Początek końca najlepszego serialu Netflixa - czyli o szóstym sezonie BoJacka Horsemana [RECENZJA]

Pierwsza część 6. sezonu przygód końskiej gwiazdy filmowej to jeszcze więcej tego, za co miliony fanów pokochało ten serial.


Początek końca najlepszego serialu Netflixa - czyli o szóstym sezonie BoJacka Horsemana [RECENZJA]

Nie czytajcie tego, proszę was. Po prostu wejdźcie na Netflix i zacznijcie oglądać szósty sezon lub, jeśli nie widzieliście wcześniejszych - te również możecie obejrzeć (chociaż nie są one potrzebne dla zrozumienia fabuły, bowiem przed włączeniem 6. sezonu otrzymacie podsumowanie). Jeśli nie macie Netflixa - załóżcie go lub czekajcie, aż serial wycieknie na torrenty i wówczas go obejrzyjcie.

Dla tych jednak, którzy zostali i wciąż czytają - pierwsza część 6. sezonu przygód końskiej gwiazdy filmowej to jeszcze więcej tego, za co miliony fanów pokochało ten serial. Ponownie otrzymujemy zatem kompletnie szalony, przerysowany świat Hollywoo, w którym śledzimy losy dysfunkcyjnych bohaterów próbujących przezwyciężyć swoje problemy. Ponownie też, nie wiemy, czy ostatecznie ich postępowanie jest przez nich widziane jako słuszne, gdyż nie są w stanie funkcjonować bez ciągłych wahań nastrojów. Ostatecznie pewnie znów polegną, gdy pojawią się kolejne, niespodziewane problemy - a tych finał BoJacka od początku dostarcza w ilościach większych, niż dotychczas w BoJacku czy w jakimkolwiek innym serialu.

Śledząc więc historie kolejnych bohaterów, coraz bardziej nie rozumiemy, skąd się wzięło to surrealistyczne uniwersum, a po dostrzeżeniu kolejnych podobieństw do naszego świata coraz bardziej nie rozumiemy również tego rzeczywistego. Dzięki temu czujemy oglądaną opowieść o wiele mocniej niż w wypadku jakiegokolwiek serialu umiejscowionego w "realnym świecie". Chłoniemy każde słowo, szukamy interpretacji każdej pozy, a gdy ostatecznie znajdujemy jakiś ślad sensu w tym, co zobaczyliśmy na ekranie, zostajemy przytłoczeni jeszcze bardziej. Jesteśmy więc nieco jak BoJack w tym słynnym odcinku 5. sezonu, kiedy przez cały epizod wygłasza mowę pogrzebową, by ostatecznie zorientować się, że przyszedł na zły pogrzeb.

Sam protagonista również nie zawodzi i jest tym samym starym koniem, który daleki od lat największej sławy musi w końcu przystanąć i pomyśleć, co tak naprawdę chce robić w życiu i jakie ma możliwości. Nie ma zamiaru więcej pić, palić ani ćpać. Podobnie jak przez większość serialu, próbuje on zadośćuczynić swoim bliskim i stać się po prostu lepszym koniem - wraca jednak do świata, w którym zmieniło się prawie wszystko.

6. sezon przygód Horsemana jest również najostrzejszym pod względem humoru i okrutnych wręcz kalek z rzeczywistej popkultury. Widać, że twórcy zdawali sobie sprawę z tego, że to koniec opowieści o BoJacku, Diane, Peanutbutterze, Princess Carolyn, Toddzie i innych. Znajdziemy tu dosłownie wszystko, czego można oczekiwać po Hollywoo - bezpardonowe ataki na odtwórczość kina superhero, złą sytuacji osób zatrudnionych na niższych stanowiskach, niezwykle celną krytykę dotyczącą przejmowania wielkich firm przez małe i podporządkowania ustawodawców wobec wymagań procenta (lub nawet promila) najbogatszych. A kiedy wybory bohaterów na moment pozbawią nas wrażenia, że świat BoJacka i nasz świat to tak naprawdę miejsca nie do życia, to w chwile później ponownie zrobią to w sposób, który zwali nas z nóg tak, że nie będziemy chcieli już wstać.

Pierwsza część finału serialu Waksberga może więc pretendować nie tylko do miana najlepszego serialu roku, ale i do najlepszego sezonu serialu w historii telewizji (i serwisów streamingowych). Wszystko jest idealnie dopracowane i przygotowane, byśmy ponownie rozczarowali się światem przedstawionym, wrócili do swojego normalnego życia i łudzili się, że wygląda ono lepiej niż to postaci, którą chwilę temu ujrzeliśmy na ekranie.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Recenzje w jednym miejscu. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

Chcesz opublikować swoją recenzję? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA