Poważne nieprawidłowości w jednej z komisji wyborczych

Do naszej redakcji natomiast zostało przesłane zgłoszenie o nieprawidłowościach w jednej z komisji wyborczych w jednym z powiatów, gdzie doszło do serii nieprawidłowości, jak chociażby złamanie zasady tajności wyborów.


Poważne nieprawidłowości w jednej z komisji wyborczych

Wybory samorządowe są istotnym elementem państwa demokratycznego, w którym możemy wybrać naszych reprezentantów i reprezentantki w jednostkach samorządu terytorialnego.

Nie zmienia to faktu, że wyborom tym, podobnie jak w przypadku wyborów do Parlamentu Europejskiego czy też Sejmu RP, towarzyszą nieprawidłowości. Do godziny 16:00 w całej Polsce zostało odnotowanych 595 incydentów. W komisjach znajdują się osoby, które są pod wpływem alkoholu, czego przykładem może być przewodnicząca komisji wyborczej w Warszawie mająca we krwi 1,5 promila alkoholu. Zdarzają się przypadki źle plombowanych urn wyborczych. Do naszej redakcji natomiast zostało przesłane zgłoszenie o nieprawidłowościach w jednej z komisji wyborczych w jednym z powiatów, gdzie doszło do serii nieprawidłowości, jak chociażby złamanie zasady tajności wyborów.

Jedna z Komisji Wyborczych w trakcie trwania wyborów samorządowych dopuściła się szeregu nieprawidłowości. Nie są to jednak drobne wykroczenia, gdyż są sprzeczne z prawem oraz stwarzają ryzyko wpłynięcia na wynik głosowania.

Komisja Wyborcza przede wszystkim nie zadbała o odpowiednie pieczęcie na wszystkich kartach do głosowania przed otwarciem lokalu wyborczego. Jest to poważne naruszenie, gdyż może doprowadzić do unieważnienia części oddanych głosów. Jednocześnie została złamana zasady tajności wyborów - małżeństwa najczęściej podchodziły razem, wspólnie oddawały głos.

Podczas głosowania doszło również do poważnego naruszenia, którym jest podejrzenie przez jedną z członkiń karty z zaznaczonym nazwiskiem osoby kandydującej, na którą wyborca oddał swój głos. Zdarzyły się przypadki głosowania "za plecami" Komisji. Fakt ten dobitnie ukazuje, że czyny, które są de facto niedozwolone, miały miejsce i Komisja prócz upominania nie zrobiła nic, aby temu przeciwdziałać.

Doszło do oddawania wspólnego głosu przez osoby ze sobą spokrewnione, np. przez matkę i córkę, które stojąc obok siebie zaglądały do swoich kart. Zdarzało się często, że dodatkowo były w pobliżu osoby trzecie, które również mogły zobaczyć to, na kogo został oddany głos.

Komisja Wyborcza nie zadbała o poinformowanie osób, które nie zginały kart do głosowania tuż przed oddaniem głosu. Zgięcie karty jest po to, aby osoby trzecie nie były w stanie zobaczyć tego, na kogo oddany został głos przez daną osobę.

Do poważnego naruszenia zasad doszło w sytuacjach, w których członkowie i członkinie Komisji Wyborczej nie prosiły o pokazanie dowodu osobistego w celu zweryfikowania danych osobowych, by sprawdzić, czy dana osoba jest uprawniona do głosowania. To stwarza ryzyko, że zostały oddane głosy osób, które nie posiadały prawa do głosowania w danym okręgu.

Członkowie i członkinie Komisji nie postarały się także o to, aby poinformować osoby, którym spadły karty do głosowania, aby podnieść te karty. Pozostały one na podłodze.

Między 14:00 i 15:00 doszło do sytuacji, w której osoba postronna musiała zainterweniować, aby Komisja Wyborcza zareagowała na fakt, iż na podłodze leżała wypełniona karta do głosowania.

Bądź z nami na bieżąco: polub i obserwuj nas. Jesteśmy również na Twitterze.