Kraj, gdzie w szkole czeka cię śmierć

Ponad tysiąc, z niecałych trzech tysięcy szkół w Burkina Faso, zostało zamkniętych z powodu ataków terrorystycznych.


Kraj, gdzie w szkole czeka cię śmierć

Ponad tysiąc, z niecałych trzech tysięcy szkół w Burkina Faso, zostało zamkniętych z powodu ataków terrorystycznych. Podczas lekcji dżihadyści atakują nauczycieli oraz uczniów. UNICEF interweniuje, jednak to wciąż za mało, by uratować życie i szansę na edukację dla ponad stu tysięcy młodych ludzi.

Mapa przedstawia zamknięte szkoły w Burkina Faso

Nie od dziś wiadomo, że standardy życia w Afryce w znacznym stopniu odstają od warunków na pozostałych kontynentach. Jednym z podstawowych działań, które są podejmowane aby polepszyć sytuację tych państw, jest kompleksowa edukacja przyszłych pokoleń, w których rękach leży przyszłość zacofanych krajów.

Od wielu lat organizacje międzynarodowe oraz fundacje i związki wyznaniowe wspierają tamtejszą oświatę. Z roku na rok budowanych jest coraz więcej szkół, które zatrudniają większą liczbę kompetentnych nauczycieli. Niestety wykładowcy coraz częściej stają się bezpośrednimi ofiarami ataków ze strony wyznawców Dżihadu. Są oni negatywnie nastawieni do korzystania ze wsparcia od krajów zachodnich i przebiegu nauki, jaką dzieci pobierają w szkołach. Od marca, aż 150 tysięcy (!) niepełnoletnich przestało uczęszczać do placówek oświaty.

Celami ataków byli nauczyciele, bo przecież bez nich lekcje nie mogą być prowadzone. Zdarza się również, że ofiarami stają się także ich podopieczni. Ze 158 aktów terroryzmu, które nastąpiły w 2018 r. ze strony dżihadystów na terenie Burkina Faso, niemalże połowa miała miejsce w szkołach. Wraz z początkiem 2019 r. liczba ta jeszcze bardziej się nasiliła, a ofiary nie mogą liczyć na skuteczną ochronę.

W zaistniałej sytuacji dalsze uczęszczanie na zajęcia stało się bezpośrednim zagrożeniem życia, co uniemożliwiło funkcjonowanie szkół. Działający z ramienia Organizacji Narodów Zjednoczonych UNICEF prowadzi obecnie "szkoły awaryjne", w których to nauki pobierane są na świeżym powietrzu, w zabezpieczonych obszarach. Z tej pomocy korzysta jedynie około 7 500 dzieci i nic nie zapowiada tendencji wzrostowej. Zarówno byli uczniowie, jak i ich rodzice, są wstrząśnięci zamachami, a paraliż dotyka coraz większe obszary.


Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO