Po geście posłanki Lichockiej

W piątek wieczorem odrzucono weto senatu odnośnie przekazania prawie dwóch miliardów złotych dotacji dla TVP. Posłem sprawozdawcą była posłanka PiS Joanna Lichocka. Schodząc z mównicy sejmowej i zajmując miejsce w ławach poselskich pokazała środkowym palcem wulgarny znak w stronę posłów opozycji.


Po geście posłanki Lichockiej

Międzynarodowy znak pogardy

Posłanka Lichocka już na sali sejmowej tłumaczyła, że nie zamierzała niczego pokazać, a tylko w nerwowym ruchu pocierała dwukrotnie oko. Pech chciał, że akurat środkowym palcem.

Posłowie opozycji zaraz po wykonaniu gestu wznieśli protesty skierowane do Marszałek Sejmu Ewy Witek, aby zajęła się sprawą i skierowała wniosek do komisji etyki sejmu. Sprawą zainteresował się również poseł Kaczyński, który wraz ze współpracownikami na telefonie komórkowym oglądał jak w rzeczywistości wyglądał gest posłanki. Lichocka tłumacząc się Prezesowi wielokrotnie pokazała znak pogardy również w jego kierunku próbując wytłumaczyć, że wcale nie miała na myśli tego, co oznacza ten znak.

Opozycja sejmowa domagała się, by pieniądze przeznaczone dla TVP przekazać na leczenie onkologiczne, zwłaszcza dzieci. PiS nie zgodził się na to, przegłosowując przekazanie pieniędzy dla mediów narodowych.

„Przesuwałam dwukrotnie palcem pod okiem, energicznie, bo byłam zdenerwowana”

Około godziny 22 w piątek Posłanka na swoim koncie na Twitterze napisała, że gest, który wykonała to było tylko pocieranie oka. Jeśli chciałaby wykonać gest środkowego palca w stronę opozycji, to by to zrobiła.

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy wraz ze zdjęciami, które prezentują wykonany ruch przez Lichocką, na którym wyraźnie widać, że pokazała ona owy gest, a nie pocierała oka. Na komentarze pojawiające się w telewizji, Internecie i na konferencjach prasowych Posłanka odpowiada, że to hejt, szczucie, manipulacje i nienawiść.

W czasie posiedzenia Sejmu Lichocka jeszcze przed swoim gestem domagała się podczas swojego przemówienia na mównicy sejmowej, aby Sejm przyjął uchwałę potępiającą wydarzenia, które miały miejsce w Pucku podczas przemówienia Prezydenta RP. Posłanka domagała się, aby winę za te czyny przypisać kandydatce na prezydenta Małgorzacie Kidawie-Błonskiej, która wedle słów Lichockiej miała stać za organizacją tego wiecu. Przypomnijmy, że podczas obchodów setnej rocznicy zaślubin polski z morzem, w czasie przemówienia Andrzeja Dudy słychać było gwizdy i wyzwiska. W stronę Prezydenta krzyczano: „Będziesz siedział”, „Republika Banasiowa”, „Trybunał Stanu”, „Wypad”, „Marionetka”. Politycy partii rządzącej zaraz po przemówieniu winą za te okrzyki obarczyli opozycję twierdząc, że to sama Kidawa-Błońska zorganizowała ludzi, którzy mieli wykrzykiwać te wyzwiska i gwizdać. Joachim Brudziński na swoim Twitterze prezentuje film, na którym niby widać Kandydatkę opozycji całującą się z ludźmi, którzy mieli być odpowiedzialni za krzyki.

Reakcje

Zarówno w mediach konwencjonalnych jak i Internecie pojawiły się reakcje na gest posłanki Joanny Lichockiej. W przeważającej części komentarze wskazują na negatywny wydźwięk gestu. Pojawiły się komentarze, że znak pokazany przez Posłankę to znak, jaki partia rządząca pokazuje chorym na raka, przeznaczając dwa miliardy złotych na media, które przez wielu postrzegane są jako media partyjne. Najczęściej przesyłaną w Internecie reakcją był wpis Jerzego Owsiaka prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który wykazuje, że WOŚP przez cały okres swojej działalności zebrał ledwie 1,2 miliardów złotych wysiłkiem praktycznie całego narodu, a PiS w ciągu kilkudziesięciu minut przekazuje prawie dwa razy tyle dla TVP nie zwracając uwagi na los chorych.

Środkowy palec Posłanka PiS, Joanna Lichocka, pokazała środkowy palec po głosowaniu w sprawie dwóch miliardów złotych...

Gepostet von Jurek Owsiak am Donnerstag, 13. Februar 2020

Wydarzenia też skomentował Maciej Sthur na krótkim filmiku, w którym wskazuje swoje „wzruszenie” przekazaniem 2 miliardów złotych dla TVP.

Gepostet von Maciej Stuhr am Freitag, 14. Februar 2020

Jak opisuje lokalny portal epoznan.pl na słupach wokół Wielkopolskiego Centrum Onkologicznego w Poznaniu pojawiły się kartki ze zdjęciem Posłanki Lichockiej wykonującej obraźliwy gest. Na osobnej kartce pojawiła się informacja, że jest to gest partii rządzącej solidaryzującej się z chorymi na raka.

https://epoznan.pl/news-news-102829-zdjecie_poslanki_lichockiej_ze_srodkowym_palcem_na_elewacji_wco_wazniejsza_jest_propaganda_a_nie_chorzy_na_raka

„Mimowolnie popełniłam błąd”

W rozmowie z Faktem Lichocka stwierdziła, że nie miała złych intencji „mogła być bardziej ostrożna z ekspresją”. Dalej w Fakcie Lichocka tłumaczy, że „mimowolnie popełniła błąd”, „Jeśli ktoś poczuł się urażony tym gestem, gestem, który nie miał złych intencji, to chciałam wyrazić ubolewanie i przeprosić”. W dalszej rozmowie Posłanka nawołuje do stonowania emocji, gdyż jesteśmy w czasie ostrej kampanii politycznej.

Co sądzicie o takim tłumaczeniu? 😟🧐

Gepostet von FAKT24.pl am Freitag, 14. Februar 2020

Portal Natemat.pl za RMF FM podał, że przez swój czyn Posłanka Lichocka straciła szansę na otrzymanie posady szefowej i rzeczniczki sztabu wyborczego Andrzeja Dudy.

Komentarz autora

W mediach jak i w Internecie pojawiają się komentarze, że Posłanka Lichocka powinna złożyć mandat poselski w ramach przeprosin za swoje zachowanie. Najgłośniej o tym pisze Owsiak w swoim poście. Wielu rodziców dzieci chorych na raka również apeluje do Posłanki o to samo. W świecie wirtualnym pojawiło się bardzo dużo memów i obrazków, w których Lichocka pokazuje swój gest. Policy PiS wypowiadają się z ostrożnością w tej sprawie, można jednak zrozumieć, że nie są zadowoleni z tego zachowania. Wywnioskować można, że PiS wewnątrz partii wykona jakiś ruch w sprawie Lichockiej. Dlaczego tak sądzę? Sprawa Joanny Lichockiej, jest kolejną sprawą, która mocno rozpłynęła się w Internecie. Tak samo działo się podczas afery z byłym marszałkiem sejmu Kuchcińskim oraz podczas afery z prezesem NIK Banasiem. W tych sprawach również w Internecie aż wrzało od komentarzy, a przede wszystkim powstało wiele memów wyśmiewających zwłaszcza partię. TVP praktycznie nie wspomniała o geście Lichockiej. Tak samo TVP nie zajmowało się sprawą ustawy kagańcowej czy ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i Sądzie Najwyższym. Jednak PiS w przypadku wymiaru sprawiedliwości mógł sobie pozwolić na dalsze działania, gdyż do wyborców PiS docierało bardzo niewiele informacji na ten temat lub docierały tylko informacje broniące zmian. W przypadku Kuchcińskiego, Banasia i Lichockiej do wyborców PiS docierają również memy, wyjątkowo lubiane przez Polaków. Docierają one zarówno do przeciwników jak i sympatyków PiS-u. O sądach i systemie sprawiedliwości praktycznie nie powstawały memy lub było ich bardzo niewiele.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO