Jak PiS wymazuje lewicową publicystykę

Minister Jarosław Gowin, który zapewniał, że jest zwolennikiem wolnego, powszechnego i darmowego dostępu do materiałów naukowych, po raz kolejny okłamał wszystkich zainteresowanych.


Jak PiS wymazuje lewicową publicystykę

Praktyka Teoretyczna jest kolejnym pismem publikującym teksty o tematyce lewicowej, który z racji widzimisię partii rządzącej nie dostanie państwowej dotacji na dalszy rozwój swojej działalności. Kolejnym, bo o podobnej sytuacji poinformowała niedawno za pomocą social mediów Krytyka Polityczna.

Problemy praktyczno-teorytyczne

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego opublikowało listę 500 tytułów wyselekcjonowanych do programu „Wsparcie dla czasopism naukowych”. Co warto zauważyć, swoje zaniepokojenie z racji znacznego uszczuplenia liczby pozycji humanistycznych wyraził nawet Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar.

Ministerstwo odniosło się do postawionych mu zarzutów, Jarosław Gowin zapewnił, że humanistyka broń boże nie jest pomijana przez panujący nam miłościwie obóz rządzący, a reakcja RPO była przesadzona. Mało tego, wicepremier Gowin ostrożnie i po omacku odpowiedział, że:

W wykazie czasopism naukowych znajdą się wszystkie istotne polskie czasopisma naukowe z dziedziny nauk humanistycznych i społecznych.

A także, że:

lista obejmie czasopisma indeksowane w bazach Scopus i Web of Science, a także ERIH+, a do tego wszystkie te, które uzyskają wsparcie w ramach ministerialnego programu „Wsparcie dla czasopism naukowych” (obejmie do 500 polskich czasopism naukowych, z czego minimum 150 czasopism humanistycznych i 130 czasopism z zakresu nauk społecznych).

Minister zapewnił również, że jest otwartym entuzjastą wolnego, powszechnego i darmowego dostępu po materiałów naukowych, dlatego też czasopisma wpisujące się w pisowską definicję 'naukowych' nie będą musiały bać się o to, że mogą dotacji nie uzyskać. To niestety okazało się nieprawdą, Jarosław Gowin po raz kolejny okłamał wszystkich zainteresowanych, a najlepszym przykładem na poparcie tych słów jest brak dotacji dla Praktyki Teorytycznej.

Decyzja ministerstwa oparta została na skrajnie niekompetentnej ocenie potencjału naukowego „Praktyki Teoretycznej”, w ramach której przyznano naszemu pismu 67 pkt. na 100 możliwych do zdobycia. Co więcej, osoby opiniujące nasz wniosek posłużyły się niezgodnymi z prawdą argumentami, np. stwierdzeniem, że „Praktyka Teoretyczna” jest pismem, które w zasadzie nie ma żadnych cytowań poza autocytowaniami można przeczytać w oświadczeniu redakcji Praktyki Teoretycznej.

Wystarczy dosłownie odrobina researchu, aby upewnić się w przekonaniu, że powiedzenie, iż Praktyka Teorytyczna niszowym wydawnictwem, publikującym teksty dla małej grupki odbiorców jest założeniem błędnym. PT działa już prawie 10 lat i w tak krótkim czasie udało jej się uzyskać 275 cytowań w artykułach i pracach naukowych (dane za Google Schoolar). Mało tego, członkinie i członkowie Praktyki wielokrotnie organizowali debaty, spotkania, prelekcje i seminaria naukowe poruszające bardzo rozległe spektrum tematów, w których uczestniczyło wielu znamienitych gości. Gdyby tego było mało, w skład rady naukowej czasopisma wchodzili lub wchodzą wykładowczynie oraz wykładowcy akademiccy światowej sławy, tacy jak włoski filozof i etyk Antonio Negri czy Zygmunt Baumann.

#PozdrówGlińskiego

Drugim lewicowym pismem, którego los zmienił się wraz ze zmianą partii rządzącej jest Krytyka Polityczna. Choć KryPol nie ma (całe szczęście) styczności z ministrem Gowinem, to są mocno nielubieni w innym ministerstwie. Chodzi oczywiście o MKiDN, na czele którego stoi Piotr Gliński.

Dotacje przyznawane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które przez okres całego swojego istnienia dostawała Krytyka Polityczna, były przyznawane za różnego rodzaju działania kulturalne, debaty, spotkania, ale także za aktywność wydawniczą, która jak na wydawnictwo praktycznie pozbawione dotacji, radzi sobie całkiem nieźle. Od ponad trzech lat, czyli od czasu gdy stery MKiDN objął człowiek nominowany do swej funkcji przez Prawo i Sprawiedliwość, rządu nie cieszy nawet fakt wydawania przez redakcję Krytyki Politycznej swojego czasopisma.

Źródło: Krytyka Polityczna

Fakt nieprzyznawania dotacji Krytyce przez rząd Zjednoczonej Prawicy nie wynika bynajmniej z braku znajomości i zainteresowania członków rządu działalnością (przynajmniej wydawniczą) ekipie z ul. Jasnej.

Kilka lat temu, prezes Kaczyński zachęcał nawet do przeczytania "Kapitału XXI wieku" autorstwa Thomasa Piketty'ego, które jak sam wspomniał, wydała właśnie Krytyka Polityczna.

Osobiście wierzę, że brak dotacji dla Praktyki Teorytycznej, śmiesznie mała liczba dzieł z dziedziny humanistyki na liście TOP 500 pozycji wicepremiera Gowina oraz zapomnienie o wspomaganiu Krytyki Politycznej przez ministra Glińskiego jest efektem chwilowego przepracowania w ekipie rządzącej, które przełożyło się na słabsze wyniki percepcyjno-poznawcze u czołowych ministrów. Liczę także, że to przepracowanie poskutkuje również brakiem chęci do dalszego przemęczania się i w ostatecznym rozrachunku zmianą władzy w naszym kraju.

I życzę tego sobie, polskim naukom społecznym, lewicowym czasopismom i nam wszystkim.


Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO