Post-nosacze: Polskość i memy

Pamiętacie nosacza sundajskiego – zwierzę podobne do małpki, które w serii znanych memów miało symbolizować typowego Polaka? Zapomnijcie o nim. Nadeszła epoka post-nosacza.


Post-nosacze: Polskość i memy

Owe zwierzątko od 2016 roku zaczęło występować w memach, które w swoim założeniu miały piętnować i uwydatniać negatywne cechy stereotypowych Polaków. Chciwość, skąpstwo, zawiść czy staroświeckość... ale też mniej poważne grzechy, jak po prostu nawyki, które mimo tego, że nie są szkodliwe, dziwią i śmieszą (jak np. sławne: zjem z garka, co będę talerz brudził). Mimo wszystko, obrazki te stanowiły raczej family-friendly content, który nie starał się szokować i trzymał się prostego humoru.

Przykładowy mem

Dlatego właśnie, małpy-Janusze wpasowały się idealnie do naszej kultury. Jak to bywa z tak sławnymi memami, korporacje także starały się na tym coś ugrać. W ten właśnie sposób firma kilka miesięcy temu, firma Xiaomi zaadoptowała prawdziwego nosacza sundajskiego, co było świetnym posunięciem z punktu widzenia budowania publicznych relacji. Nawet Ministerstwo Cyfryzacji wykorzystało do promocji swojej nowej aplikacji ten fenomen.

Co by jednak nie zachwalać tego mema za bardzo, warto dodać, że dość szybko go wyeksploatowano do tego stopnia, że po jakimś czasie się znudził. Teraz jednak wygląda na to, że przeżywa swoisty renesans, ale nie w takim stylu, jakiego większość starych fanów oczekiwałaby. Nowy Janusz to inny Janusz. Przeżył metamorfozę, przez którą nie powinna dotykać go wielka firma czy rząd.

Sama przemiana, łudząco przypomina drogę, jaką przebył doge (pieseł). Na początku był niezbyt skomplikowanym memem (w tym przypadku nawet mniej niż nasza małpka), który miał ukazywać niezbyt rozgarniętego pieska rasy Shiba Inu. To dosłownie wszystko. A dziś wpisuje się w ciekawy nurt internetowych memów, które atakują nas czarnym humorem, brutalnością, łamaniem czwartej ściany, absurdem czy nawet zwracaniem uwagi na konkretne zjawiska społeczne.

W Polsce natomiast wszystko zaczęło się od powstania fanpage'a ₛₖᵤᵣwᵢₐłₑₑ ₙₒₛₐczₑ (tak, dobrze przeczytaliście, skurwiałe nosacze) i grupy Nosacze Piekło. To właśnie taki pieseł, który został przeniesiony na polski grunt. Na tej pierwszej stronie możemy znaleźć bestialskiego Janusza, przepełnionego agresją – gotowego do zbrodni; czy to masowego mordu na terenie województwa dolnośląskiego, spalenia katedry Notre Dame czy masakry na terenie Columbine High School.

Na tej drugiej natomiast... no właśnie, i tu się zaczyna dłuższa historia. Obrazki tu prezentowane przeważnie charakteryzują się głęboką psychologizacją występujących nań bohaterów, autoironią i wskazaniem na dręczące Polaków kwestie w sposób znacznie poważniejszy niż wcześniej. Myślę, że można to porównać do starego jak świat kawału ze skórką od banana – bo tak jak wcześniejsze obrazki z małpkami skupiały się na zabawnym (przynajmniej w zamyśle) momencie upadku, tak te zwracają uwagę na ból, który czujemy chwilę po nim. Najlepszym wyjaśnieniem będzie chyba analiza paru memów:

Bohater mema wyjaśnia, że tak naprawdę nie czuje niechęci do swojego sąsiada w ogólnym sensie, a po prostu zazdrości mu jego sukcesów. Przykro mu, że nie mógł rozwinąć swoich żagli przez np. naukę języka obcego czy zdobycie wykształcenia, więc łatwiej jest mu przyjąć postawę krytykanta, nawet jeśli podskórnie wie, że nie zawsze jest to dobre. Wcześniej byłoby po prostu: "Kurłaaa, ciekawe skąd somsiad wziął na to pieniążki, złodziej jeden".

Tu z kolei główną postacią jest ojciec, który przeprasza swojego syna za to, że nakrzyczał na jego partnera, który był tej samej płci. Zwraca uwagę na to, że w takich relacjach płeć nie jest ważna, a czymś co naprawdę powinno się liczyć jest szczęście. Mimo wszystko jednak, mało który "typowy polski ojciec" tak mówi, nawet jeśli tak myśli – mem ma skupić się właśnie na duszących polskie społeczeństwo normach społecznych, które mogą prowadzić często do patologicznych sytuacji.

Kończąc już – ten z kolei obrazek zwraca uwagę na wcześniej wspomniane skąpstwo narodu polskiego. Jak głosi słynne przysłowie – "mądry Polak po szkodzie". Możemy tu zobaczyć kierowcę, który przez fakt, że nie wymienił opon na zimowe, spowodował wypadek drogowy, przez które umarli jego pasażerowie. Na domiar złego, osierocił on w ten sposób dzieci, których byli oni rodzicami. Nosaczowi jest smutno, ale taka nadmierna oszczędność, jak dłużej by się nad tym zastanowić, najczęściej wynika z biedy.

Jak można więc zauważyć, wszystkie te memy starają się zwrócić uwagę na jakiś problem społeczny, coś, co niszczy Polaków; nawet mimo tego, że nie zdajemy sobie z tego sprawy. Nosacz jest tu odbiciem wszystkich problemów przeciętnego Polaka, którego możemy napotkać idąc na zakupy do Biedronki, którego możemy zobaczyć w naszym sąsiedzie, albo którym jesteśmy my sami. I tak faktycznie jest – ww. przykład to anegdotka, i to pewnie nieprawdziwa, ale warto się zastanowić, bo ogólniej rzecz biorąc, osób w naszym kraju, które muszą odjąć sobie od ust, by spełnić inne potrzeby (jak tu, poczucia bezpieczeństwa) jest zapewne wiele. Teoretycznie stajemy się coraz bogatszym państwem, ale w praktyce rozwarstwienie społeczne, z którym musimy się wciąż mierzyć w naszej rzeczywistości politycznej okropnie przytłacza. To nic dziwnego, że ukształtowała się nam taka mentalność, jeśli żyjemy w kraju, w którym przez wiele lat była ignorowana polityka socjalna. Nie inwestujemy w ludzi, to mamy potem takich zgorzkniałych, smutnych nosaczy.

No właśnie, smutnych – bo jak pokazują testy Wielkiej Piątki (testu charakterów) Polacy to jeden z najbardziej neurotycznych narodów, a więc podatnych na stres i negatywne emocje. Natomiast według danych WHO z 2016 roku zajmujemy 37 miejsce w rankingu obejmującym ponad 180 państw, jeśli chodzi o ilość samobójstw rocznie, z największym rozwarstwieniem między ilością samobójstw mężczyzn, a kobiet na całym świecie (6,7 do 1). Warto o tym wszystkim pamiętać. Wszystko to jest okropnie przerażające i każe nam się zastanowić, czym tak naprawdę jest polskość i jakie decyzje powinniśmy podejmować, by wszystko to zmienić. Bo da się.


Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO