Posąg Zeusa w Olimpii

Posąg Zeusa w Olimpii nie zawiódł wydających zlecenie kapłanów świątyni. Poza artystycznym wyrafinowaniem, posąg wprawiał w kontemplacyjny nastrój Greków, którzy przybywali do miejsca kultu. Czwarty cud świata starożytnego na stałe zapisał się jako wzór rzeźbiarstwa odległych czasów.

Posąg Zeusa w Olimpii

Rzeźba najważniejszego z bogów mitologii greckiej przez kilkaset lat stanowiła główny element sanktuarium. Głównym powodem wybudowania posągu były igrzyska olimpijskie organizowane już od pierwszej połowy VIII wieku p.n.e. Zawody organizowane ku czci Zeusa miały kolosalne znaczenie dla ówczesnej Grecji. Na czas igrzysk zawieszano wszelkie spory oraz wojny między miastami (polis), a reprezentacje z całej Grecji wyruszały do Olimpu.

Majestatyczny Zeus symbolizował jedność wszystkich greckich miast państw - ideę panhellenizmu. Jego hierarchia w mitologii Greków z pewnością to ułatwiała.

Budowa posągu trwała około 5 lat, od 437 r. p.n.e. do 432 r. p.n.e.

Oskarżony twórca

Za projekt oraz wykonanie posągu odpowiadał sam Fidiasz. Można powiedzieć, że wybitny artysta nie wyruszył dobrowolnie do świątyni oddalonej o ponad 250 km od jego rodzinnego domu w Atenach.

W tym czasie Fidiasz został oskarżony o kradzież kości słoniowej przeznaczonej na budowę pomnika Ateny Partenos (również stworzonej przez artystę) oraz świętokradztwo (miał umieścić własny wizerunek na rzeźbie). Inne źródła podają, iż zarzut dotyczył defraudacji złota przeznaczonego na pomnik. Najprawdopodobniej oskarżenia te miały naturę polityczną. Fidiasz był bowiem przyjacielem reformatora ateńskiego - Peryklesa. Przeciwnicy reform chcieli w ten sposób zaszkodzić politykowi.

Można powiedzieć, że zlecenie rady olimpijskiego sanktuarium było Fidiaszowi bardzo na rękę. Dzięki temu uniknął procesu oraz więzienia. Według niektórych historyków owo zlecenie powierzone rzeźbiarzowi przez starszyznę kapłanów miało przemawiać za niewinnością i wiarą w prawdomówność artysty.

Monumentalnie i z przepychem

Początkowo ustawiono niełatwy w budowie szkielet drewniano-gipsowy. Następnie podbudowę pokryto płytkami z kości słoniowej (m.in. odsłonięte części ciała Zeusa) oraz złota (m.in. sandały, fryzura). Owe kościane tabliczki wysadzano później ozdobnymi kamieniami i unikalnymi elementami z rzadkich gatunków drzew. Ta technika rzeźbiarska (chryzelefantyna) pochodząca z terenów Mezopotamii bądź Egiptu, stała się popularną metodą tworzenia w Grecji w V w. p.n.e.

Co ciekawe, wszystkie metalowe elementy były tłoczone i dostosowywane do konstrukcji na zimno. Warto zaznaczyć, że Fidiasz nie tworzył posągu w samej świątyni. Zbudował w tym celu specjalny warsztat, rozmiarów podobnych do sanktuarium. Rzeźbiarz zadbał nawet o takie same warunki padania promieni słonecznych. Ukończony posąg został dostarczony do świątyni w częściach, gdzie został na nowo złożony.

Wyobrażenie posągu z XIX wieku / Źródło: www.wikipedia.org

Według opisów Zeus miał w lewej dłoni trzymać berło z głowicą, na której siedział atrybut boga, orzeł. Na jego prawej dłoni stała Nike, bogini zwycięstwa. Głowa Zeusa została ozdobiona wieńcem imitujących gałązki oliwne. Tron Zeusa, również z kości słoniowej, pokrywały liczne płaskorzeźby z postaciami mitologicznymi, w tym z Amazonkami. Tron stanowiły dwa sfinksy w formie poręczy oraz cztery bawiące się figury Nike jako nogi. Posąg liczył około 13 metrów wysokości. Dla porównania, posąg Nike na jego dłoni był rozmiarów człowieka.

Należy zwrócić uwagę, że w odróżnieniu od innych przedstawień Zeusa, gdzie był najczęściej kreowany na gniewnego i nieprzychylnego boga, w Olimpii przedstawiono go jako pełnego troski oraz dobroduszności mężczyznę. Z pewnością podnosiło to samopoczucie odwiedzających Greków.

Niektóre starożytne zapiski mówią o ciekawym incydencie. Otóż Fidiasz po ukończeniu dzieła zapytał Zeusa o ocenę rzeźby. Wówczas rozległ się grzmot, a na posadzce świątyni, u stóp Fidiasza, ukazała się rysa. Kapłani ukryli ową skazę i pokazywali je jedynie godnym, jako niepodważalny dowód ingerencji Zeusa.

Dwie teorie końca dzieła

W pierwszej połowie II wieku p.n.e. władca Syrii Antioch IV Epifanes w prezencie ofiarował Olimpowi zasłonę zdobioną motywami asyryjskimi (wizualizacja na zdjęciu powyżej). Podarek był jednak najprawdopodobniej z drewna oraz docelowo znajdował się za posągiem.

Posąg przetrwał w bardzo dobrym stanie kilkaset lat. Badacze nie są zgodni co do jego dalszych losów. Według jednej wersji miał spłonąć w czasie pożaru świątyni w około 426 r., co jest dość prawdopodobne.

Z kolei według drugiej hipotezy cesarz rzymski Teodozjusz I sprowadził go do Konstantynopola, ówczesnej stolicy Imperium Romanum, gdzie również spłonął (lub zaginął) w 475 r. Co ciekawe, Rzymianie mieli już wcześniej zainteresować się greckim posągiem. Według antycznych historyków cesarz Kaligula (I wiek n.e.) upodobał sobie rzeźbę oraz chciał ozdobić nią Rzym. Nastąpiła jednak boska interwencja, kiedy robotnicy rozpoczęli prace demontażowe, Zeus miał wybuchnąć śmiechem tak wielkim, że sufit świątyni runął, a biedni najemnicy uciekli w panice. Tak o to sam cesarz przestraszył się woli bogów i zostawił Olimp w spokoju.


www.britannica.com/topic/Statue-of-Zeus [dostęp 07-05-2020]

http://www.moja-grecja.pl/kultura/posag-zeusa [dostęp 07-05-2020]


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO


Share Tweet Send
0 Komentarze
Loading...