Po 18 latach wojny w Afganistanie pojawiła się szansa na pokój

Po 18 latach wojny w Afganistanie pojawiła się szansa na pokój

W ostatnim roku tysiące młodych Afganek i Afgańczyków maszerowało przez kraj z żądaniem zaprzestania walk, które doprowadziły do śmierci milionów ludzkich istnień od czasu inwazji Związku Radzieckiego w 1979 roku.


Oddolny ruch na rzecz pokoju doprowadził do szeregu lokalnych rozejmów w całym Afganistanie pomiędzy afgańskimi żołnierzami a talibami. Ludzie, którzy jeszcze wcześniej byli wrogami i próbowali zabijać się nawzajem, zamiast tego dzielili się jedzeniem oraz pozowali do zdjęć na ulicach afgańskich miast. Ten wysiłek na rzecz pokoju, który miałby zakończyć brutalną przemoc, która dotknęła wiele rodzin afgańskich, nie przyniósł jednak rezultatu.

W ostatnich tygodniach pojawiły się sygnały, że istnieje szansa na porozumienie w sprawie zawarcia pokoju. W Doha i w Moskwie doszło bowiem do konferencji, podczas których podjęte zostały próby rozmów pokojowych między zwaśnionymi stronami. Były prezydent Hamid Karzaj spotkał się z grupą byłych urzędników i talibów, aby omówić przyszłość Afganistanu. Rozmowy te, wraz z innymi negocjacjami prowadzonymi pomiędzy Stanami Zjednocznymi a talibami w Doha, są rokujące i wydaje się, iż możliwe jest zakończenie konfliktu, który doprowadził do spustoszenia kraju w ciągu czterech dekad.

Rozmowy te są również pewnego rodzaju weryfikacją rzeczywistości związanej z wynikiem 18-letniej obecności wojsk amerykańskich w Afganistanie. Dla wielu obserwatorów uznawane są one jako porażka, gdyż talibowie nie tylko byli w stanie przetrwać, lecz prawdopodobnie odegrają znaczącą rolę w rozmowach na temat przyszłości całego kraju. Wiadomym jest również, że pojawi się nowe grono zwycięzców i przegranych w oczach społeczeństwa afgańskiego. Afganki i Afgańczycy, którzy związali swoje nadzieje z rządem wspieranym przez Stany Zjednoczone, stoją w obliczu ryzyka obniżenia poziomu życia i części praw obywatelskich.

Nieobecność obecnego rządu afgańskiego, na czele którego stoi Ashraf Ghani, w rozmowach pokojowych jest mocno dostrzegalna. Rząd Ghaniego został bowiem uznany jako nielegalny przez talibów, a to oznacza, że przyszłość tego organu jest niepewna po tym, jak amerykańscy żołnierze opuszczą Afganistan. Zalmay Khalilzad, przedstawiciel USA w Afganistanie, ogłosił w zeszłym miesiącu, iż negocjacje z Doha umożliwiły opracowanie "ramowego projektu" zakończenia konfliktu zbrojnego. Do tej pory nie są znane w pełni szczegóły dotyczące porozumienia, jednak komentarze urzędników Khalilzada i talibów sugerują, że porozumienie obejmować będzie również wycofanie wojsk amerykańskich z kraju oraz gwarancję ze strony talibów, że Afganistan nie będzie już nigdy więcej pełnił funkcji bazy dla międzynarodowych organizacji terrorystycznych, takich jak Al-Ka'ida.

Fot. Scott Olson

Porozumienie to jednak jest ryzykowne, gdyż nie jest wykluczone, że przyniesie Afgankom i Afgańczykom straty. Wiadomym jest, że po 40 latach nieprzerwanej, krwawej wojny, większość pragnie pokoju i wytchnienia. Jednak stosunek administracji Donalda Trumpa do obecnie prowadzonych rozmów, a także szybki ich przebieg, doprowadziły do pojawienia się obaw, że Stany Zjednoczone szukają jak najszybszego wyjścia, nawet jeżeli oznaczałoby to pozostawienie cywilów na zbrojne starcia związane z rywalizacją pomiędzy frakcjami politycznymi a grupami bojowników.

Społeczeństwo afgańskie dokonało niewielkich, ale ważnych postępów w zakresie swobód obywatelskich, edukacji i praw kobiet w ciągu ostatnich lat, pomimo istnienia ubóstwa, korupcji w rządzie oraz przemocy. Młode pokolenie, głównie pochodzące z miast, dąży do posiadania przynajmniej podstawowych swobód obywatelskich, a także perspektyw na przyszłość. Coraz powszechniejsze w społeczeństwie są dążenia do włączenia kobiet, aby aktywnie uczestniczyły w życiu publicznym Afganistanu.

Obecnie nie jest wiadome, co stałoby się z młodym pokoleniem w przypadku sprawowania władzy w Afganistanie przez rząd, w skład którego wchodziliby talibowie. Są jednak pewne oznaki mówiące o tym, że frakcja ta ewoluowała, a być może nawet zrobiła krok w stronę zmiany części założeń wraz z upływem czasu. Jednak talibowie nie mają jasnej wizji przyszłości kraju, co jest związane z faktem, iż potencjalne kadry spędziły całe życie na wojnie, nie mając doświadczenia w zarządzaniu krajem w czasie pokoju.


Bądź zawsze na bieżąco z niezależnym dziennikarstwem. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.


Należy dodać, że ostatni rok był jednym z najgorszym dla afgańskich cywilów od początku wojny. Afgańskie siły zbrojne oraz porządkowe także poniosły ogromne straty. Szacuje się, że od 2014 roku zginęło ponad 45 000 funkcjonariuszy i żołnierzy afgańskich. Liczba ta sama w sobie dodatkowo podważa to, czy rząd Afganistanu byłby w stanie przetrwać bez wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych.

Afgańscy aktywiści domagający się zakończenia wojny. Fot. Wakil Kohsar

Opinia publiczna w Afganistanie jest podzielona w stosunku do wojsk amerykańskich, gdyż dekady konfliktu zbrojnego doprowadziły do uwięzienia Afganek i Afgańczyków w cyklu przemocy oraz zemsty. Jedni widzą zachodnie siły zbrojne jako obrońców ich swobód, natomiast inni uważają, że amerykańska obecność w Afganistanie doprowadziła do tego, że młodzi rekruci trafili w ręce talibów.

Jeden z dowódców talibów z okręgu Saydabad powiedział wprost, że dołączył do grona bojowników tylko dlatego, że doszło do nalotu amerykańskich sił powietrznych, które skutkowały zniszczeniem jego domu. Został następnie zatrzymany przez amerykańskich żołnierzy i spędził dwa lata w wiezieniu, po czym został zwolniony "bez przeprosin i jakichkolwiek wyjaśnień". To doświadczenie doprowadziło do wybuchu ogromnego gniewu w stosunku do amerykańskich sił zbrojnych oraz sojuszników afgańskich. Jak sam dodał, nie ma zamiaru on jednak złożyć broni "dopóki nie zostanie wyrzucony każdy Amerykanin i każdy najeźdźca".

Nie odłożę broni, dopóki nie zostanie wyrzucony każdy Amerykanin i każdy najeźdźca, więc żaden inny Afgańczyk nie zostanie upokorzony, a ich domy nie zostaną napadnięte. Nie odłożę broni dopóki nie wyrzucimy marionetek w Kabulu powiedział wyżej wspomniany dowódca. Są żołnierze i członkowie rządu, którzy z nami są w kontakcie; wiemy, że są uczciwi, nie skrzywdzili nikogo i zostali zmuszeni do oddania broni. Ale nie oszczędzimy tych skorumpowanych. Te marionetki i słudzy Zachodu zrujnowali wiele żyć.

Ostatnio udostępniana jest popularna piosenka przez bojowników talibańskich, która nawiązuje do prowadzonych negocjacji i wychwala nadchodzące zwycięstwo "wiejskich talibów" nad Stanami Zjednoczonymi. Piosenka zawiera treści mówiące o tym, że "Ameryka jest gotowa do negocjacji", które zdaniem talibów są dowodem klęski amerykańskich sił zbrojnych.

Na sposób rządzenia państwem może wpłynąć powszechne wśród talibów poczucie triumfalizmu po wycofaniu się Stanów Zjednoczonych. Poprzedni reżim talibów słynął z traktowania kobiet w sposób brutalny, drakoński, podobnie jak mniejszości etnicznych. Dla ludzi, którzy osiągnęli pełnoletniość w okresie post-talibskiej, perspektywa powrotu do życia pod rządami ruchu bojowników brutalnie egzekwującego religijne prawo, jest nie do zaakceptowania i nie do pomyślenia.

Fereshtay Kharaway, 27-letnia nauczycielka, jest członkinią mniejszości Hazara, która była szczególnie prześladowana przez talibów, poślubiła wybranego przez siebie mężczyznę, co zdarza się rzadko w Afganistanie, by kobieta mogła decydować o związku. Uważa, że scenariusz, w którym talibowie doszliby ponownie do władzy jest dla niej do nie zaakceptowania.

Mamy obawy, że wojna z lat 90. może ponownie wybuchnąć. Świat, afgańscy przywódcy i talibowie muszą udzielić gwarancji. Musimy być pewni, że wolności i korzyści nie zostaną utracona powiedziała Khawaray.

Ostatnie tygodnie udowodniły, że talibowie są podzieleni w związku z wizją przyszłości Afganistanu. Niektórzy odpuścili postulat rozwiązania afgańskiej armii po zawarciu pokoju, a także przepisania konstytucji na nowo. Nie zmienia to faktu, że istnieją jednak obawy związany z tym, że prawa obywatelskie kobiet mogą zostać porzucone przez polityków w trakcie prowadzonych negocjacje. Zapewnienie ze strony talibów, że będą szanować prawa kobiet w planowanym rządzie, do tej pory było traktowane sceptycznie.

Społeczność międzynarodowa, w tym społeczeństwo amerykańskie, jest już zmęczona wojną. Jednym z powodów sukcesów kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa była obietnica zakończenia zobowiązań wojskowych Stanów Zjednoczonych, w tym interwencji w Afganistanie. Dla Afganek i Afgańczyków obecnie prowadzone rozmowy będą oznaczały ustalenie, czy Afganistan czeka czas pokoju i pojednania czy też dalszej przemocy.


Tworzymy niezależne, pluralistyczne media. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO