Konwencja PiS w Tarnowie 22.09.2019

22 września 2019 r. w Tarnowie odbyła się konwencja wyborcza partii Prawo i Sprawiedliwość.


Konwencja PiS w Tarnowie 22.09.2019

O 18:35 prezes PiS Jarosław Kaczyński dotarł do Tarnowa. O 18:53 publiczności został przedstawiony on, była premier Beata Szydło, Anna Pieczarka, czyli kandydatka nr 1 z list PiS do sejmu w okręgu tarnowskim, Włodzimierz Bernacki i Kazimierz Wiatr. O 18:54 Kaczyński zaczął monolog.

Wspomniał byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego wkład w wygraną PiS w wyborach parlamentarnych 2015. Mówił o konieczności obrony przed opozycją, bo jeśli ona miałaby wygrać, to byłoby gorzej niż było. Powiedział:

I to wszystko, szanowni państwo nie tylko przy wściekłym oporze opozycji parlamentarnej, ale także nieporównanie szerszych sił, bo gdyby przyszło nam się ścierać tylko z opozycją parlamentarną to, może to jest nazbyt pewne siebie, ale sądzę, że bez trudu dalibyśmy sobie radę, ale tu przeciwnik był nieporównanie większy, szerszy, a poza tym opozycja parlamentarna w różnych krajach bywa różna, ale o opozycji totalnej, chociaż interesuję się polityką od dzieciństwa, nigdy wcześniej nie słyszałem, a w Polsce, jak państwo wiecie, bo przecież oni sami siebie tak określają, powstała opozycja totalna, czyli krótko mówiąc, droga była pod górę, ostro pod górę, jeszcze do tego obrzucano nas przez cały czas kamieniami i stawiano różnego rodzaju przeszkody. Mimo wszystko udało się, udało się, szanowni państwo, dzięki naszej determinacji, naszemu wysiłkowi, ale także i dzięki temu, że coraz więcej Polaków, więcej niż ci, którzy poparli nas w trakcie wyborów, to było troszkę ponad 5 milionów obywateli, zaczęło w nasz program wierzyć, zaczęło wierzyć, że to wszystko, co tutaj jest jest za mną napisane, można zrobić. Myśmy przecież tego wszystkiego nie zapowiadali od razu, myśmy szli do przodu rozmyślnie, odważnie, ale i ostrożnie, np. najpierw 500+ od drugiego dziecka, bo na tyle mogło wystarczyć, a później dopiero, kiedy okazało się, że mamy środki na to, żeby to 500+ było od pierwszego dziecka, to żeśmy wprowadzili i to dotyczy wszystkich tych kolejnych piątek, któreśmy zapowiadali, myśmy to robili wraz z poprawą sytuacji finansowej, wraz z naprawą finansów publicznych, robiliśmy to, mówiąc takim zwykłym potocznym dla każdego zrozumiałym językiem, z głową, czyli krótko mówiąc, jeżeli w Polsce rządzą ludzie z głową, na właściwym miejscu i z właściwą zawartością, to można bardzo wiele.

Był to swego rodzaju wstęp do dalszej części przemówienia, w której Kaczyński poruszył problem niechęci Polek i Polaków do działania na przestrzeni wieków.

I tu jest, proszę państwa, bardzo ważny wniosek, bo w naszej historii wielokrotnie się powtarzało to, że nie można w różnych historycznych kontekstach, można by tutaj wymieniać bardzo długo, ale takie przeświadczenie o niemożności, o braku siły niestety zbyt często nam towarzyszyło. Myśmy postanowili to przełamać i można powiedzieć, żeśmy przełamali. Przełamaliśmy nie tylko dlatego, że dzisiaj realizowany jest wielki program społeczny, to jest osiemdziesiąt kilka miliardów złotych rocznie, więcej niż było przedtem.

Następnie przeszedł do tego, jak opinia o Polsce zmieniła się za rządów PiS, przywołując w tym celu obraz Polski serwowany przez zagraniczne media, które oskarżały Polaków i Polki o Holocaust. Przytoczył później słowa prezydenta Niemiec z 1 września tego roku:

W Warszawie i w Wieluniu prezydent Niemiec powiedział w końcu prawdę. Cała wina za zbrodnie w Polsce to wina Niemiec, przy czym te zbrodnie dotyczyły nie tylko Żydów, ale także w ogromnym stopniu Polaków. Wcześniej było porozumienie Morawiecki-Netanjahu i było wiele, wiele innych aktów także ze strony Niemiec, które mówiły o tym, jak było naprawdę.

W kolejnym wątku skrytykował politykę prowadzoną w latach 2007 - 2015 przez koalicję PO-PSL, którą nazwał “polityką wstydu” i oskarżył o spowodowanie problemów z zachodnimi mediami oraz skwitował krótko stwierdzeniem:

To się skończyło!

Później przywołał słowa Gierka “Polak potrafi” i skomentował je ironicznie:

No wtedy najpierw wydawało się, że potrafi, a potem jak przyszło co do czego, to okazało się, że się skończyło, jak się skończyło - wielką plajtą, twardym lądowaniem, jak to się wtedy mówiło.

Następnie odwołał się do oskarżeń o generowanie długu publicznego i przywracanie w Polsce komunizmu.

Dziś, szanowni państwo, nasi wrogowie bardzo często mówią, że też tak się to u nas dzisiaj skończy, że owszem może jest i w tej chwili lepiej, ale to właśnie ta metoda, która była stosowana przez Gierka, ta metoda, którą stosowano w Grecji, [...], ale, chcę tylko powiedzieć jedno, to jest całkowite kłamstwo, całkowita nieprawda, my si nie rozwijamy na kredyt, my mamy coraz lepszą sytuację finansów publicznych, my w przyszłym roku będziemy mieli zrównoważony budżet.

Po tych słowach określił sytuację gospodarczą Polski w latach 2015-2019 “polskim cudem”, co jest odwołaniem do tzw. Wirtschaftswunder, czyli operacji przeprowadzonej w 1948 roku przez niemieckiego ministra finansów Ludwiga Erharda, polegającej na reformie pieniężnej, uwolnieniu cen i reformie podatkowej, czego skutkiem było zmniejszenie ubóstwa wśród Niemców, wzrost produkcji przemysłowej, importu oraz eksportu.

Następnie zdementował informacje, jakoby PiS łamał demokrację, a nawet stwierdził, że nie zagrażał jej ani przez moment.

Kaczyński oznajmił chwilę później, że  jego celem jest stworzenie “polskiej wersji państwa dobrobytu”, po czym wyjaśnił, że polskiej dlatego, że PiS chce państwa dobrobytu z regulacjami rynku i dbaniem o interes polskiego robotnika, a nie dziki liberalizm, który nazwał “kolonialną wersją państwa dobrobytu”. Potem stwierdził, że według specjalistów z SGH Polska potrzebuje 14 lat, by jej PKB było równe średniej europejskiej lub 21 lat, by było warte tyle co PKB Niemiec, ale on sam sądzi, że można to zrobić szybciej. Powiedział, że możemy dogonić gospodarczo państwa zachodu, ale sztuką będzie pogodzenie wzrostu gospodarczego z wydajną polityką socjalną mającą na celu wyrównywanie różnic między grupami społecznymi oraz regionami, co on uważa za sprawiedliwe.

Prezes PiS zaprzeczył również informacjom, jakoby podniesienie płacy minimalnej do 4000 zł brutto do 2024 roku miało spowodować zapaść polskiej gospodarki, argumentując, że droższy pracownik będzie zastępowany nowoczesnymi technologiami, co sprawi, że będzie większa selekcja kandydatów podczas rekrutacji na dane stanowisko. W międzyczasie oznajmił, że PiS nie jest partią etatystyczną i pragnie rozwoju prywatnych przedsiębiorstw jako takich.

Kolejne zagadnienie, które zostało poruszone, dotyczyło ruchów LGBTQ+, feminizmu, relatywizmu moralnego i ich opozycji wobec tradycji narodowej, rodzinnej i religijnej, o które Prawo i Sprawiedliwość obiecało dbać. Kaczyński oznajmił, że zachód jest przesiąknięty nihilizmem moralnym i odrzucił swoją tradycję w zamian za ksenofilię, co skwitował stwierdzeniem:

Czyli krótko mówiąc, żadnych dwóch mamuś, żadnych dwóch tatusiów.

Na poparcie tezy przywołał przykład chłopca ze Szkocji, który stwierdził, że nie ma innych płci niż kobieta i mężczyzna, a za to twierdzenie został zawieszony w prawach ucznia. Na zakończenie przemówienia dodał:

Musimy obronić polską wolność. Musimy być wyspą wolności, nawet jeśli wokół tej wolności nie będzie. I jeśli o coś na koniec proszę, to tylko o to, żebyśmy powtórzyli teraz "zwyciężymy".

Na scenę wchodzi marszałek Anna Pieczarka. Przywitała wszystkich i zaczęła swój wywód:

Wchodzimy w decydujący etap kampanii, najważniejszej kampanii po 1989 roku. [...] Ziemia tarnowska to ziemia wielu wybitnych ludzi, którzy przyczynili się do tego, że wolna jest nasza piękna Polska. [...] Tutaj przebiegały fronty I i II wojny światowej. [...] Tutaj uformował się batalion Barbara, który przeprowadził wiele walk z hitlerowcami, tu działali żołnierze niezłomni i opór wobec władzy ludowej. [...] Od 4 lat urządzamy naszą ojczyznę na nowo i tutaj w Tarnowie rodziny są zadowolone ze wsparcia finansowego. [...] Nie chodziło tylko o wyrównanie szans, ale o impuls dla gospodarki, dzięki temu mamy niespotykany wzrost gospodarczy. [...] Starsi ludzie są szczęśliwi z 13. emerytury, bo ktoś ich docenia i pamięta. [...] Dziękuję prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, za to że wytrwał pomimo wielu ataków. Teraz kolejne wyzwania, trzeba bronić zdobyczy, żeby każdy mógł korzystać z rozwoju gospodarczego a nie tylko wąskie grupy. [...] Moim marzeniem jest to, aby kultura na wyższym poziomie była dostępna też w tych mniejszych miejscowościach. Dla nas każdy mieszkaniec jest równie ważny niezależnie czy mieszka w dużym mieście czy też w małej miejscowości.

Na koniec zachęciła do głosowania na Prawo i Sprawiedliwość.

Prezenter zaprosił kandydatów z okręgu tarnowskiego: Józefę Szczurek-Żelazko (2), Michała Wojtkiewicza (3), Urszulę Rusecką (4), Wiesława Krajewskiego (5), Piotra Saka (6), Annę Czech (7), Marcina Bukowca (8), Mariusza Zająca (9), Norberta Kaczmarczyka(10), Jana Sorysa (11), Piotra Wajdę (12), Celinę Jacewicz (13), Małgorzatę Jaśko (14), Magdalenę Kopczyńską (15), Kazimierza Żurowskiego (16), Dariusza Pietruszkę (17), Wojciecha Skrucha (18) oraz posła Włodzimierza Bernackiego i kandydata na senatora Kazimierza Wiatra.

Następnie Jarosław Kaczyński zachęcił publiczność do głosowania na PiS:

Warto głosować nawet o bardzo niewiele, bo to niewiele może oznaczać bardzo wiele. 1000 głosów może przesądzić o naszym zwycięstwie.

Przed zakończeniem konwencji uczestnicy odśpiewali sto lat.


Ja bardzo wdzięczny jestem za to sto lat, ale ja prosiłem o zwyciężymy — skomentował prezes PiS.

Dziennikarz Alternatywy był na miejscu i spisywał relację na żywo.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO