Coraz więcej Brytyjczyków chce odwołania brexitu

Miliony obywateli i obywatelek Wielkiej Brytanii podpisało petycję, której postulatem jest powstrzymanie brexitu. Na scenie politycznej kraju w tym samym czasie panuje chaos, który może doprowadzić do opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię bez umowy.

· 1 min read
Coraz więcej Brytyjczyków chce odwołania brexitu

Szefowa brytyjskiego rządu Theresa May przyznała otwarcie, że może dojść do sytuacji, w której Izba Gmin nie przyjmie umowy z Brukselą, co oznacza, że pojawi się zagrożenie opuszczenia Unii Europejskiej na wskutek tzw. twardego brexitu. Aby Wielka Brytania mogła wyjść ze Wspólnoty Europejskiej w sposób bardziej "uporządkowany" i mniej odczuwalny, Izba Gmin musi zatwierdzić przyjęcie umowy.

Tymczasem petycja w sprawie odwołania brexitu, która jest opublikowana na stronie parlamentu Wielkiej Brytanii, zebrała już ponad 5 milionów podpisów, a liczba ta ciągle rośnie. Liczba podpisów daje nadzieję zwolennikom przeprowadzenia ponownego referendum, w którym obywatele i obywatelki Wielkiej Brytanii zagłosowaliby za lub przeciw pozostaniu w Unii Europejskiej.

Ciągle przybywa podpisów.

Theresa May obecnie uważa, że wycofanie się drogi brexitu byłoby "zdradzeniem woli obywateli". Wraz z rosnącą liczbą podpisów pojawia się jednak szansa, iż obecna szefowa brytyjskiego rządu zmieni zdanie i uda się zorganizować drugie referendum.

Nie wierzę w to, że powinniśmy odrzucić artykuł 50 powiedziała premier Theresa May w czwartek, kiedy przebywała w Brukseli.

Autorka petycji, Margaret Georgiadou, która określa siebie jako sfrustrowaną zwolenniczkę pozostania w Unii Europejskiej, napisała na swoim profilu na Twitterze, iż otrzymuje groźby związane z opublikowaniem petycji. Jak uważa, w ciągu jednej nocy trzy razy do niej wydzwaniano grożąc jej śmiercią.


Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO