Paulina i jej walka ze stwardnieniem rozsianym

Paulina i jej walka ze stwardnieniem rozsianym

Świat jest niewątpliwie okrutny dla wielu ludzi. Niektórzy godzą się ze swoim losem, a niektórzy wychodzą jemu naprzeciw i podejmują walkę o swój byt.


Taką osoba jest Robert - pracujący od 27 lat w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pile. Zbiera na leczenie swojej 25-letniej córki, Pauliny, która choruje na stwardnienie rozsiane. Poniżej zamieszczamy fragment listu który pojawił się w skrzynce odbiorczej naszej redakcji i prosimy o udostępnienie apelu dalej, ku poprawie losu Pauliny.

Od 29 lat jestem zawodowym strażakiem i pracuję w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pile. Moja córka Paulina ma 25 lat….a od 5 choruje na ciężką postać stwardnienia rozsianego i jest osobom niepełnosprawną. Ma uszkodzony nerw wzrokowy, zaburzoną równowagę, “chodzi po ścianach” lub o kulach… Problemem dla niej jest nawet nalanie płynu do szklanki i jego wypicie… Ma wiele innych problemów o których  nie chcemy publicznie pisać….

Od momentu rzutu choroby minęło ponad 5 lat. Czas ten został wypełniony niezliczonymi pobytami w szpitalu. Co miesiąc Paulina “melduje się” na oddziale szpitalnym, gdzie ma podawany bardzo silny lek, który  chroni ją przed kolejnymi atakami choroby. Ponadto, regularnie jeździ do  różnych specjalistów, wykonuje bardzo specjalistyczne badania  diagnostyczne, korzysta z zabiegów rehabilitacyjnych, przyjmuje różnego rodzaju leki, probiotyki, suplementy diety, które mają podnieść  odporność jej organizmu, ponieważ wskutek przyjmowania leków jest stale znacznie obniżona.

Jakby tego było mało, prawie 3 lata temu lekarz neurolog zasugerował,  aby córka podjęła leczenie chorób odkleszczowych, gdyż w jego opinii  właśnie na nie chorowała… Była leczona agresywną kuracją  antybiotykową, która przy okazji wyniszczała jej organizm. Leczenie to było bardzo drogie…

W ciągu ostatnich 3,5 roku na próby jej leczenia i rehabilitacji wydaliśmy „astronomiczną” kwotę około 180 tysięcy złotych.

Obecnie potrzebne są pieniądze na jej intensywną rehabilitację, ale chcemy również spróbować terapii komórkami macierzystymi, być może w  kraju, ale rozważamy również wyjazd poza granicę Polski.

W chwili obecnej Paulina ma całkowitą niezdolność do podejmowania pracy i najwyższy stopień niepełnosprawności...

Kreatywność

Pomimo trudnej sytuacji rodzinnej, nie można odmówić całej rodzinie kreatywności i niecodziennego podejścia w zbieraniu funduszy. Przykład? Proszę bardzo.

Źródło: wykop.pl

Prosty, zabawny przekaz zachęcający do wpłat i pomocy w walce o lepsze jutro - dlaczego więc tego nie ułatwić?

Możesz udzielić wsparcia już dziś

Między innymi za pośrednictwem serwisu zrzutka.pl, gdzie cała zbiórka jest organizowana - zachęcamy!


Udzielamy się społecznie. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.

Chcesz się z nami skontaktować? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.