Kubeczki menstruacyjne - tak czy nie?

Bez wątpienia w ostatnich latach popularność zyskują tzw. kubeczki menstruacyjne, które wydają się być ekologiczną - zero waste, alternatywą dla tamponów czy podpasek.


Kubeczki menstruacyjne  - tak czy nie?

Bez wątpienia w ostatnich latach popularność zyskują tzw. kubeczki menstruacyjne, które wydają się ekologiczną - zero waste, alternatywą dla tamponów czy podpasek. Chociaż przedstawiono już bardzo wiele zalet ich stosowania, to wciąż spora grupa potencjalnych klientek jest do nich sceptycznie nastawiona. Pytanie tylko... dlaczego?

Sterylność

Na pierwszy rzut oka kubeczek wydaje się poważną ingerencją - na kilka godzin wprowadzamy do pochwy ciało obce, czyli silikonowy zbiorniczek, w którym zbierana jest krew menstruacyjna. Początkowa obawa -  gromadzenie się bakterii i innych drobnoustrojów. Tutaj warto przypomnieć sobie, że w praktyce tampony także gromadzą naszą krew, dlatego warunki do życia bakterii są bardzo podobne z pominięciem faktu, że kubeczek lepiej "odgradza" zebraną krew niż tampon, gdyż silikon nie jest przepuszczalny i tym samym krew nie ma bezpośredniego kontaktu ze ściankami pochwy jak dzieje się to w przypadku tamponów. Ponadto tampony często pod wpływem rozmiękczenia rozwarstwiają się na mniejsze włókienka, co jest zdecydowanie niehigienicznym zjawiskiem.  Aby odpowiednio zadbać o sterylność kubeczka, należy go przed i po okresie zalać wrzącą wodą.

Aplikacja, czyli pierwszy krok do sukcesu

Z własnego doświadczenia wiem, że te pierwsze użycia kubeczka są praco- i czasochłonne. Trzeba znaleźć taki sposób złożenia kubeczka, który będzie dla nas najwygodniejszy przy wprowadzaniu go po pochwy. Może być to np. kształt literki "c" lub "s". Kubeczki wprowadzamy płycej niż tampony, jednocześnie pamiętając, że wystająca końcówka kubeczka musi znajdować się na tyle wysoko, aby nie była dla nas wyczuwalna pomiędzy wargami sromowymi. Gdy uda nam się już go zaaplikować należy sprawdzić, jeżdżąc palcem po wyczuwalnej podstawie kubeczka czy jest ona z każdej strony wypukła, co oznacza, że kubeczek odpowiednio "otworzył" się w naszej pochwie. Prawidłowo założony kubeczek nie powinien być w ogóle wyczuwalny przy poruszaniu się.

Kiedy wymieniać kubeczek?

Producenci kubeczków piszą, że można je wymieniać nawet co 12 godzin. Jednak ta liczba jest przesadzona -  w czasie pierwszych dwóch dni okresu, kiedy krwawienie jest bardziej obfite, należy robić to częściej - co około 5-6 godzin. Ale trzeba pamiętać, że jest to kwestia bardzo indywidualna, gdyż nasilenie krwawienia u poszczególnych kobiet bywa bardzo różne. Czas uzależniony jest także od wielkości kubeczka - obecnie na rynku dostępne są rozmiary S, M, L i XL.

Wymiana kubeczka polega na wylaniu jego zawartości i opłukaniu go, więc o ile w domu nie ma z tym żadnej trudności, o tyle w miejscach publicznych może być problem w znalezieniu kabiny z umywalką. W takich sytuacjach niezbędne może być posiadanie butelki z wodą, którą będzie można przemyć kubeczek.

Jaki rozmiar powinnam wybrać?

Jak wspomniałam wcześniej, dostępne są cztery rozmiary kubeczków. Wybierając rozmiar dla siebie, nie wolno kierować się tylko myślą "Chcę wymieniać jak najrzadziej, więc kupię L". Tutaj istotne są kwestie biologiczne, czyli budowa naszej pochwy (szerokość) i mięśnie dna miednicy. Im mniejszy kubeczek, tym trudniej utrzymać go w pochwie, zatem na rozmiar S powinny decydować się kobiety, które nie przeszły jeszcze porodu. Natomiast kubeczki M i L przeznaczone są dla kobiet, które odbyły już porody, a im bardziej obfity okres, tym większy kubeczek powinny wybrać. Warto tutaj też zaznaczyć, że średnica najmniejszego kubeczka S to około 4 cm, dlatego dla dziewczyn, które jeszcze nie współżyły nie będą one najlepszym rozwiązaniem.

Ekonomicznie czy eco friendly?

Koszt kubeczka to około 70 zł. W zestawieniu z jednym opakowaniem tamponów cena może wydać się wysoka jednak kiedy podliczymy koszty roczne, kubeczek okazuje się zdecydowanie bardziej ekonomiczny: Jeśli w czasie jednego okresu kupujemy 2 opakowania tamponów, wydajemy ok. 25 zł, a rocznie 300 zł. Kubeczek to wydatek jednorazowy starczający na kilka lat.

Na polskim rynku obecnie dostępnych jest kilka firm oferujących kubeczki menstruacyjne, m.in.:

https://perfectcup.me/pl/ https://www.selenacup.pl/

Poza aspektem ekonomicznym niepodważalną zaletą kubeczka jest jego wpływ a w zasadzie brak wpływu na środowisko: używając kubeczków, przestajemy generować trudne do rozłożenia odpady, gdyż jeden kubeczek starcza na około 5 - 6 lat. Z danych wynika, że Polki rocznie zużywają aż dwa miliardy podpasek, które w procesie rozkładu uwalniają do środowiska toksyczne substancje.

Doświadczenia

Po kilku miesiącach używania kubeczka śmiało mogę powiedzieć, że była to bardzo dobra decyzja. Pomimo początkowych trudności okazał się bardzo prosty w obsłudze. Zdaję sobie sprawę po rozmowach z koleżankami, że przed rozpoczęciem użytkowania mamy wiele różnych obaw, które później okazują się zupełnie bezpodstawne. Kubeczki dają nam też pewien rodzaj niezależności - np. od zamkniętych sklepów w niedzielę. Poza tym pomagają nam realnie przyczynić się do zmniejszenia ilości generowanych przez nas odpadów, dając tym samym pewien rodzaj satysfakcji.  Dlatego, jeśli jeszcze wahacie się nad używaniem kubeczków, nie pozostaje nic innego jak tylko zacząć.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO