Organizacje zajmujące się ochroną praw obywatelskich i wolności prasy potępiły aresztowanie Assange'a

11 kwietnia 2019 roku, założyciel i wydawca WikiLeaks, Julian Assange, został aresztowany na polecenie brytyjskich władz po tym, jak Ekwador unieważnił mu azyl polityczny w ambasadzie. Organizacje zajmujące się prawami obywatelskimi jednogłośnie potępiły aresztowanie twórcy WikiLeaks.


Organizacje zajmujące się ochroną praw obywatelskich i wolności prasy potępiły aresztowanie Assange'a

Julian Assange, twórca demaskatorskiego portalu WikiLeaks, został aresztowany wczoraj (11 kwietnia) przez brytyjską policję zaraz po tym, jak władze Ekwadoru unieważniły jego azyl w ambasadzie Republiki Ekwadoru w Londynie. Assange został oskarżony o domniemany spisek Chelsea Manning, byłą analityczką wojskową, która przekazała demaskatorskiej organizacji dokumenty z Iraku i Afganistanu oraz ponad 250 tysięcy depesz dyplomacji amerykańskiej. Oskarżenie zostało oparte na ustawie o oszustwach komputerowych oraz nadużyciach i może przyczynić się do potencjalnej ekstradycji wydawcy WikiLeaks do Stanów Zjednoczonych, które coraz częściej są krajem słynącym z aktywnej walki z demaskatorami (whistleblowerami) i dziennikarzami, którzy trafiają do więzień (np. Reality Winner czy też Barret Brown).

Szczegóły sprawy prowadzonej przeciwko Assange'owi są obarczone konsekwencjami, które uderzą w wolność mediów, ponieważ mogą otworzyć furtkę kryminalizacji kontaktów pomiędzy źródłami informacji a dziennikarzami.

Oto, co organizacje zajmujące się prawami obywatelskimi oraz prawami cyfrowym, a także wolnością prasy, oświadczyły w związku z aresztowaniem Juliana Assange'a.

Reporterzy Bez Granic:

Podczas gdy badamy konsekwencje zarzutów Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych przeciwko Julianowi Assange'owi, które są specyficzne w związku z jego interakcją ze źródłem, powtarzamy naszą obawę, że ściganie osób, które dostarczają lub publikują informacje w interesie publicznym, odbywa się kosztem dziennikarstwa śledczego umożliwiającego rozwój demokracji.

Electronic Frontier Foundation:

Chociaż oskarżenie Juliana Assange'a koncentruje się na domniemanej próbie złamania hasła - próbie, która najwyraźniej się nie powiodła - wciąż jest to atak na publikację wycieku materiału i akt trwającej przez dziesięć lat próby ukarania demaskatora oraz publikującego wyciekły materiał. Kilka części aktu oskarżenia opisuje bardzo powszechne zachowania dziennikarskie, takie jak przechowywanie danych w chmurze lub świadome gromadzenie informacji niejawnych lub redagowanie informacji identyfikujących źródło. W innych częściach jest twierdzenie, że popularne wolne oprogramowanie, takie jak Linux i Jabber, wydają się podejrzane. I choć odczuwamy ulgę, że rząd nie zdecydował się dziś na włączenie oskarżeń dotyczących publikacji, to nie zmienia to faktu, że jeśli Assange rzeczywiście zostanie poddany ekstradycji, rząd może wydać oskarżenia. Nie powinien tego robić. Wycieki są istotną częścią swobodnego przepływu informacji, która jest niezbędna dla naszej demokracji. Dziennikarstwo oparte na wyciekach materiałów, w tym raportowanie informacji niejawnych, jest zasadniczą rolą amerykańskiego dziennikarstwa.

Centrum Praw Konstytucyjnych:

Aresztowanie stwarza niebezpieczny precedens, który mógłby rozciągnąć się na inne organizacje medialne, takie jak The New York Times, szczególnie w ramach mściwej i lekkomyślnej administracji, która regularnie atakuje firmy dziennikarskie, które podobnie jak WikiLeaks, publikują wyciekłe materiały ujawniające korupcję i inne wykroczenia rządu. Jest to niepokojący krok na śliskim zboczu, aby ukarać każdego dziennikarza, którego administracja Trumpa postanawia wyszydzić jako publikującego "fałszywe wiadomości".

Fundacja Wolności Prasy:

Przez lata administracja Obamy oskarżała wydawcę WikiLeaks, Juliana Assange'a, zanim słusznie uznała fakt, że nie może tego zrobić bez naruszenia podstawowych wolności prasy. Teraz, prawie dziesięć lat później, administracja Trumpa wykorzystała te same informacje, aby wytworzyć słaby i pretekstowy akt oskarżenia obejmujący "spisek" w celu naruszenia ustawy o oszustwach komputerowych i nadużyciach - oparty wyłącznie na rzekomych rozmowach pomiędzy dziennikarzem a źródłem. Podczas gdy administracja Trumpa nie próbowała do tej pory wyraźnie oświadczyć, że czynność publikowania jest nielegalna, zasadnicza część jej argumentu kryminalizuje wiele wspólnych interakcji na linii dziennikarz-źródło, na której dziennikarze cały czas polegają. Prośba o większą liczbę dokumentów od źródła, wysłana za pomocą szyfrującego komunikatora internetowego lub próba zachowania anonimowości tożsamości źródła, nie są przestępstwami; są one niezbędne w procesie dziennikarskim. Niezależnie od tego, czy lubisz Assange'a, oskarżenie przeciwko niemu jest poważnym zagrożeniem wolności prasy i powinno być energicznie protestowane przez wszystkich, który stoją na straży Pierwszej Poprawki.

Jesteśmy głosem tych, których próbuje się uciszyć. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO