Czego chcą Palestyńczycy?

Od kilku dni w mediach można znaleźć doniesienia o tym, że na Bliskim Wschodzie znowu wrze z powodu wymiany ognia w Strefie Gazy.


Czego chcą Palestyńczycy?

Od kilku dni w mediach można znaleźć doniesienia o tym, że na Bliskim Wschodzie znowu wrze. Wszystko za sprawą wymiany ognia w Strefie Gazy pomiędzy izraelskimi siłami zbrojnymi, a Hamasem, które poprzedziły masowe protesty Palestyńczyków zamieszkujących ten kawałek lądu. Dlaczego jednak protestowali? Czego dokładnie chcą?

Izrael nie jest państwem demokratycznym

W państwach świata zachodniego zwykło się nazywać państwo żydowskie "jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie". Na poparcie tej tezy pokazuje się często obrazki mieszkańców tego kraju wrzucających głos do urny wyborczej lub aktywistów trzymających flagę LGBT+ w centrum Tel-Avivu. Obrazki te są jednak bardzo mylące, bowiem definiuje demokrację w bardzo płytki i niewystarczający sposób.

Fot. Guy Yechiely

Izrael nie jest państwem demokratycznym. Nie jest także państwem totalitarnym, aczkolwiek nosi wyraźne znamiona autorytaryzmu. Jest to państwo, które od samego początku swojego istnienia łamie prawa człowieka. Jest to jedno z nielicznych państw, które dokonało czystek etnicznych i nie zostało za to rozliczone przez ONZ. Jest to państwo, w którym tajne służby po kryjomu zabijają nieprzychylnych władzy ludzi. I w końcu, jest to państwo, w którym władza realizuje postulaty, których pogratulowali by jej najwięksi faszystowscy myśliciele.

Czyj jest Izrael?  

Choć dylemat dotyczący tego czy Żydzi mają prawo do terytorium, na którym zbudowali swą państwowość przed 1948 czy nie, jest tematem na znacznie dłuższą dyskusję, to jedno jest pewne - Izrael nie jest państwem homogenicznym. Kraj, który kreuje się na centrum dialogu międzynarodowego. Kraj, który realizuje plany stworzenia na swoim obszarze drugiej doliny krzemowej. Kraj, który swą niepodległość proklamował na terytorium innego kraju NIE MOŻE być państwem jednorodnym. Jest to fizycznie niemożliwe.

Choć oczywiście, Ben Gurion, Hagana i inne postaci oraz organizacje biorące udział w procesach niepodległościowych młodego Izraela zadbały o to, aby wysiedlić z jego terenów jak najwięcej Palestyńczyków oraz o to, aby ci wysiedleni Palestyńczycy nie mieli dokąd wracać. Niemniej jednak niemożliwe było dokonanie czystek etnicznych na wszystkich Arabach. Mimo wszystko, obecna władza Izraela, na czele z faszystowskim prowokatorem Benjaminem Netanjahu bardzo dba o to, aby kreować Izrael na państwo narodowe.

Czy to dlatego Palestyńczycy protestują?

Tak, ale powodów jest znacznie więcej. Artykuł ten dotyczy jedynie sytuacji mającej miejsce w ostatnich dniach, dlatego warto skupić się wyłącznie na Strefie Gazy, która nie bez przyczyny jest nazywana "największym więzieniem świata". Strefa Gazy jest bowiem najbardziej przeludnionym obszarem na naszym świecie. Oczywiście można odeprzeć to argumentem, że "Wikipedia podaje, że zagęszczenie populacji tego obszaru jest dwukrotnie niższe niż zagęszczenie w Nowym Jorku", ale warto pamiętać, że w takich wskaźnikach nie bierze się pod uwagę typu zabudowań i innych uwarunkowań geopolitycznych.

Dalsze statystyki dotyczące Strefy Gazy są jeszcze bardziej zatrważające. Prawie 95% wody na tym obszarze nie nadaje się do spożycia. 46% dzieci zamieszkujących ten teren cierpi na anemię z powód niedożywienia. 50% dzieci nie wyraża woli życia. 45% wszystkich mieszkańców Strefy Gazy nie ma pracy. Średni dostęp do prądu wynosi około 4 godzin dziennie, a otrzymanie fachowej opieki medycznej wymaga wyrobienia wizy do Izraela, którą dostać nie jest tak łatwo.

I to właśnie dlatego Palestyńczycy protestują. A każdy protest ludności palestyńskiej jest niczym walenie głową w mur, który otacza Strefę Gazy od strony lądu. Mur ten jest jednak niezwykły, bowiem na każdy bunt odpowiada uderzeniem zbrojnym - tak też się stało ostatnio. I to właśnie dlatego trwa ostrzał pomiędzy IDF, a Hamasem.


Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO