Inteligentne roboty, które posiadają własną świadomość, czują i myślą; na poziomie, który przewyższa nawet ludzi. Brzmi to jak scenariusz filmu sci-fi lub fantazje szalonego transhumanisty, ale wysoka technologia wciąż się rozwija. Wobec tego – czy jeśli takowe by powstały to jak powinniśmy je traktować? Czy zasługują na prawa, które przypisujemy dziś zwierzętom, a może nawet na te, które przysługują ludziom? Czy zasługują na wolność?


Jak roboty mają się dzisiaj?

Aby jednak zyskać szerszą perspektywę, należałoby się przyjrzeć, jak rozwinięte są maszyny dziś. Całkiem głośnym przypadkiem jest Sophia, robot wyprodukowany przez firmę Hanson Robotics. Posiada ona silnie rozwiniętą sztuczną inteligencję, system rozpoznawania twarzy i z każdą chwilą się uczy, aby móc wpasować się w społeczeństwo i być bardziej... ludzka. Co ciekawe, pod koniec 2017 roku zyskała obywatelstwo w Arabii Saudyjskiej. Ludzie jednak wciąż podchodzą do takich pomysłów sceptycznie i nawet jeśli konstruowanie coraz to bardziej wymyślnych robotów jest triumfem technologicznym, to czy te bardziej zaawansowane powinny móc żyć nami, jako pełnoprawni członkowie społeczeństwa? Jaki powinien być ich "status moralny"?

AI for GOOD Global Summit
Zdjęcie Sophii

Co sprawia, że dany byt zyskuje prawa?

Próba odnalezienia odpowiedzi na to pytanie, właściwie wytwarza jeszcze więcej pytań – jest to bowiem sprawka bardziej dla etyków i filozofów, niż osób ściśle zajmujących się technologią. A parafrazując znane powiedzenie – gdzie dwóch filozofów, tam trzy zdania. Choć tak właściwie, to i tutaj pojawiają się kolejne rozgałęzienia pytajników, zamiast dostać skonkretyzowaną odpowiedź. Jeśli uznamy bowiem, że głównym celem etycznym (utylitaryzm) jest minimalizacja cierpienia, to należy zastanowić się: czy roboty odczuwają ból i emocje, a jeśli tak, to w jakim stopniu? Jeśli uznamy, że to świadomość sprawia, że dany byt może zyskać prawa, to kłopotliwym jest dojście do tego, czy SI może w ogóle wykroczyć poza algorytm? Czy jest czymś więcej niż kodem, zbiorem liczb? Jak widzimy więc, czym dalej się zagłębiamy, tym bardziej wszystko to komplikuje się. Istnieje jednak jeszcze jedno, całkiem ciekawe i mocno pragmatyczne stanowisko.

Jeśli nie nadamy im praw, czeka nas zagłada

– tak powiedziałby jego zwolennik. Ponownie, brzmi to jak fabuła dystopii post-apo, albo daleko idąca fantazja, lecz zastanówmy się – co mogłoby zahamować armię dobrze wyposażonych, zdeterminowanych i prawdopodobnie zimnych-emocjonalnie robotów, których niezbyt obchodzi los ludzkości? Nie mniej, jeśliby nadać im prawa wystarczająco wcześniej i zacząć z nimi żyć, nawet mimo pewnych różnic, mogłoby to nas uchronić od takiego rozwoju wydarzeń.

Źródło: robbieporter.co.uk

Jak widzimy więc, całe zagadnienie jest złożone i aby poznać odpowiedzi na zbiór tych wszystkich pytań, należałoby zgłębić wiedzę z wielu dziedzin. Warto jednak powoli zacząć się nad tym zastanawiać, gdyż nawet jeśli nie my, to może nasze wnuki czy prawnuki będą musiały się z tym uporać.


Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.