Cicha zmiana warty na Kaukazie

"Chcę, żebyście wiedzieli, że rezygnuję z urzędu prezydenta w imię utrzymania stabilności w państwie" - oświadczył Raul Chadżymba, ustępujący prezydent separatystycznej Republiki Abchazji.

Cicha zmiana warty na Kaukazie

W niedzielę 12 stycznia swoją rezygnację złożył Raul Chadżymba, prezydent nieuznawanej przez społeczność międzynarodową Republiki Abchazji. Decyzja o dymisji została podjęta pod presją narastającego niezadowolenia z rządów oraz brutalnych protestów na ulicach Suchumi. Powtórzone wybory prezydenckie zaplanowano na 22 marca 2020 roku.

Dwa dni przed przekazaniem władzy w ręce premiera unieważnione zostały wybory z września 2019, w których zwyciężył Chadżymba. Wyrok zapadł w atmosferze ogromnych manifestacji środowisk antyrządowych. Swoje apogeum miały one w sobotę 11 stycznia, kiedy około 500 demonstrantów zgromadziło się przed siedzibą prezydenta Abchazji oraz odbyła się okupacja budynków instytucji rządowych. Wystąpienia ludności pod przewodnictwem lidera opozycji Ałchasa Kwicynii były zorganizowane pod hasłami sfałszowanych wyborów, rosnącego bezrobocia i przestępczości, a także szerzącej się korupcji. Jednocześnie w stolicy pojawili się wysłannicy Moskwy m.in. Raszyd Nurgalijew czy Władisław Surkow, rosyjski biznesmen i doradca Władimira Putina ds. Gruzji i Ukrainy, związany z Kaukazem m.in. czeczeńskim pochodzeniem.

Po rezygnacji najważniejszego przedstawiciela władzy, abchaski parlament ustanowił datę 22 marca dniem powtórzonych wyborów prezydenckich. Obecnie urzędująca głowa państwa nie odrzuciła ponownego startu, podkreśliła jednak w rozmowie z Interfaxem, że "życie pokaże, jak będzie".

Raul-1
Źródło: TVN24

Raul Chadżymba objął władzę również w tle społecznego niepokoju - jego poprzednik Aleksandr Ankwab został obalony po kilkudziesięciotysięcznych rozruchach ulicznych. Obecnie urzędująca głowa państwa stanęła przed obliczem głębokich problemów trapiących marionetkowe państwo - korupcji, zapaści gospodarczej. Podjęte działania nie poprawiały sytuacji Abchazów. Zaraz po objęciu władzy Chadżymba podpisał układ sojuszniczy i partnerstwa strategicznego z Rosją. Stały się one furtką do pełnej integracji czarnomorskiego państewka ze swoim północnym sąsiadem. Jednak nawet podwyżka płac w sektorze budżetowym oraz uporządkowanie prawa nie miały lepszych rezultatów - łapówkarstwo dalej było powszechną praktyką, abchaskie elity pozostawały finansowo podporządkowane Władimirowi Putinowi, co więcej, oficjalnie odstąpiono od niepodległościowej retoryki. Nawarstwiające się utrapienia spowodowały reakcję charakterystyczną dla tamtejszego społeczeństwa - próbę obalenia Raula Chadżymby poprzez paraliżujące protesty. Jak wskazuje Ośrodek Studiów Wschodnich:

Wymuszona dymisja prezydenta, uzasadniana troską o zachowanie pokoju i stabilności, wpisuje się w abchaską tradycję polityczną, zawierającą elementy demokracji wiecowej.
abkhaz
Źródło: Pinterest

Konflikty i niestabilność w regionie wschodniej Gruzji sięgają XIX wieku, natomiast nasiliły się w latach 1992-1993, kiedy to Abchazja wywalczyła niezależność, a wydatnej pomocy udzieliła Federacja Rosyjska. Kolejne lata jedynie zaostrzały stosunki między rządem w Tbilisi a władzami w Suchumi, mając swoje apogeum w 1998 (II wojna w Abchazji) oraz 2008 roku (wojna rosyjsko-gruzińska). Od tamtej pory Abchazja ugruntowała się w swoich granicach, stając się całkowicie zależna od rosyjskiej pomocy gospodarczej i militarnej - ponad połowę budżetu państwa stanowią dotacje płynące z Moskwy, a na jej terenach położona jest kluczowa rosyjska baza wojskowa.


Źródła: Ośrodek Studiów Wschodnich, TVN24, Dziennik Gazeta Prawna


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO


Share Tweet Send
0 Komentarze
Loading...