"Ho, ho, idzie inkwizytor!", czyli Cykl Inkwizytorski

Cykl Inkwizytorski to seria opowiadań Jacka Piekary dziejących się w alternatywnej rzeczywistości, w której Jezus Chrystus zszedł z krzyża i ukarał swoich prześladowców.


"Ho, ho, idzie inkwizytor!", czyli Cykl Inkwizytorski

Jakiś czas temu przeglądając pozycje książkowe w Empiku mój wzrok powędrował na książkę Płomień i Krzyż, Tom III Jacka Piekary. Przypomniałem sobie jak ładnych parę lat temu zacząłem czytać Cykl Inkwizytorski. Już wtedy był rozbudowany (liczył wtedy osiem książek, czyli dwadzieścia dziewięć opowiadań), zaś teraz liczy już dwanaście części i trzy kolejne są w planach.

Czym jest Cykl Inkwizytorski? Jest to historia Mordimera Madderdina - inkwizytora w służbie Świętego Oficjum, czyli najpotężniejszej organizacji średniowiecznej Europy. Akcja książek rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości XVI wiecznej Europy, w której Jezus Chrystus zszedł z krzyża i ukarał swoich prześladowców, a Jerozolima spłynęła krwią. Żeby trochę lepiej przedstawić świat stworzony przez Jacka Piekarę przytoczę parę cytatów oraz filmowy trailer cyklu stworzony przez wydawcę, czyli Fabrykę Snów.

Miejsce jest święte, choć ludzie grzeszni mruknął po chwili. Toteż spalimy jedynie ludzi wzruszyłem ramionami.
Na razie jednak zadawałem sobie pytanie bardzo przyziemnej natury: czy mam prowadzić śledztwo dyskretnie, czy też wręcz przeciwnie: głośno zatupać i krzyknąć: "Ho, ho, idzie inkwizytor!", i zobaczyć, jaką i czyją rekcję owo tupnięcie oraz ów krzyk wywołają.
Nie sądzę, że gdyby rozum miał skrzydła, to ten człowiek unosiłby się nad ziemią niczym prorok Eliasz, gdyż najpierw przez twarz szlachetki przebiegł grymas gniewu, kiedy usłyszał ton mojego głosu. Po tym grymasie gniewu twarz zastygła w męce dedukcji, cóż mogłem mieć na myśli. A dopiero potem zrozumiał sens wypowiedzianych przeze mnie słów i tym razem jego oblicze skrzywił grymas lęku.
Jezus Maria, upraszam o wybaczenie mistrzu inkwizytorze przykurczył się, zgarbił i wręcz zmalał w oczach. Raczcie wybaczyć.
Spojrzał na mnie i tym razem w jego oczach błysną strach.
To nie prawda! zawołał gorączkowo. Dobrze wiesz, że jestem lojalnym inkwizytorem!
Pokręciłem głową.
Słowa mnie nie przekonają. Będziesz miał niedługo wiele okazji, by swoją lojalność udowodnić czynami. Jesteś na to gotowy Andreasie? Gotowy, by uczciwym oraz gorliwym postępowaniem zamazać pamięć o ocierających się o ciężki grzech błędach, które popełniłeś i pragnąłeś popełnić?
Znam te sztuczki tak samo dobrze jak ty — warknął. Nie zwiedziesz mnie swoją mową.
Człowiek, którego kciuki miażdżono w zgniatarce, wrzeszczał tak głośno, że przełożony Akademii Inkwizytorium musiał zatrzasnąć drzwi, aby w gabinecie dało się normalnie porozmawiać.
Nie wyobrażasz sobie, ile musimy się naprosić, żeby dostać świeże eksponaty westchnął. A przecież edukacja wymaga nakładów. Jak mamy uczyć tych chłopców zachowania w czasie przesłuchań, skoro nie możemy wszystkiego pokazać na żywych przykładach?
Tutaj imperator Jezus Chrystus czczony jest jako Mściciel i Zdobywca, chrześcijaństwo zmaga się z wyznawcami Starych Bogów i adeptami czarnej magii, a anioły i demony jawnie ingerują w życie ludzi tak Jacek Piekara opisuje postać Jezusa Chrystusa z Cyklu Inkwizytorskiego.

Jak widać książki i całe uniwersum krążą na granicy fantasy i dark fantasy w zależności od opowiadania. Język, którego używa autor jest bardzo przystępny i lekki mimo, iż czuć, że akcja dzieje się w średniowieczu. Jacek Piekara pisząc Cykl Inkwizytorski nie stroni od obrazowych i dość dosadnych opisów, na przykład tortur. Co ważniejsze język jest bezpośredni i w brutalny sposób pokazuje świat stworzony przez autora.

Gdy pierwszy raz czytałem wpadłem w pułapkę zastawioną przez autora i nie mogłem oderwać się od lektury. W sumie za drugim razem było podobnie.

Cykl jest bardzo rozbudowany, więc pozwolę sobie zasugerować jak powinno się czytać, zwłaszcza, iż przy ostatniej książce autor zepsuł, trochę, chronologię wydarzeń.

  1. Sługa Boży
  2. Młot na Czarownice
  3. Miecz Aniołów
  4. Łowcy Dusz
  5. Ja, inkwizytor. Wieże do nieba
  6. Ja, inkwizytor. Dotyk zła
  7. Ja, inkwizytor. Bicz Boży
  8. Ja, inkwizytor. Głód i pragnienie
  9. Ja, inkwizytor. Kościany Galeon
  10. Płomień i Krzyż, tom I
  11. Płomień i Krzyż, tom II
  12. Płomień i Krzyż, tom III

Ułożyłem książki w taki sposób, który zminimalizuje skonfundowanie wywołane błędem chronologicznym autora. Cały cykl można podzielić na trzy części. Pierwsza (numery: 1,2,3,4) opowiada historię dorosłego Mordimera, gdy służy już pod bezpośrednimi rozkazami biskupa Hez-hezronu, druga (numery: 5,6,7,8,9) mówi o początkach inkwizytorskiej kariery Mordimera oraz nabieraniu przez niego doświadczenia. Jest to pewnego rodzaju prequel. Jest też część trzecia (numery: 10,11,12) i one przedstawiają historię Arnolda Löwefella, również inkwizytora. Płomień i krzyż jest bardzo dobrym dopełnieniem historii pokazanej w innych książkach. Nie ułożę książek chronologicznie, gdyż błąd autora uniemożliwia to.

Autor planuje stworzyć czwarty tom serii Płomień i krzyż, oraz chronologicznie ostatnią książkę pod tytułem Czarna Śmierć. W planach jest jeszcze książka rozpoczynająca cały cykl, opowiadająca o życiu i śmierci Chrystusa – Rzeźnik z Nazaretu.

Słowem podsumowania jest do dla mnie jedna z lepszych serii fantasy jakie czytałem oraz mam do niej ogromny sentyment. Uważam ją za bardzo dobrą i na długo pozostanie w moim sercu obok moich ulubionych: Pieśni Lodu i Ognia oraz Trylogii Husyckiej. Cykl Inkwizytorski uważam za obowiązkową pozycję dla każdego fana fantasy.

Źródło:www.thedust.pl/realizacje/cykl-inkwizytorski

Warto nadmienić, iż w marcu tego roku tego roku do mediów przedarła się informacja, iż studio The Dust stworzy grę komputerową na podstawie Cyklu Inkwizytorskiego. Jacek Piekara i studio The Dust skomentowali to w sposób następujący:

W świecie, w którym „ludzie widzieli już wszystko” chcemy im pokazać: nie, tego jeszcze nie widzieliście. Chcemy im powiedzieć: zaprowadzimy was do miejsc, w których przeżyjecie unikalne przygody i w którym spotkacie ludzi, o których na dobre czy na złe, będziecie myśleli jako o wrogach albo przyjaciołach z krwi i kości. Chcemy was zabrać nie tylko na przygodową karuzelę, ale również na emocjonalny rollercoaster. I jeśli zejdziecie z niego uczuciowo obolali i poharatani, to pamiętajcie: właśnie o to nam chodziło!
Ze względu na skalę przedsięwzięcia grę chcemy zrealizować w ciągu kilku najbliższych lat. Obecnie dopracowujemy koncepcję całej produkcji i kończymy budowę dedykowanego zespołu, w ramach którego zatrudnimy kolejnych doświadczonych specjalistów m.in. programistów i grafików 3D  Jakub Wolff, CEO The Dust.

Więcej informacji o produkcji zostanie przedstawionych podczas koferacji prasowej 12.09.2019 roku w Warszawie.

Na wrześniowej konferencji opowiemy o naszej interpretacji świata wykreowanego przez Jacka Piekarę i jakie mamy w wobec niego  plany w ramach realizowanej gry wideo. Przedstawimy również zespół dowodzący produkcją, pierwsze moodboardy, koncept arty i kilka ciekawostek czytamy na stronie studia The Dust.

Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO