużyciami ze strony hiszpańskiej policji, około 2,3 miliona osób głosowało 1 października 2017 roku.

Było jasne, że strach nie był tak silny jak zbiorowa wola decydowania o naszej własnej przyszłości. Ludzie w każdym wieku ryzykowali swoje bezpieczeństwo, aby bronić urn, jakby w wewnątrz była demokracja. Było to w wielkim stylu. W przeciwieństwie do historii przedstawionej w mediach dwóch Katalonii, według ankiety przeprowadzonej we wrześniu 2017 r. 80 procent katalońskiego społeczeństwa uważa, że przyszłość Katalonii musi zostać rozstrzygnięta w drodze prawomocnego referendum. Katalończycy są zjednoczeni wolą decydowania o swojej przyszłości w sposób demokratyczny. Ale kiedy rząd hiszpański zacznie słuchać?

Za kilka dni niektórzy z naszych więźniów politycznych spędzą rok w więzieniu. Jeden rok za kratkami bez procesu; ich jedyną "zbrodnią" było wspieranie i organizowanie tego referendum. Zgodnie z najnowszymi sondażami, około 80 procent ludności Katalonii jest przeciwko represjom (nawiasem mówiąc, podobnie jak przeciwko monarchii hiszpańskiej). Pozostało nam kilka kluczowych pytań: czy referendum można traktować jako rebelię w państwie członkowskim Unii Europejskiej? Czy politycy mogą być trzymani w więzieniu lub na wygnaniu, ponieważ pomagali zorganizować demokratyczne wydarzenie? Dlaczego nadmierna policyjna przemoc nie była poddana śledztwu w hiszpańskich sądach?

Owacje na stojąco w Parlamencie Katalonii po ogłoszeniu niepodleglości.

Na szczęście decyzja o ucieczce pozwoliła nam zobaczyć, jak funkcjonuje niezależny system sprawiedliwości: niemiecki sąd w Schleswig-Holstein odrzucił to, że referendum można uznać za bunt lub akcję wywrotową, Belgia odrzuciła europejski nakaz aresztowania, a Szwajcaria nawet tego nie rozważa. Europejski wymiar sprawiedliwości wysłał silny sygnał - czy hiszpańscy sędziowie oraz prokuratorzy będą słuchać?

Nie ma wątpliwości, że wygnanie jest trudne, ale udało się pokazać światu pozbawiony przemocy charakter katalońskiej walki oraz brak europejskich standardów, jeśli chodzi o sprawiedliwość w Hiszpanii.

Tolerowanie przez EU przemocy w zeszłym roku, a także istnienie więźniów politycznych oraz wygnanych przywódców, wysyła niepokojący sygnał dla przyszłości Europy. Wykorzystanie siły fizycznej i represji wobec rywali politycznych wydaje się być dopuszczalnym narzędziem.

Zgodnie z hiszpańskim kodeksem karnym zorganizowanie referendum lub ogłoszenie niepodległości w sposób pokojowy nie jest przestępstwem. Co więcej, prawo do samostanowienia jest uznawane w kilku traktatach międzynarodowych, które Hiszpania ratyfikowała przez lata. Zaskakujące jest to, że tak zwani niezależni sędziowie traktują jedność państwa jako najwyższą troskę, ponad prawa człowieka lub samą demokrację.

Quim Torra (po lewej) i Carles Puigdemont (po prawej) podczas konferecji prasowej w Brukseli.

Pomimo upadku Mariano Rajoya jako premiera, rok po referendum wciąż brakuje konkretnych propozycji hiszpańskiego rządu Pedro Sancheza. Jeżeli one istnieją, to oczywiście jest brak woli do ich realizacji.

Presja polityczna i medialna na jakąkolwiek propozycję Katalonii, pochodząca z prawicowej Partii Ludowej (PP) i Ciudadanos (Cs), jest ogromna i trudno jej się oprzeć bez europejskiego wsparcia i mediacji. Król Filip VI był wyraźnie tak bardzo stronniczy w stosunku do Katalonii, że nie jest w stanie być arbitrem hiszpańskiej demokracji.

Wierzymy, że prawo do samostanowienia Katalonii musi zostać uznane, aby znaleźć jakiekolwiek polityczne rozwiązanie. Z pewnością będzie potrzebna międzynarodowa mediacja. Rozwiązanie oparte na zasadach demokracji i samostanowienia zawsze powinno być bardziej akceptowalne niż samo rozwiązanie problemu politycznego za pomocą siły. To wszystko, czego pragniemy dla Katalonii.


Carles Puigdemont - były prezydent Katalonii, dziennikarz, obecnie przebywa na wygnaniu w Belgii.

Quim Torra - obecny prezydent Katalonii wybrany większością głosów przez Parlament Katalonii po tym, jak hiszpańskie sądy nakazały aresztowanie pozostałych trzech kandydatów.

Poglądy wyrażone w niniejszym artykule są poglądami autorów.


Chcesz poznać opinię innych? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.