Carles Puigdemont: Katalonia powinna być niepodległym państwem

Carles Puigdemont: Katalonia powinna być niepodległym państwem

Katalonia, zdaniem prezydenta Carlesa Puigdemonta, pragnie być "częścią projektu europejskiego", gdyż czuje się "głęboko" zaangażowana w sprawy europejskie.


Przebywający na uchodźstwie prezydent Katalonii Carles Puigdemont ma nadzieję, że pewnego dnia wróci do domu, za który uważa Katalonię. Liczy na to, że Katalonia będzie niepodległym państwem członkowskim Unii Europejskiej. Wielokrotnie Puigdemont mówił, że chce, aby konflikt polityczny Katalonii z Hiszpanią został rozwiązany w sposób pokojowy.

Carles Puigdemont do Belgii uciekł w 2017 roku po tym, jak Parlament Katalonii, a także jego rząd, ogłosił niepodległość regionu jako Republiki Katalońskiej. Władze hiszpańskie w odpowiedzi zawiesiły autonomię regionu, a sama deklaracja niepodległości Katalonii nie została uznana na arenie międzynarodowej. Niektórzy członkowie i członkinie rządu Puigdemonta byli i są nadal ścigani przez hiszpańskie służby za zorganizowanie referendum oraz ogłoszenie niepodległości regionu.

Propozycja Katalonii jest bardzo proeuropejska. Przede wszystkim Katalończycy zdecydowali się zostać nowym pełnoprawnym państwem w Unii Europejskiej zgodnie z zasadami UE tak mówił Carles Puigdemont na Trinity College w Dublinie.

Puigdemont dodał wówczas, iż Katalonia "ma wyraźne pragnienie bycia częścią europejskiego projektu".

Ogólnie Katalonia ma wyraźne pragnienie bycia częścią europejskiego projektu, ponieważ czujemy się głęboko zaangażowani. Mocno wierzymy w wspólny projekt europejski i jesteśmy przekonani, że mamy wspólną przyszłość. Nasz kraj, historia i kultura czynią nas silniejszymi i bogatszymi. Katalończycy mają nadzieję i wierzą w to, że konflikt polityczny naszego społeczeństwa może zostać rozwiązany pokojowo, bez wojny, bez przemocy lub bez zwycięzców i przegranych. Odrzucamy wszelką przemoc stosowaną w ubiegłym stuleciu, aby rozwiązywać konflikty polityczne Carles Puigdemont, przebywający aktualnie na uchodźstwie prezydent Katalonii.
Carles Puigdemont przemawia na Trinity College w Dublinie.

Sąd Najwyższy Hiszpanii w lipcu zeszłego roku poinformował, iż europejski nakaz aresztowania został unieważniony. W październiku Puigdemont założył nową partię niepodległościową o nazwie Crida Nacional, którą kieruje w Belgii.

Znosiliśmy gniew Hiszpanii, która nie chce usłyszeć naszego głosu - powiedział Puigdemont podczas spotkania w Dublinie.

Carles Puigdemont dodał, że:

Hiszpańska policja uderzyła w bezbronne społeczeństwo i zraniła ponad tysiąc osób. Celem było zmuszenie ludzi do rezygnacji z prawa do głosowania. Ludzie pokonali jednak strach i poszli głosować. Wiemy, że wielu próbowało robić to bezskutecznie.

Zwrócił on uwagę na to, iż jego koledzy i koleżanki z rządu zostali oskarżeni o przestępstwo rebelii i że teraz grozi im nawet 25 lat więzienia za to, że zorganizowali referendum.

Nie doszło do żadnych aktów przemocy ze strony ludzi, którzy są ścigani dodał Puigdemont.

Prezydent na uchodźstwie odbył spotkanie w Irlandii z liderką Sinn Fein Mary Lou McDonald. Nie był jednak zainteresowany wypowiedzeniem się na temat tego, czy poprze wezwanie McDonald do przeprowadzenia sondażu związanego z tematem granicy irlandzkiej po Brexicie.

Puigdemont skomentował sprawę w następujący sposób:

Mam swoją opinię, ale nalegam, abyśmy, jako Katalończycy, uszanowali decyzję Wielkiej Brytanii i Irlandii. Brexit to kwestia Brytyjczyków, a my, jako Europejczycy, oczywiście wesprzemy Irlandię. Pomożemy skorygować negatywne skutki w przypadku twardego Brexitu.

Jesteśmy głosem tych, których próbuje się uciszyć. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA