O Konstytucji Wilka słów kilka

Długo oczekiwana Konstytucja Jacka Wilka w końcu ujrzała światło dzienne. Niektórzy sądzą jednak, że stworzył on jedynie straszliwy bubel prawny...


O Konstytucji Wilka słów kilka

Jacek Wilk to osoba, która w środowisku samozwańczych wolnościowców zdawała się wyróżniać na tle sylwetek takich jak Janusz Korwin-Mikke czy Konrad Berkowicz. Chcąc pragmatycznie dostać się do Sejmu VIII Kadencji (co mu się udało), wystartował z list Pawła Kukiza, zamiast ze swojej macierzystej partii – KNP, której szanse na zdobycie upragnionych 5% były nikłe. Odznaczał się również stosowaną retoryką, bo zastąpił głośne i kontrowersyjne hasła spokojnie wygłaszanymi analizami.

Przeciągając wątek biograficzny – z zawodu jest on adwokatem, który prowadzi od 2005 r. własną kancelarię. Przed laty, chcąc wykorzystać swoją wiedzę, stwierdził on, że napisze... nową Konstytucję. Musieliśmy na nią czekać dosyć długo – do tego stopnia, że stała się ona swoistym memem. Tylko że gdy już została opublikowana, to wciąż nim jest. W czym tkwi problem?

Gepostet von Jacek Wilk am Montag, 30. September 2019

Zanim zacznę jak ostatni lewacki hejter rzucać mięsem, muszę uczciwie powiedzieć, że poseł stwierdził, że jest to na razie tylko pierwszy rozdział, który będzie poprawiany. Tylko warto byłoby się na chwilę zatrzymać i pomyśleć – czy aby na pewno jest to odpowiednie usprawiedliwienie dla braku logiki prawnej (co wykażę później) czy wszechobecnych w dokumencie literówek (które na szczęście już teraz są poprawione)? Niektórzy kąśliwie sugerowali, że ów projekt był pisany "na kolanie".

Już sama preambuła może powodować spore wątpliwości – choć teoretycznie ma pełnić tylko funkcję zbioru ładnych hasełek i chyba robi to dobrze, to fakt, że znajdziemy w niej aż pięć odwołań do wiary katolickiej, może przerażać. Mowa o "Matce Boskiej" i "(...) Prawach Stwórcy", za to zapomniano o napomknięciu, że Polska jest krajem świeckim.

Sam wstęp, co może zadziwiać, rozciągnięty jest do art. 1, który de facto jest jego przedłużeniem. Przejdźmy jednak do konkretów, czyli... co ciekawego możemy znaleźć w Konstytucji Wilka:

  • postulat odebrania praw wyborczym osobom pełniącym "służbę publiczną" (Art 17)
  • postulat zakazu eutanazji i aborcji (Art 18.2)
  • postulat zakazu przymusu szczepień wobec dzieci (Art 20,2)
  • postulat zakaz "ograniczania kompetencji" Polski przez inne organizacje międzynarodowe, co w praktyce prawdopodobnie oznacza sprzeciw wobec Unii (Art 22,3)
  • postulat zakazu "przeprowadzania eksperymentów ekonomicznych" (chyba chodzi mu o korwinizm) (Art 24)
  • stwierdzenie, że "etyka chrześcijańska" ma prymat nad prawem (Art 1)

Propozycje te są niesamowicie odrealnione i mają się nijak do zasad współczesnej demokracji (choć warto się zastanowić czy dla Konfederaty nie jest to komplement). Poseł chyba całkowicie świadomie spluwa na świeckość państwa, jego bezpieczeństwo, prawa kobiet czy przynależność naszego kraju do jakichkolwiek organizacji międzynarodowych. Choć może to tylko ja się łudziłem, że nie będzie aż tak źle.

Jednak nawet jeśli spieramy się w kwestiach światopoglądowych, powinniśmy zgadzać się w jednym. Ustawa zasadnicza, jako dokument, który stoi nad wszystkimi innymi dokumentami w Polsce (oprócz oczywiście umowami międzynarodowymi), musi być ogólna. Nie może ona zawierać w sobie tak dokładnych zasad, nawet jeśli uznamy, że ta obecna nie jest odpowiednio konkretna. Gdybyśmy wprowadzili ją w Polsce, szybko okazałoby się, że prawo byłoby za mało elastyczne – szczególnie gdy to, co opublikował polityk, to tylko pierwszy rozdział.

Podsumowując więc – póki co, to co stworzył Jacek Wilk, zdaje się być po prostu źle napisane. Projekt posła cierpi więc na nadmierną konkretność czy brak pewnych ważnych przepisów z chłodnego punktu widzenia prawa, a dla mnie jest on również nieakceptowalny ze względu na znajdujące się w nim idee, które jak wcześniej wspomniałem – przeczą istocie demokracji liberalnej. Cóż – pozostaje czekać, na to co dostaniemy w następnych rozdziałach.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO