Kolos Rodyjski

Dumny i potężny Kolos z Rodos witał przybijających do portu wyspy żeglarzy. Posąg upamiętniał militarną porażkę Macedończyków, którzy nie zdołali podbić greckiego miasta. Zarazem szósty cud świata podkreślał prestiż oraz bogactwo Rodyjczyków.

Kolos Rodyjski

Kolos z Rodos został zbudowany w 282 r. p.n.e. Jego budowę rozpoczęto w 294 r. p.n.e. a pracami kierował architekt Chares z Lindos. Wielka konstrukcja miała symbolizować wielkość państwa-miasta, które w III wieku p.n.e. było ważnym ośrodkiem handlowym i kulturowym ówczesnego świata.

Wykonany z brązu Kolos Rodyjski został wybudowany przed wejściem do wyspiarskiego portu na upamiętnienie daremnej próby przejęcia miasta przez macedońskiego władcę Demetriusza Poliorketesa, który oblegał wyspę przez prawie rok (305-304 p.n.e.). Warto wspomnieć, iż antyczne źródła nazywają Demetriusza jednym z najwybitniejszych królów, jakich znał świat. Władcy jednak nie udało się podbić Rodos.

Kształt Kolosa

Posąg mierzył wg. różnych źródeł od 30 do ok. 32 metrów wysokości. Należy wspomnieć, iż Kolos Rodyjski stał na podwyższeniu liczącym do 10 metrów wysokości. Podobno część stanowiących go elementów pochodziło z machin oblężniczych pozostawionych przez armię Demetriusza I.

Kolos opierał się na podstawie z żelaza, jego budowa została rozplanowana kawałek po kawałku. Po stworzeniu bazowego szkieletu przymocowywano do niego płyty z brązu, które odlewano na miejscu w celu zwiększenia efektywności oraz zmniejszenia kosztów transportu. Z kolei nogi rzeźby wypełniono blokami kamiennymi, aby zapewnić stabilność. Niestety kamienne wypełnienie zastosowano do poziomu kolan, co najprawdopodobniej przyczyniło się do późniejszego rozłamu konstrukcji.

Wyobrażenie kolosa rodyjskiego stojącego w rozkroku nad wejściem do portu jest z pewnością przekłamane. Takie przedstawienie wielkiej rzeźby wzięło się głównie z przekazów nowożytnych fascynatów świata antycznego. Z pewnością Kolos Rodyjski w rozkroku byłby bardziej monumentalnym, zapierającym dech w piersiach konstruktem. Nie istnieją jednak żadne realne podstawy, aby wierzyć, że tak właśnie wyglądał. Biorąc pod uwagę wysokość i masę Kolosa oraz warunki panujące w tej części Morza Śródziemnego (tj. silne wiatry, trzęsienia ziemi), konstrukcja bez dodatkowych podpór nie mogłaby funkcjonować. Sposób ten nie wpłynąłby na estetykę dzieła pozytywnie. Dlatego najbardziej prawdopodobne, iż statua stała na marmurowej bazie ze złączonymi nogami.

Hipotetyczny wygląd Kolosa Rodyjskiego / Źródło: www.artemisfowl.fandom.com

Dzięki znalezionym z okresu istnienia budowli monetom możemy stwierdzić, iż Kolos Rodyjski posiadał dużą koronę z imitującymi promienie wykończeniami.

Konstruktor-rygorysta

Architekt Chares z Lindos, który nadzorował pracę na szóstym cudem świata, był uczniem wybitnego rzeźbiarza Lizypa (autora m.in: Hermesa odpoczywającego, Agiasa). Młody uczeń miał ambicję przerośnięcia swego mistrza pod względem rozmachu, sławy oraz kunsztu.

Portret Charesa z Lindos / Źródło: www.theislandofrhodes.com

Według greckiego filozofa Sekstusa Empiryka żywot wybitnego architekta zakończył się szybko i niespodziewanie. Kiedy Chares stwierdził nieprawidłowości w obliczeniach związanych z kosztami budowy Kolosa, poczuł się dotknięty owym błędem do tego stopnia, że popełnił samobójstwo.

Bóg Słońca

Młody mężczyzna, którego przedstawiał posąg, uosabiał greckiego boga Słońca - Heliosa. Postać tego bóstwa miała dość duże znaczenie dla antycznych mieszkańców Rodos.

Płaskorzeźba Heliosa z 1872 w Staatliche Mussen zu Berlin / Źródło: www.britannica.com

Helios uosabiał życie oraz światło i cieszył się wysokim autorytetem. To jego właśnie Grecy przyzywali na świadka podczas przysięgi, gdyż nic nie mogło się przed nim ukryć. Choć z pewnością posąg młodego mężczyzny zbudowany zgodnie z greckim ideałem piękna również - przez samą swoją estetykę - budził podziw i uznanie.

Upadek giganta i przepowiednia delfickiej wyroczni

Kolos Rodyjski nie okazał się niestety budowlą wieków. W swej pełnej okazałości istniał niecałe 70 lat. Nie wytrzymał trzęsienia ziemi z 226 r. p.n.e. (lub 225 r. p.n.e.), zwalając się do portowych wód. Do zawalenia się mogły doprowadzić wady konstrukcyjne i słabej jakości materiały budowlane. Szczególnie słabym ogniwem budowli miały być kolana, stąd też określenie: "kolos na glinianych nogach".

Szczątki Kolosa nadal budziły podziw odwiedzających wyspę oraz mieszkańców. Heliosa jednak nie odbudowano. Bynajmniej nie było to spowodowane brakiem środków finansowych, czy też militarnym konfliktem. Fundusze na odbudowę Kolosa Rodyjskiego przekazał nawet sam władca Egiptu Ptolemeusz III. Władze rodyjskie nie zdecydowały się jednak na odbudowę z uwagi na przepowiednię wyroczni w Delfach, która zakazała naruszać ruiny posągu.

Kolos leżał więc w wodzie kilkaset lat do czasu, kiedy miasto w II połowie VII wieku n.e. zajęli Arabowie. Szczątki posągu zostały sprzedane syryjskiemu kupcowi, który wywiózł je z Rodos. W pracach przewozowych miało uczestniczyć około 900 wielbłądów. Resztki brązu prawdopodobnie podzielono i przeznaczono na mniejsze rzeźby, bądź rzeczy domowego użytku.


Bernhard M.L., Sztuka hellenistyczna, wyd. PWN, Warszawa 1993

https://www.ancient-origins.net/ancient-places-europe/colossus-rhodes-ancient-greek-mega-statue-003249

https://www.britannica.com/topic/Colossus-of-Rhodes

Chares Of Lindos – A Rhodian Sculptor

Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO


Share Tweet Send
0 Komentarze
Loading...