Smog zabija Nowe Delhi

Dwadzieścia milionów mieszkańców stolicy Indii od kilku dni dusi zanieczyszczone powietrze. Skala problemu jest ogromna, a skutki smogu przerażają.


Smog zabija Nowe Delhi

W Nowym Delhi zamknięto szkoły i odwołano wszelkie loty do miasta. Mieszkańcy dostali maski antysmogowe, które jednak nie są wystarczającym zabezpieczeniem, przez co zdecydowana większość ludzi nie wychodzi do pracy. Smog przypomina wszechogarniającą gęstą mgłę, a stolica Indii przypomina postapokaliptyczne miasto już od 5 dni.

Indeks jakości powietrza jest przekroczony nawet dwudziestokrotne. Eksperci mówią, że oddychanie tamtejszym powietrzem jest równie szkodliwe co wypalenie 50 papierosów jednego dnia. Jest to rekordowy smog, który nie ustępuje mimo wstrzymania pracy większości fabryk i ustawienia w absurdalny sposób ruchu samochodowego (auta o parzystym numerze tablic rejestracyjnych będą mogły wyjeżdżać na ulice w dni parzyste, a samochody z nieparzystym numerem w dni nieparzyste, co nie dotyczy jednak firm kurierskich i taksówek).

Jednakże główny powód zanieczyszczenia powietrza upatruje się w paleniu pobliskich pól rolniczych, zanieczyszczeniu, jakie wywołuje ogromna populacja krów i nawet fajerwerkach odpalonych podczas hinduskiego święta.

Children on their way to school on a smoggy morning, in New Delhi.

Początkowo prognozowano, że stan taki będzie trwał do 5 listopada, jednak sytuacja do dzisiaj nie uległa poprawie. Jak ocenia Wiceprezydent miasta:

Nie możemy dziś zmniejszyć dymu związanego z wypalaniem traw, ponieważ już się rozprzestrzenił. Ale możemy przynajmniej zredukować źródła zanieczyszczeń w mieście i liczyć na korzystne warunki pogodowe, jak deszcz lub wiatr.

22 z 30 miast z największym zanieczyszczeniem powietrza na świecie znajduje się w Indiach, bijąc na głowę "ścigające je" Chiny. Raport AirVisual i GreenPeace uplasował Nowe Delhi dopiero na jedenastej pozycji, jednak poziom zanieczyszczenia, jakie obecnie osiągnęło, jest absolutnie rekordowy.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO