Sukcesy Doliny Krzemowej prowadzą startupy do upadku

Prezentacja przygotowana na kolanie, niekompletna, niezwykle skąpa w treść , a do tego brzydka jak noc listopadowa. Po jej wysłaniu spółka w krótkim czasie zyskuje kilkanaście milionów dolarów w rundzie seed.


Sukcesy Doliny Krzemowej prowadzą startupy do upadku

Historia prawdziwa, amerykańska. Jednak wynika ona z określonego faktu- founderzy to weterani rynku oraz seryjni przedsiębiorcy. Zdecydowana większość startupów podążających tą samą drogą szybko upada, ponieważ nie dostaje żadnego finansowania od VC. Ich historia może potoczyć się zupełnie inaczej jeśli się przygotują. W internecie można znaleźć wiele artykułów, podcastów i filmów o tym, jak przygotować się do pozyskania kapitału od VC. Niestety founderzy je ignorują, ślepo wierząc, że ich biznes jest na tyle wyjątkowy, że ich to nie dotyczy. Inspirują się oni zagranicznymi succes stories, zapominając o pracy u podstaw. W efekcie marnują czas analityków inwestycyjnych, a żaden fundusz nie chce nawet z nimi rozmawiać. Dostając kilkaset pomysłów miesięcznie, trzeba kierować się uproszczonym systemem oceny. Każdy fundusz wypracowuje własny, jednak w większości opierają się one na tych samych filarach, które warto poznać, by nie zmarnować swojej szansy.

Dopasuj się

Niezwykle ważną kwestią jest zgodność z polityką inwestycyjną funduszu, czyli zbiorem zasad mówiącym o tym, w co jak dany fundusz inwestuje. Startup musi mieścić się w kryteriach. Fundusz inwestycyjny bierze pod uwagę wiele kryteriów:

  1. Sektor: jeśli fundusz inwestuje w startupy z sektora medtech, nie zainwestuje w aplikację do pomiaru ubrań, ponieważ zwyczajnie nie zna się na tym i nie wniesie realnej wartości.
  2. Etap rozwoju: jeśli fundusz skupia się na etapie pre-seed (faza przed zalążkowa), nie zainwestuje w late stage. Ponieważ może mieć zupełnie inne wyobrażenie odnośnie mechanizmów nadzoru właścicielskiego.
  3. Wycena: jeśli dany fundusz inwestycyjny ma określony próg procentowy udziałów, jaki ich interesuje, to w większości przypadków nie zejdzie poniżej tego pułapu.
  4. Trakcja - jeśli fundusz oczekuje, że na etapie mvp spółka powinna generować określoną sprzedaż, nie zaangażuje się w projekt, który będzie wymagał dziesiątek milionów, aby stworzyć pierwszą wersję produktu.
  5. Koinwestycja - jeśli fundusz zawsze pełni rolę leada w rundach lub do pewnego etapu chce być jedynym inwestorem, to nie dołączy do większej rundy.
  6. Model biznesowy - jeśli fundusz skupia się na rynku b2c, to nie zainwestuje w projekt działający w obszarze b2g.

Wniosek należy zapoznać się z funduszem, by z jednej strony sprostać jego oczekiwaniom, z drugiej kto ma być potencjalnym partnerem biznesowym.

Prezentacja to wciąż podstawa:

Prezentacja ma bardzo określoną rolę. Ma ona w lakoniczny sposób przedstawić spółkę i jej pomysł na biznes. Co ważne stanowi jedynie wstęp do dalszej rozmowy z founderem. Nikt nie spędzi dziesiątek godzin na analizie jednego dokumentu, jeśli jest on ciekawy. Kolejnym krokiem jest call, analogicznie jak przy wysyłaniu CV. Mechanizmy są bardzo podobne. Kilka maksymalnie kilkanaście slajdów wystarczy, by zrozumieć, czy biznes może być potencjalnie interesujący. Wysyłanie kilkudziesięciostronicowych dokumentów jest błędem i często pokazuje, że team nie potrafi w prosty sposób przedstawić swojego pomysłu. Jeśli ma taki problem z funduszem, który świetnie rozumie innowacje, to co będzie się działo w trakcie tłumaczenia tego ostatecznemu klientowi? Wniosek końcowy jest niezwykle prosty brak właściwego przygotowania i dokładnego przemyślenia tematu drastycznie obniża szansę na pozyskanie finansowania.

źródło: mamstartup.pl