Na tropie sztuki koreańskiej

W Muzeum Narodowym w Warszawie od 11 października można odwiedzić wystawę “Splendor i finezja. Duch i materia w sztuce Korei”.

Na tropie sztuki koreańskiej

Wystawa została zorganizowana z okazji 30-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Korei. We współpracy z Muzeum Narodowym w Seulu (z którego pochodzą wszystkie zabytki) stworzono największą dotychczas prezentację sztuki koreańskiej w Polsce. Co na niej znajdziemy?

Zdecydowałam się odwiedzić wystawę głównie ze względu na fakt, że wcześniej nie miałam okazji na poznanie historii Korei, a uważam, że należy czerpać inspirację z każdej kultury, do której mamy dostęp. Nowoczesne wzornictwo nie raz sięga po rozwiązania używane wcześniej przez naszych poprzedników, a kultury Azjatyckie są powszechnie znane z ciekawych rozwiązań i pięknych wytworów. Korea w tym wypadku nie jest wyjątkiem.

Sale zostały podzielone na pięć części tematycznych. Możemy znaleźć w nich dzieła z dziedziny malarstwa, ceramiki, złotnictwa oraz wielu innych. Sztuka na terenie Korei sięga czasów Paleolitu, a przechodząc przez kolejne sale, zobaczymy epokę brązu, żelaza, okres Trzech Królestw, a nawet okres Królestwa Joseon (1392-1897). Dzięki takiemu podejściu wystawa pozwala dogłębnie poznać zmieniającą się filozofię i wierzenia Koreańczyków, a także ich zwyczaje i tradycje artystyczne.

Samo ułożenie eksponatów jest istotną częścią wystawy. W części poświęconej wpływowi buddyzmu na sztukę Korei widzimy posążki poukładane w sposób, który przywodzi na myśl świątynię (figurki bodhisattwów po bokach, a w centrum Triada Buddyjska), z kolei w części opisującej okres Trzech Królestw centrum kompozycji stanowi oświetlona korona. Pomaga nam to wczuć się w klimat kolejnych etapów poznawanej przez nas historii.

Dzięki informacjom umieszczonym na wystawie dowiedziałam się dużo o tym, jak istotne było używanie symboli na tle całej historii Korei. Wzory powtarzające się jak małpy, żurawie czy kwiat śliwy miały swoje znaczenia, które były ważne dla ludzi niezależnie od czasów. Życie samego władcy Korei musiało być jednym wielkim symbolem dla ludu - za nim zawsze przedstawiano motyw pięciu gór, słońca i księżyca. Słońce i księżyc były energiami Yin i Yang dopełniającymi się, a góry przedstawiały pięć żywiołów kultury azjatyckiej. Usadzenie władcy w centrum takiej kompozycji czyniło z niego centrum wszechświata i niemal bóstwo dla jego poddanych.

Dużym plusem wystawy jest także jej digitalizacja. Przy niektórych eksponatach dostępne są  tablety za których pomocą mogliśmy dokładnie przyjrzeć się mniejszym elementom eksponatów lub przeanalizować obraz za pomocą przygotowanej do tego aplikacji.

Dzięki wystawie poznałam początki i tradycje kraju, który kojarzył mi się dotąd głównie z boysbandami. Mimo że jest to bardzo odległa kultura, każdy znajdzie na tej wystawie coś, co sprawi, że wyda się ona odrobinę bliższa.

Wystawę można odwiedzić do 12 stycznia 2020.


Share Tweet Send
0 Komentarze
Loading...