Feminizm czy komercja w finale UEFA?

Zapewne wielu się zastanawia, co robiła kobieta w stroju kąpielowym biegająca po murawie na finale UEFA Champions League 2019. Odpowiedź może być prostsza niż wielu się może wydawać.


Feminizm czy komercja w finale UEFA?

Kinsey Wolanski wbiegła na murawę na murawę w połowie meczu, pewnie taki widok wzrokowo część męskiej widowni zadowolił, a feministyczną część także, gdyż uznały to za sposób walki z wszechobecnym seksizmem, seksualizacją i patriarchatem. Nic bardziej mylnego!

Osoby nastawione, że to feministyczna działaczka się mylą. Dziewczyna ta nie jest nikim innym ponad instagramową celebrytko-modelką, której chłopak prowadzi kanał na YouTube i stronę z prankami dla zdecydowanie starszej części internetu. Sama ubrana była w typowy strój kąpielowy, podobny do tych z kategorii nieprzeznaczonych do pływania, a na jego przodzie był nadrukowany wielki napis z logo tejże strony.

Niemal prawdopodobnym jest, że część feministek pominie tu kwestie komercyjne i będzie też to brać jako walkę ze wszelkimi objawami tego, czego nie lubią, włącznie z tzw. pruderyjnością i jednoczesnym traktowaniem kobiet jako obiekty seksualne, o groźnym slutshamingu nie wspominając.

Sam się zastanawiam, czy nie powinno się tu zastosować, tak wymyślam nowy termin, attention whore shamingu, by taki, dość niskich lotów sposób zdobycia popularności był w końcu ukrócony, gdzie na naszym, polskim podwórku mieliśmy zdecydowanie tego przykład, ale w bardziej żenującej postaci patologii Linkiewicz.

Wracając do naszej "bohaterki" Wolanski, zdobyła ona po swoim występie około 1 miliona obserwujących na Instagramie, gdzie ma w sygnaturce w drugim i trzecim wersie dane do kontaktów biznesowych, a w czwartej link do strony z tymi prankami.

Mój wniosek? Czasem te słynne nagie wybiegi i tego typu akcje co niektórych kobiet, to nic ponad sposób zdobycia popularności, a wiele z tych sław ma w poważaniu wszelki feminizm i patrzy na swoje statystyki i szuka sposobów na zarobek, najczęściej nie mając nic więcej do zaoferowania. Tego typu podejście jest raczej bezrefleksyjne i nie wynika z zagłębienia się w ideologię.


Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.

ZOSTAŃ PATRONEM

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO