List do Polityków


List do Polityków

Drodzy Politycy,

Ja się duszę. Wyciągam plastikową torebkę z gardła, rozpaczliwie wołając o pomoc. Jestem młodą dziewczyną zagrożoną wyginięciem. Panu, Panie w czarnym garniturze, też zostało mało czasu. Pana też to dotyczy. Szóste masowe wymieranie ma gdzieś pański immunitet.

Kiedy ostatnio rozmawiałam z jednym z Was, usłyszałam, że gadam głupoty, zmiany są niepotrzebne i skoro tak mi zależy, powinnam zacząć od siebie. Szanowni Państwo, robię, co mogę. Co więcej, gwarantuje Wam, że każdy z ludzi wywierających na Was presję daje z siebie wszystko. Rozumiem, że możecie nie wierzyć pojedynczym jednostkom - ot, zwykli szarzy obywatele (świetne traktowanie swoich wyborców!). Jednak, gdy olewacie Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) powołany przez ONZ, środowisko naukowe oraz Unię Europejską... Drogi Rządzie, to nie wygląda dobrze.

Wie Pani, bardzo się boję. Nie przeżyłam wojny, choć dużo o niej słyszałam. Nie chcę zginąć na granicy, uciekając przed suszą. Nie chcę też, umrzeć walcząc o wodę. Poważani Państwo, słyszeliście może o stanach lękowych, na które cierpi wielu moich rówieśników? One nie biorą się znikąd. To owoc strachu, który narasta w nas przez waszą bierność.

Nie obchodzą mnie wasze spinki od mankietów ani pierścionki. Zegarki też mam gdzieś. Patrzę Wam na ręce, bo w nich leży moja przyszłość. Dajecie nieme przyzwolenie na to, co się dzieje. Mój krzyk zagłuszacie śnieżnobiałymi uśmiechami na zdjęciach. Nie wiem, dlaczego śmiejecie się, gdy my od dawna płaczemy. Gdzie jest bezpieczeństwo, które powinniście nam zapewnić? Czy waszym obowiązkiem jako polityków, dorosłych, jako ludzi, nie jest dbanie o nas? Dbanie o swoje rodziny? Gdzie podział się wasz instynkt samozachowawczy? Został pod siedzeniem w limuzynie?

Zegar tyka. Ten na pańskim nadgarstku również. Odmierza czas do katastrofy. Wielu takich jak ja nie przestanie. Nie pozwolimy zabrać sobie głosu. Szanowni Państwo, zacznijcie działać. Mamy dosyć pustych słów i obietnic wyborczych. Nie będziecie nas nimi dłużej mamić.

Podpisano: Zrozpaczona Nastolatka.