Google ignoruje art. 11 europejskiej dyrektywy i nie zapłaci wydawcom prasowym

Firma Google stanowczo poinformowała, że nie zapłaci wydawcom prasowym po wdrożeniu we Francji dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym.


Google ignoruje art. 11 europejskiej dyrektywy i nie zapłaci wydawcom prasowym

Francja intensywnie pracuje nad implementacją w przepisach prawnych dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, przeciw którym protestowali internauci i internautki oraz wiele firm internetowych. Ostatecznie Parlament Europejski zatwierdził dyrektywę przy sprzeciwie 6 państw członkowskich, w tym Polski.

Kraje Unii Europejskiej mają łącznie 2 lata na wdrożenie regulacji prawnych, jednak mogą też zrobić to wcześniej. Francja jest państwem, który już kończy proces wdrażania nowych przepisów w swoim prawodawstwie.

Przeciwko artykułowi 11, który nakazuje płacić wydawcom prasowym za reklamy umieszczane obok linków do artykułów, wystąpił koncern Google. Wiadomo powszechnie, że zakładka Wiadomości oraz wyniki wyszukiwania są związane z linkowaniem do portali należących do wydawców prasy.

Wydawcy prasowi wielokrotnie podkreślali, iż wyszukiwarki internetowe zarabiają setki milionów euro i niczym się nie dzielą, a rynek prasowy pogrążą się dalej w kryzysie. Google odpowiedział na te zarzuty stwierdzeniem, że wydawcy korzystają, ponieważ więcej użytkowników trafia na strony internetowe gazet i że niemożliwe jest wspieranie prasy poprzez "zabieranie pieniędzy firmom internetowym".

Francuski Le Monde oszacował, iż ewentualne zyski z podatku od linków mogłyby wynosić 250-320 milionów euro rocznie w samej Francji. Jednak gigant internetowy, którym jest Google, szybko ostudził nadzieje francuskich mediów informując, że dostosuje się do europejskiej dyrektywy poprzez usunięcie cytatów przy linkach. W ten sposób korporacja nie będzie zobowiązana do płacenia wydawcom prasowym. Na ten temat wypowiedział się Richard Gingras, wiceprezes firmy:

Sprzedajemy reklamy, a nie wyniki wyszukiwania, a każda reklama w Google jest wyraźnie oznaczona. Dlatego też nie płacimy wydawcom, gdy ludzie klikają ich linki w wynikach wyszukiwania.
Grafika: AP

Na stanowcze słowa wiceprezesa Google zareagował Franck Riester, minister kultury Francji, który powiedział, że Francja chce "umożliwić sprawiedliwy podział wartości wytwarzanej na rzecz platform przed podmioty prasowe".

Wiceprezes koncernu został także skrytykowany przez rzeczniczkę Komisji Europejskiej, Nathalie Vandystadt. Jednak Komisja Europejska oraz rząd Francji mogą jedynie apelować do amerykańskiej korporacji, gdyż ta nie łamie zapisów dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO