Polska A Polsce B każe się całować w D

Musimy poważnie porozmawiać, droga opozycjo, o tym, że w ostatnim czasie nie jest u ciebie najlepiej – nawet senackie zwycięstwo nie potrafi osłodzić ci goryczy porażki, którejś doznałaś pięknej październikowej niedzieli.


Polska A Polsce B każe się całować w D

Musimy poważnie porozmawiać, droga opozycjo, o tym, że w ostatnim czasie nie jest u ciebie najlepiej – nawet senackie zwycięstwo nie potrafi osłodzić ci goryczy porażki, którejś doznałaś pięknej październikowej niedzieli. To naturalne, że szukasz wymówek. Winne jest głupie społeczeństwo, które po prostu na ciebie nie zasługuje. Winna jest ordynacja wyborcza. Winny jest nawet sam d’Hondt, który sabotuje twoje starania zza grobu.

Mam do ciebie tylko jedną prośbę. Odłóż swojej sojowe latte i rozejrzyj się wokół. Co widzisz? Samych młodych, wykształconych i z dużych miast? Jeśli tak, to spójrz trochę szerzej. Wyrwij się z miasta i wyjedź na prowincję. Wyjedź do tej „Polski B”, którą tak silnie, acz zazwyczaj podświadomie, gardzisz.

Oto są ci, których uznajesz za gorszych. Polacy małomiasteczkowi, wiejscy. Beneficjenci programu 500+. Balast niepasujący do naszego wizerunku europejskich „fajnopolaków”. Patologia. Głosują na PiS, bo są zaślepionym żądzą mordu katolickim ciemnogrodem. Możesz zaprzeczać, możesz klepać pięknie sformułowane frazesy o braterstwie i solidarności, ale nie ukryjesz swojej pogardy do tych ludzi. Uważasz się za lepszą od „pospólstwa”, choć nie przyznasz tego nawet sama przed sobą.

Kpisz z wyborców PiS-u, bezpardonowo wyzywasz ich od chorych psychicznie (patrz Klaudia Jachira), bezpośrednio sugerujesz, że nie różnią się niczym od prostytutek, albo wręcz porównujesz ich do psów, które „dają głos” w zamian za pięćset złotych (dwa ostatnie przykłady pochodzą z fanpage’a Krystyny Jandy). Czy naprawdę sądziłaś, że wygrasz wybory obrażając swój potencjalny elektorat? I czy naprawdę aż tak dziwi cię, że osiem milionów Polaków zagłosowało na PiS?

Kiedy masz na głowie kredyt do spłacenia, rodzinę do utrzymania i rachunki do zapłacenia, to spór o Trybunał Konstytucyjny naprawdę wydaje mu się niezwykle odległym i mało ważnym problemem. Opozycjo, wczuj się proszę w sytuację tych ludzi. Ich nie obchodzą wasze polityczne spory, a jedynie zapewnienie godziwego bytu dla siebie i swoich najbliższych.

Dla przeciętnego Kowalskiego wybór jest prosty – oto jest partia, która daje mu pieniądze na dzieci, zwolniła jego starszego syna z podatku PIT oraz, co najważniejsze, stale podkreśla, jak ważne dla niej są tradycyjne wartości. A ty, droga opozycjo, co możesz mu dać? Świeczkę, którą zapali sobie pod Sądem Najwyższym?

Kowalski nie zagłosuje na ciebie, bo nie jesteś mu w stanie zaoferować niczego, czego nie dałby mu już PiS – nie brzmisz również wiarygodnie, gdy starasz się przelicytować obietnice wyborcze partii rządzącej. Ludzie prędzej wybiorą to, co już znają.

Chcesz wygrać wybory? Pokaż mieszkańcom małych i średnich miast, że ich los ma dla ciebie znaczenie. Przestań reprezentować wyłącznie interes elit i pozbądź się tego irracjonalnego przekonania o własnej wyższości. Najpierw zmień swoje nastawienie, wtedy pogadamy.


Ten artykuł został nadesłany przez anonimową osobę, chcącą wyrazić swobodnie swoją opinię. Wyrażona opinia nie jest zbieżna ze stanowiskiem całej redakcji.

Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO


Subskrybuj nas: Google News | Feedly