Miało być zdrowo i świadomie, a wyszło jak zawsze

Pierwszą rzeczą, którą ujrzałem dzisiaj w internecie był plakat z napisem “ŻRYJ” na białym tle w postaci mema. Posta z nim automatycznie przewinąłem, ponieważ uznałem go za nie wartego uwagi.


Okazało się, że oryginalny afisz jest pracą Anny Gawron oraz Dariusza Ogrodowczyka w ramach 19 edycji konkursu Galeria Plakatu AMS pt. Jedz Ostrożnie. Sam konkurs ma na celu propagowanie zdrowego i świadomego odżywiania się wśród obywateli. Czy natomiast robi to dobrze?

Hasło przedstawione na wspomnianej przeze mnie pracy ma zachęcić do "życia". Choć nie widzę żadnej możliwości, żeby osobie z poważnymi objawami zaburzeń odżywiania taka forma mogła pomóc. Za to tak agresywna i pogardliwa forma bezproblemowo może przypomnieć komuś z najgorsze momenty, bądź wywołać w nim poczucie wstydu.

Autorzy: Anna Gawron, Dariusz Ogrodowczyk

Dzięki jury AMS na ulicach naszych miast możemy oglądać również plakat stworzony przez Karolinę Lubaszko, który przedstawia ogromną postać siedzącą na niewielkim krześle z podpisem Jedz Ostrożnie. Tutaj sytuacja wygląda podobnie - dzieło celuje w pretekcjonalny ton upokarzający osoby z nadwagą. Warto zaznaczyć, że otyłość ma związek z cechami społeczno-gospodarczymi. Takimi jak poziom wykształcenia, stan zdrowia, wiek, czy miejsce zamieszkania. Zwykle osoby z niewielką zasobnością portfela, które są ofiarami systemu jedzą tanie i szkodliwe jedzenie.

Autorka: Karolina Lubaszko

Lecz w czym tak naprawdę tkwi problem? W chęci promowania zdrowego jedzenia? Bynajmniej nie! Problemem jest promowanie liberalnego wymysłu, według którego wszystko jest zawsze w naszym zasięgu i zawsze to nasze nastawienie jest przeszkodą.

Masz depresję? Weź się w garść!
Występują u Ciebie problemy z odżywianiem? Jedz zdrowo!
Jesteś w niestabilnej sytuacji ekonomicznej? Weź kredyt!

To wszystko prowadzi wyłącznie do wybiórczego podchodzenia do spraw zdrowotnych akurat, kiedy związane są one z czynnikiem estetyczno-wizualnym. Widać to zwłaszcza na przykładzie kobiet, których to problemy takie, jak bulimia, dotykają częściej. Zamiast jednak świadczenia im pomocy, spotykają się one z krytyką. Wiąże się to z wyidealizowanym i seksistowskim podchodzeniem do ich ciał. Każda różnorodność traktowana jest jako zaburzenie, co jest oczywistym kłamstwem i kolejnym wymysłem systemu.


Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami na ten temat? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.