Internet Rzeczy pomaga starzejącemu się społeczeństwu Japonii

Japonia stawia na Internet Rzeczy (IoT), aby pomóc starzejącemu się społeczeństwu w zmierzeniu się z chorobami, takimi jak np. cukrzyca.


Internet Rzeczy pomaga starzejącemu się społeczeństwu Japonii

Japonia często jest określana jako jeden z liderów innowacji technologicznych, kraj, który z nowymi technologiami ma spore doświadczenie. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż jest to fakt. Jednak Japonia również ma nowatorskie podejście do narastającego problemu, którym jest cukrzyca. Innowacyjne podejście Japonii w zakresie cukrzycy opiera się na efektywnym zarządzaniu łączącym psychologię z Internetem Rzeczy (IoT). IoT jest aktualnie jednym z wiodących trendów w Japonii, kraj ten wdraża najnowocześniejsze technologie, aby stawić czoła starzejącej się populacji.

Kraje rozwinięte są zmuszone radzić sobie ze zmianami demograficznymi. To samo dotyczy Japonii, jednak tutaj trzeba dodać, iż Japonia spośród rozwijających się krajów jest w najlepszej pozycji. Społeczeństwo japońskie co prawda szybko się starzeje, jednak racjonalna polityka stawiająca na nowatorskie podejście do wykorzystywania wysokiej jakości danych zdrowotnych oraz nowoczesnych technologii pozwala znacząco poprawić jakość życia wszystkich mieszkańców i mieszkanek Japonii.

Przed Japonią stoją wyzwania zdrowotne

W 2016 roku zostały przeprowadzone badania przez Ministerstwo Zdrowia, Pracy i Opieki Społecznej, które pozwoliły podejrzewać, że około 10 milionów dorosłych choruje na cukrzycę. Badania te zostały przeprowadzone na grupie 11 000 osób z około 24 000 wybranych losowo gospodarstw domowych. Wynik był wyższy o około 500 000 w porównaniu z podobnym badaniem przeprowadzonym w 2012 roku.

W 2015 roku zostały przeprowadzone inne badania, na podstawie których wyciągnięto wnioski mówiące o tym, że przewiduje się "znaczny wzrost częstości występowania cukrzycy" w Japonii w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat. Za główny powód została podana starzejąca się populacja.

Japonia jest super-starzejącym się społeczeństwem, a wiele starszych osób nie wie, jak należy dbać o swoje zdrowie. Wciąż nie jest jasne, w jakim stopniu możemy skorygować poziom glukozy w ich krwi. Jednak Japonia najprawdopodobniej będzie prowadzić pozostałe kraje w tej kwestii — powiedział Kohjiro Ueki, dyrektor Centrum Diabetologicznego, które jest częścią Centrum Globalnego Zdrowia i Medycyny w Tokio.
Kohjiro Ueki, dyrektor Centrum Diabetologicznego należącego do Centrum Globalnego Zdrowia i Medycyny w Tokio. 

Koszty związane z wyżej wymienioną chorobą ciągle rosną. Tutaj należy zwrócić uwagę na wzrost całkowity kosztów hemodializy z powodu cukrzycowej choroby nerek, który wynosi 8 miliardów jenów, czyli około 70 milionów dolarów. Szacuje się, że około 16 000 osób jest poddawanych hemodializie corocznie. Jednak japońscy inżynierowie, naukowcy oraz środowiska medyczne nie chcą dać za wygraną. Kohjiro Ueki wspólnie ze swoimi współpracownikami rozpoczęli prace nad nowym projektem, którego celem jest zapobieganie chorobom, np. cukrzycy, z wykorzystaniem systemu samokontroli opartego na rozwiązaniach IoT (PRISM-J).

Jednym z naszych celów jest udowodnienie, że używanie urządzeń IoT może przyczynić się do lepszych wyników glikemii u pacjentów z cukrzycą. Jeżeli pacjenci potrafią sobie wyobrazić, jak sobie radzą, może pomóc im to w dokonaniu pozytywnych zmian w nawykach związanych z ich stylem życia i utrzymaniu motywacji. Poprawa widoczna w danych jest sama w sobie nagrodą dla pacjentów — dodał Ueki.

Inteligentne zarządzanie

Pacjenci i pacjentki biorący udział w projekcie mierzą swoją wagę, ciśnienie krwi, a także poziom aktywności. Do tego wykorzystywane są takie rozwiązania, jak sensory, krokomierze oraz inne urządzenia monitorujące, które pozyskane dane przesyłają do aplikacji noszącej nazwę Schichifukujin. Dane te są przesyłane również do chmury, do której dostęp maja lekarzy i lekarki mogący monitorować postępy. W programie tym uczestniczy dwa tysiące pacjentów i pacjentek w wieku od 20 do 75 lat. Projekt ten zaczął się w styczniu 2018 roku. Tutaj warto dodać, że PRISM-J jest najdłużej trwającym tego typu badaniem na świecie.

Dzielnica Shinjuku w Tokio. Fot. FPM

Osoby, które używają aplikację, mogą nawet wchodzić w interakcje z "animowanymi bogami" (aplikacja jest inspirowana japońską mitologią) i otrzymywać od nich zautomatyzowane informacje zwrotne dwa razy w ciągu tygodnia. W przypadku niezauważenia notyfikacji, "animowani bogowie wyrażają rozczarowanie". Oznacza to, że na pacjentach i pacjentkach nie jest wywierana presja. Celem tego typu powiadomień jest zachęcenie użytkowników i użytkowniczek do kontrolowania swojej choroby, a nawet i do stracenia zbędnych kilogramów, np. poprzez odpowiednie odżywianie i aktywność fizyczną.

Nie bez znaczenia jest fakt, że lekarze i lekarki mają teraz narzędzie umożliwiające precyzyjne śledzenie i przetwarzanie ważnych danych pacjentów i pacjentek, które mogą być przydatne podczas wizyt w poradniach. A to wszystko dzięki Internetowi Rzeczy.

Jednocześnie japońscy naukowcy mają nadzieję, że uda się opracować jeszcze lepsze algorytmy do gromadzenia i przetwarzaniach danych, które pozwoliłyby na efektywne przesyłanie powiadomień o poziomie aktywności, czy też nawet wskazówek związanych z poszukiwaniem pomocy. Te same rozwiązania mogą zostać zaadaptowane do badania innych chorób, takich jak chociażby nadciśnienie tętnicze.


Świat innowacyjnych technologii i nauki bez tajemnic. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO