Pinochet nie był cudotwórcą

Polska prawica coraz częściej zaczyna popadać w zachwyt nad wieloma zbrodniarzami, słynącymi wręcz z prześladowania opozycjonistów czy dewastowania własnego państwa. Jednym z nich jest Augusto Pinochet, a zachwycanie się nim musi świadczyć albo o postradaniu wszelkich zmysłów albo o braku wiedzy.


Pinochet nie był cudotwórcą

Polska prawica coraz częściej zaczyna popadać w zachwyt nad wieloma zbrodniarzami, słynącymi wręcz z prześladowania opozycjonistów czy dewastowania własnego państwa. Jednym z nich jest Augusto Pinochet, a zachwycanie się nim musi świadczyć albo o postradaniu wszelkich zmysłów albo o braku wiedzy.

W roku 1970 wybory prezydenckie w Chile wygrał kandydat lewicy Salvador Allende. Demokratyczny socjalista od początku jednak nie miał łatwego zadania. Jeden z głównych importerów dóbr wytwarzanych przez chilijski przemysł, czyli Stany Zjednoczone, odciął się gospodarczo oraz polityczne. Na domiar złego dla nowego prezydenta, Richard Nixon, czyli ówczesny POTUS od samego ogłoszenia wyników wyborów nakazał CIA opracować plan, który pozwali obalić rządy Allende.

Pomimo nałożonego embarga oraz wzrastającego finansowania opozycji przez USA, Allende oraz jego gabinet zdołali przeprowadzić w kraju szereg udanych reform takich jak zwiększenie praw mniejszości etnicznych, zwiększenie wysokości płac oraz ustabilizowania problemu nękającego każdą latynoamerykańską gospodarkę, czyli inflacji. Pieniądze, które Chile straciło z powodu embarga wróciły do kasy państwa dzięki niezwykle udanej reformie rolnej oraz planie nacjonalizacji najważniejszych gałęzi przemysłu.

Wszystko się jednak zmieniło 11 września 1973 roku, kiedy to skrajnie prawicowe ugrupowania finansowane oraz wspierane przez CIA na czele z Augusto Pinochetem dokonały udanego zamachu stanu. Już dzień później, na biurku nowego władcy pojawił się odtajniony plan gospodarczy opracowany przez grupę chilijskich ekonomistów współpracujących ściśle z chicagoską szkołą ekonomii. Zawierał on głównie receptę na zmianę polityki ekonomicznej kraju w postaci reprywatyzacji wcześniej znacjonalizowanych gałęzi przemysłu oraz prywatyzacji nowych przedsiębiorstw.

Pinochet upada po raz pierwszy

Augusto Pinochet nie wyróżnia się szczególnie na tle innych zbrodniarzy i dyktatorów. Nie miał swoich własnych poglądów gospodarczych i jedyne na czym mu zależało, to konsolidacja władzy w rękach jednej osoby (jego rękach). Dlatego też, gdy zastał gospodarkę w całkiem niezłej kondycji to pozwalał grupce Chicago Boys na ich neoliberalne eksperymenty. Opracowany przez nich plan nazwany El Ladrillo, czyli po hiszpańsku cegła, już w pierwszych latach rządów junty Pinocheta spowodował niemal natychmiastową prywatyzację przemysłu, rolnictwa, a nawet systemu emerytalnego. Te wszystkie działania doprowadziły zaś do pierwszego kryzysu, z którym ekipa Pinocheta musiała się zmierzyć. Bezrobocie wzrosło o 20%, kilka banków ogłosiło bankructwo, a wydajność produkcji spadła o 26%. Ponadto, PKB Chile spadło o ok. 13%. Ekonomiści Pinocheta oczywiście nie przyznali się do błędu, a winą obarczyli niekompetencję bankierów i szefów fabryk.

Pinochet upada po raz drugi

Wolnorynkowcy nie zaprzestali jednak na tym i usilnie próbowali wprowadzać kolejne neoliberalne zmiany w życie. I tak też się stało po kryzysie z 1975. Ówczesny minister ds. gospodarki, Sergio de Castro okazał się być jednak zdrajcą ideałów Miltona Friedmana, wychowanka chłopaków z Chicago. De Castro doprowadził bowiem do uregulowania kursu waluty (czemu sprzeciwiała się przecież chicagoska szkoła ekonomii) i do ustalenia wymiany peso do dolara w stosunku 39:100. Minister swoje posunięcie tłumaczył chęcią ujarzmienia inflacji, aczkolwiek w rzeczywistości nie przyniosło to zamierzonego efektu. Mało tego, ściągnęło na chilijską gospodarkę kolejne problemy, bowiem inflacja peso zdystansowała inflację dolara,a malejąca każdego roku siła nabywcza chilijskich towarów eksportowych doprowadziła do wystąpienia deficytu handlowego. To utrzymało krytyków reżimu Pinocheta w jeszcze większym przekonaniu, że jego władza jest niezdolna do radzenia sobie z problemami ekonomicznymi zarówno gdy dereguluje rynek, jak i wtedy gdy nakłada na niego kolejne regulacje.

Pinochet upada po raz trzeci

Najmocniej w cud Pinocheta zaczęto jednak wątpić w pierwszej połowie lat '80. Bezrobocie wzrosło wówczas do nieprawdopodobnych rozmiarów (w 1982 wynosiło bowiem 30%, czyli prawie 10x więcej niż za czasów rządu Allende), galopująca inflacja przerodziła się w hiperinflację, a zadłużenie kraju wzrosło. Spadek PKB tłumaczono wówczas tym, że taki samym trend utrzymuje się w pozostałych państwach kontynentu, ale prawda była inna. PKB Chile spadło o 14%, w momencie gdy państwa latynoamerykańskie odnotowały zmniejszenie poziomu PKB o średnio 3,2%. Jaki był zatem faktyczny powód, dla którego kraj ten wpadł w tak poważną recesję, skoro nie były to wyłącznie czynniki geopolityczne? Było nim pęknięcie bańki spekulacyjnej pompowanej przez amerykańskie koncerny milionami dolarów oraz finansowanie gospodarki Pinocheta przez rząd USA. Opieranie handlu i zagranicznej wymiany towarowej na współpracy z jednym głównym partnerem nigdy nie kończy się dobrze - tak też było w tym przypadku. Niepewna sytuacja ekonomiczna w Stanach spowodowana m.in rewolucją islamską w Iranie była powodem, dla którego w Chile zaistniało ciekawe zjawisko. Polityka stałego kursu walutowego pozwalała mieszkańcom zaciągać kredyty w obcej walucie (chodzi o dolara) oraz kupować dzięki temu dobra zagraniczne za niższe ceny niż w przypadku peso. Gdy uświadomiono sobie, że taki kurs walutowy nie może być utrzymywany w nieskończoność, doprowadzono do dewaluacji peso. Oczywiście, Chicago Boys zrobili to w najmniej odpowiednim momencie, gdyż ich kredytodawca i największy partner handlowy wpadł w poważną recesję. Ponadto, deregulacja rynku i szereg denacjonalizacji spowodowały, że instytucje finansowe skupywały prywatyzowany majątek i zakumulowały kolosalny dług sięgający 14 miliardów dolarów.

Pinochet upada po raz czwarty

Czwarty upadek można nazwać zdradą ideałów, choć wyrażenie "pójście po rozum do głowy" może wydawać się równie trafne. Pinochet, gdy zauważył, że grunt mu się sypie pod nogami, postanowił postawić wszystko na jedną kartę i ponownie znacjonalizować część wcześniej sprywatyzowanych przedsiębiorstw. Ponadto, skrajnie prawicowy reżim postanowił doprowadzić do przymusowego zamrożenia płac i ograniczenia praw pracowniczych. Mało tego, wcześniej wspomniany przeze mnie minister finansów, Sergio de Castro został zwolniony, a wielu doradców Pinocheta związanych z grupą Chicago Boys oskarżono o przestępstwa finansowe. (Klein, 2009).

Pinochet upada po raz piąty

Do roku 1985 włącznie, reżim Pinocheta nie radził sobie z efektami kryzysu, w który sam się wpakował. Wyżej opisane przeze mnie nacjonalizacje były cofane, a zamrożone akcje niektórych spółek, które narażały chilijską gospodarkę, raz po raz odmrażano. Niekonsekwencję widać było nie tylko w tych kwestiach. Po latach eksperymentowania, nowy minister gospodarki wziął się za prowadzenie polityki opartej o plan ratowania wypłacalności państwa oraz na wspomaganiu i tak już ledwo żywego eksportu. Utrzymano zatem cło podniesione z poziomu 10% do 35% oraz pozwolono na upadek wielu zadłużonych prywatnych chilijskich przedsiębiorstw. To przyniosło chwilowy wzrost bezrobocia, ale otwarcie kolejnych firm wspomogło rząd w polityce opartej o tworzenie nowych miejsc pracy. Ostatecznie, w roku 1987 wskaźnik bezrobocia poleciał w dół, wybijając z kolei inną statystykę - 45% społeczeństwa musiało mierzyć się na co dzień z życiem znajdując się poniżej progu ubóstwa.

Upadek ostatni i ostateczny

Reżim Pinocheta szczęśliwie upadł w roku 1989, kiedy to skompromitowany generał przegrał wybory prezydenckie. Jego propaganda nie dała sobie rady z unikaniem odpowiedzialności za zbrodnie, które wyrządziła. Artykuł ten nie poruszył kwestii tak ważnych jak przestępstwa społeczne, których dopuściła się dyktatura prawicowego generała i skupił się wyłącznie na kwestiach ekonomicznych. Było to jednak zagranie celowe, bowiem faszystowska polityka junty wojskowej, która rządziła Chile od roku 1973 do roku 1989 jest znaną wszystkim prawdą. Szczegóły dotyczące tego, w jaki sposób dyktator Pinochet (nie)radził sobie z ekonomią są często pomijane lub w ogóle marginalizowane we wszelkich dyskusjach na ten temat. Liczę, że już nigdy tak nie będzie.


Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO