Kamil Zaradkiewicz zrezygnował z p.o. Prezesa Sądu Najwyższego

Zaradkiewicz niespodziewanie zrezygnował ze stanowiska, Prezydent wskazał już nowego p.o. Prezesa Sądu Najwyższego, Aleksandra Stępkowskiego, który jest także przedstawicielem organizacji Ordo Iuris.

Kamil Zaradkiewicz zrezygnował z p.o. Prezesa Sądu Najwyższego

Na konferencji prasowej Zaradkiewicz wygłosił krótkie oświadczenie. Powiedział, że jego rezygnacja jest protestem wobec paraliżowania, bojkotowania i utrudniania posiedzeń Sądu Najwyższego. „Sprzeciwiam się stwierdzeniom, że moje decyzje podyktowane są kwestiami politycznymi. Od dwóch lat w S.N. pojawia się mobbing wobec nowych sędziów, nie zamierzam tolerować takich praktyk. Podejmę kroki prawne, aby wyeliminować takie zachowania, wobec czego muszę zrezygnować z p.o. Prezesa S.N.” - dodał.

Posiedzenie

Po zakończeniu kadencji Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf, która zakończyła swoje urzędowanie 30 kwietnia. Prezydent Andrzej Duda powierzył pełnienie obowiązków Pierwszego Prezesa S.N. Kamilowi Zaradkiewiczowi, aby ten zwołał zgromadzenie ogólne sędziów, aby wybrać i wskazać Prezydentowi 5 kandydatów, z których to kandydatów Prezydent wybrałby Pierwszego Prezesa S.N.

Posiedzenia ogólne sędziów kilkukrotnie były przerywane, gdyż dochodziło do protestów wobec działań Zaradkiewicza, który nie pozwalał na wypowiedzi i zgłaszanie wniosków. Problemem okazało się wybranie komisji skrutacyjnej, która liczyłaby głosy oddane na poszczególnych kandydatów. W końcu Sędzia Zaradkiewicz samodzielnie wyznaczył osoby, które będą zasiadały w komisji, co wzbudziło kolejne protesty. Sędziowie Sądu Najwyższego podzielili się na „starych sędziów” wybranych jeszcze przez wcześniejszą Krajową Radę Sądownictwa i na „nowych sędziów” wybranych przez NeoKRS, wobec której Trybunał Sprawiedliwości UE i Sąd Najwyższy uznali, że są niekonstytucyjne i niedemokratyczne.

Oficjalny komunikat ze strony internetowej Kancelarii Prezydenta RP

Nowy p.o.

Nowym pełniącym obowiązki Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego jest Aleksander Stępkowski, który został powołany na to stanowisko przez Prezydenta Andrzeja Dudę. W oświadczeniu, które wygłosił nowy p.o. Prezesa S.N. powiedział: „wierzę, że decyzja Prezydenta Andrzeja Dudy pozwoli wyciszyć emocje, które zapanowały podczas zgromadzenia ogólnego sędziów S.N. Mam nadzieję, że w odpowiedzi na dobro wspólne dokończymy wskazywanie kandydatów na Prezesa S.N. Dziękuję za ofiarność, którą wykonał Sędzia Zaradkiewicz”.

Stępkowski jest jednym z założycieli Ordo Iuris, czyli organizacji, która walczy z aborcją, feminizmem i laicyzacją społeczeństwa.

Aleksander Stępkowski nowy p.o. Prezesa S.N. foto: Piotr Molęcki/EastNews

Kontrowersje wokół Zaradkiewicza

Gazeta Wyborcza 4 maja ujawniła „Incydent Piżamowy”, w którym miał wziąć udział właśnie Kamil Zaradkiewicz. W 2013 roku Kamil Zaradkiewicz zatrudniony był w Trybunale Konstytucyjnym. Ówczesny Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Profesor Rzepliński dla Gazety Wyborczej tak opisał sytuację: „Przebieg tego zdarzenia poznałem z relacji ówczesnego komendanta straży trybunalskiej. Powiedział mi, że o 4.30 ktoś zadzwonił. Pod bramą stał mężczyzna, w którym komendant rozpoznał pana Zaradkiewicza. Był ubrany w piżamę, a kontakt z nim był utrudniony. Strażnik zapytał, jak może mu pomóc, Zaradkiewicz powiedział, że się źle czuje. Strażnik wezwał pogotowie, które zabrało pana Zaradkiewicza do pobliskiego Szpitala Czerniakowskiego. Zaniepokoiła mnie ta sytuacja, chciałem jakoś pomóc. Poprosiłem do siebie prawnika, który przyjaźnił się z panem Zaradkiewiczem, i z tego, co wiem, mieszkali razem. Powiedział mi, że Zaradkiewicz zatruł się grzybami halucynogennymi, o których nie wiedział, że tak zadziałają. Z domu po drugiej stronie Wisły wyszedł około trzeciej w nocy i pieszo doszedł do Trybunału. Pytałem, czy mam go odwiedzić w szpitalu, ale nie chciał, powiedział, że ma opiekę matki. Gdy po kilku dniach wrócił do pracy, spodziewałem się, że przyjdzie do mnie wyjaśnić tę sytuację, ale nie przyszedł. Spotkaliśmy się w końcu na korytarzu. Zapytałem, jak się czuje, odpowiedział, że świetnie”.

Gazeta Wyborcza ujawniła tym samym orientacje seksualną Kamila Zaradkiewicza, bez jego zgody, za co została skrytykowana zarówno przez organizacje walczące o prawa osób LGBT+ jak i przez polityków.

Cytat wypowiedzi Andrzeja Rzeplińskiego dla Gazety Wyborczej https://wyborcza.pl/7,75398,25916198,tylko-w-wyborczej-niebezpieczna-przeszlosc-kamila-zaradkiewicza.html

Zdjęcie główne: Kamil Zaradkiewicz/ Wojciech Olkuśnik/PAP.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO


Share Tweet Send
0 Komentarze
Loading...