Ma dość partyjnych układów i pustych obietnic. Wywiad z Marcinem Kordowskim, kandydatem do Rady Miasta st. Warszawy

Ma 20 lat, jest mieszkańcem Warszawy i ma dość partyjnych układów i pustych obietnic. W wyborach samorządowych zdecydował się wziąć sprawy w swoje ręce i wystartować jako kandydat na radnego miasta z list Komitetu Wyborczego Wyborców Odkorkujemy Warszawę, RiGCz, Tanajno, Hawajska+.


Ma dość partyjnych układów i pustych obietnic. Wywiad z Marcinem Kordowskim, kandydatem do Rady Miasta st. Warszawy

Ma 20 lat, jest mieszkańcem Warszawy i ma dość partyjnych układów i pustych obietnic. W wyborach samorządowych zdecydował się wziąć sprawy w swoje ręce i wystartować jako kandydat na radnego miasta z list Komitetu Wyborczego Wyborców Odkorkujemy Warszawę, RiGCz, Tanajno, Hawajska+.

D.W: Czy możesz powiedzieć, co wpłynęło na to, że zdecydowałeś się na wystartowanie w wyborach samorządowych do Rady Miasta St. Warszawy? Jaki jest główny powód podjęcia tej decyzji?

M.K: Startuję z prostej przyczyny - brzydzę się zarówno kłamstwem, jak i partyjnymi kandydatami, którzy raz na 4 lata przebudzają się na potrzeby społeczeństwa, oferując puste obietnice, a tym bardziej tymi, którzy niekiedy w radzie siedzą po 12 lat, a dalej wykorzystują i nadużywają zaufania społeczeństwa. W mojej ocenie na dzisiejszej scenie politycznej nie ma osoby godnej zaufania i kompetentnej do wykonywania pracy związanej z zarządzaniem miastem i jego modernizacją. Uważam, że swoją osobą wypełnię tę niszę i spełnię oczekiwania wyborców. Czas pokaże, jestem pewny swego.

D.W: Czy przed tymi wyborami samorządowymi udzielałeś się np. poprzez działania społecznie, aktywizm, byłeś lub jesteś w jakiejś młodzieżówce? I kiedy zacząłeś się interesować polityką?

M.K: Nie byłem członkiem żadnych manifestacji, za które odpowiadają partie, młodzieżówek, a tym bardziej partii politycznej. Jestem wolny od skazy.

D.W: Program Komitetu Wyborczego Wyborców Odkorkujemy Warszawę, RiGCz, Tanajno, Hawajska+ zakłada jako główny postulat rozwiązanie problemu, z którym od długiego czasu boryka się miasto, czyli właśnie korków. Możesz powiedzieć, w jaki sposób zamierzacie zająć się tym uciążliwym problemem?

M.K: Zapewniam, że w efektywny. Większość korków jest spowodowana złą organizację świateł drogowych, np. skrzyżowanie ul. Batorego i al. Niepodległości. W tym przypadku średni czas świecenia się zielonego światła dla ulicy Batorego to 5 sekund, które niekiedy nawet nie wystarcza do wrzucenia pierwszego biegu. W sytuacji, w której poza zainteresowaniem pójdziemy o krok dalej, skorzystamy z technologii, która będzie w inteligentny sposób zarządzać ruchem w oparciu o dane strumieniowe jakie posiada chociażby firma Google w swojej aplikacji Google Maps - łopatologicznie; w sytuacji kiedy na ulicy x będzie większy ruch, system przydzieli jej dłuższe "zielone światło", ograniczając mniej ruchliwe ulice na poczet tych bardziej wymagających.

D.W: W programie można znaleźć program Hawajska+, który zakłada średnią hawajską dla każdego. Stąd pytanie: dlaczego akurat pizza hawajska?

M.K: Pizza hawajska jest alegorią do urzędników, duża część społeczeństwa nienawidzi połączenia ananasa i pizzy, tak samo jak i my nienawidzimy urzędników w urzędach. Chcemy żeby mieszkańcy podświadomie włączyli się do naszego projektu usuwania "ananasów" i byli jego częścią, aby później delektować sie pizzą.

D.W: Paweł Tanajno jest znany jako działacz Demokracji Bezpośredniej, której był rzecznikiem i kandydatem na Prezydenta RP. Do dzisiaj propaguje ustrój, jakim jest demokracja bezpośrednia. Czy to oznacza, że będziecie dążyć do tego, aby mieszkańcy Warszawy mieli większy wpływ na podejmowane decyzje w sprawach miasta?

M.K: Z pewnością jest to ważna kwestia i osobiście uważam, że to mieszkańcy powinni decydować o tym, czego potrzebują, znając przybliżony kosztorys oraz możliwości inwestycyjne miasta/dzielnicy. Ułatwi to podejmowanie decyzji oraz świadomość mieszkańców o cenie udogodnień. Jeśli decyzyjność dla mieszkańców nie będzie możliwa, chcemy, aby mieli oni możliwość łatwego dostępu do przeglądu kandydatów - co zrobili dotychczas, co zobowiązali się zrobić, ilość kadencji w radzie, etc., oraz zapewnić im łatwy dostęp do tego, co się dzieje na posiedzeniach.

D.W: Możesz powiedzieć coś o tym, co chciałbyś zrobić jako radny Warszawy? Jakie masz plany na kadencję w razie zdobycia mandatu?

M.K: Odkorkować Mokotów, a co najważniejsze, rozwinąć go technologicznie. Ciężko mi będzie mówić o konkretach w tak mocnym uproszczeniu. Swoje publikacje i przemyślenia będę publikował na swoim facebookowym fanpage'u.

D.W: Myślisz, że uda się zrealizować te cele w cztery lata?

M.K: Nie planuję ograniczania realizowania swoich planów na rzecz przyszłych kampanii, aby wytknąć innym jaki syf zostawili - Tak.

D.W: Czy jest coś, co chciałbyś przekazać osobom w Twoim wieku?

Dość proste - pójdźcie na wybory, to od nas zależy w jaki sposób będziemy kreować przyszłość.

Bądź z nami na bieżąco: polub i obserwuj nas. Jesteśmy również na Twitterze.