Jacek Jaśkowiak: "Jestem za rozdziałem Kościoła i państwa"

Poznań okazale świętował stulecie Powstania Wielkopolskiego. Jednak mieszkańcom miasta ulokują się one w pamięci na dłużej ze względu na postawę Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania, który urząd sprawuje od 2014 roku.


Jacek Jaśkowiak: "Jestem za rozdziałem Kościoła i państwa"

Poznań okazale świętował stulecie Powstania Wielkopolskiego. Jednak mieszkańcom miasta ulokują się one w pamięci na dłużej ze względu na postawę Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania, który urząd sprawuje od 2014 roku, który zdobył w wyborach samorządowych kandydując z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Polityk nie pojawił się w poznańskiej Farze, gdzie odbywała się msza święta w intencji powstańców wielkopolskich. Udział w niej wziął natomiast Prezydent Andrzej Duda. Wśród grona modlących się był również marszałek Marek Woźniak oraz Zbigniew Hoffmann. Oczywiście byli tam także lokalni przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, a także ministrowie i prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Nie wiem z czego miałaby wynikać moja obecność. Jestem za rozdziałem Kościoła i państwa. Jeżeli chcę iść do kościoła, to nie po to, żeby manifestować swoją obecność i siedzieć w pierwszej ławce, żeby mogły pokazać mnie kamery telewizji polskiej. Idę tam, żeby się pomodlić. Bywam w kościele, szczególnie wtedy, gdy jest dzień ubogich, ustanowiony przez papieża Franciszka. Nie widziałem wówczas żadnego polityka Prawa i Sprawiedliwości - w taki sposób swoje zdanie przedstawił prezydent Jaśkowiak.

Pomimo swojej nieobecności na mszy, prezydent Poznania oddał hołd powstańcom, którzy sto lat temu walczyli przeciwko zaborcy. Z samego rana złożył wiązankę na mogile generała Stanisława Taczaka. Później brał udział również w głównych uroczystościach pod Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich, lecz nie zabierał głosu podczas ich trwania.


Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.