Chińskie służby graniczne instalują spyware na urządzeniach turystów

Chińskie służby graniczne w regionie graniczącym z Rosją, Tybetem, Mongolią oraz m.in. Afganistanie prowadzą inwigilację już nie tylko grup muzułmańskich, ale też turystów.


Chińskie służby graniczne instalują spyware na urządzeniach turystów

Pracownicy chińskich służb granicznych w regionie Sinciang, czyli Regionie Autonomicznym Sinciang-Ujgur, instalują szpiegujące oprogramowanie na urządzeniach mobilnych turystów, którzy przekraczają granicę w stronę Chińskiej Republiki Ludowej. W trakcie przechodzenia przez punkt graniczny, turyści muszą wydać swoje telefony, które następnie są zabierane do przeglądu.

W momencie przeglądu, kiedy smartfon ma zainstalowany system Android, agenci graniczni instalują na nim oprogramowanie szpiegujące, które dokładnie skanuje urządzenie i zbiera wszystkie dane. W przypadku iPhone'a, telefon jest jedynie skanowany.

Aplikacja BXAQ, która została opracowana na potrzeby chińskich służb granicznych, zbiera takie dane jak wiadomości tekstowe, listę adresową, historię połączeń, listę aplikacji, nazwy użytkownika w aplikacjach, wpisy w kalendarzu. Wszystkie te dane są przesyłane w dalszej kolejności na serwer. Spyware przeszukuje też urządzeniu w celu znalezienia 73 tysięcy plików, które przez chińskie służby sklasyfikowane są jako treści ekstremistyczne, np. fotografie Dalaj Lamy, cytaty z Koranu, publikacje ISIS.

Stany Zjednoczone wydały oświadczenie potępiające Chiny za przeszukiwanie urządzeń mobilnych turystów, jednak chińskie władze odpierają zarzut twierdząc, że jest to sposób na walkę z terroryzmem bez użycia przemocy.

Przypomnieć można, że Sinciang jest miejscem, w którym zamieszkuje wiele grup etnicznych powiązanych z Islamem oraz Ujgurowie, którzy są oskarżani przez chiński rząd o ekstremizm islamski i separatyzm.


Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO