Premier Izraela oskarżył Polaków o współudział w zabijanu Żydów

Wczorajsza wizyta Benjamina Netanjahu w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN nie obyła się bez skandalu.


Premier Izraela oskarżył Polaków o współudział w zabijanu Żydów

Jak poinformowały The Jerusalem Post oraz Ha-Arec, z ust polityka miały paść słowa podkreślające współudział Polaków w Holocauście. Po interwencji Anny Azari, ambasador Izraela w Polsce, izraelskie dzienniki odwołały swój wpis, który zdążył się już odbić szerokim echem.

Benjamin Netanjahu przybył do Warszawy na Konferencję Bliskowschodnią, która dotyczyła terroryzmu, cyberprzestępstw oraz łamaniu praw człowieka na tym obszarze. Udział w niej wzięli przedstawiciele 62 pastw, a premier Izraela na łamach wizyty w Warszawie spotkał się z Mateuszem Morawieckim, a także złożył hołd pomnikowi bohaterów getta i odwiedził POLIN. W ostatnim punkcie podróży z ust premiera miało paść następujące zdanie:

Polski naród kooperował z nazistowskim reżimem, przy mordowaniu Żydów podczas holocaustu i nie znam nikogo, kto mógłby zostać pozwany za takie stwierdzenie.

Zaistniała sytuacja wywołała burzę, podczas gdy następne spotkanie międzypaństwowe ma odbyć się właśnie w Izrealu, w ramach Grupy Wyszehradzkiej, już w poniedziałek 18 lutego.

Całą sprawę skojarzyć można z ustawą IPN dotyczącą powiązania Polaków z działaniem Niemców, używając błędnie określenia polskie obozy zagłady. Ustawę regulującą prawnie skutki wyrażania się w ten sposób wycofano w czerwcu 2018 r., gdyż wywołała ona bardzo wiele kontrowersji i napięć, także na arenie międzynarodowej. Sprawa już stosunkowo przygasła, lecz takie zachowanie premiera Izraela ponownie dolewa oliwy do ognia. Aby powstrzymać pożar, ambasador państwa spod znaku Gwiazdy Dawida natychmiastowo zdementowała podane informacje:

Byłam obecna przy briefingu premiera i nie mówił on, że polski naród kolaborował z nazistami, a jedynie że żadna osoba nie została pozwana do sądu za wspominanie o tych Polakach, którzy z nimi współpracowali.

Po interwencji pani ambasador oraz samego premiera, media izraelskie zaczęły wycofywać się ze swoich doniesień. Jest to wyjątkowo sztuczny zabieg, prowizorycznie próbujący zatuszować całą sprawę.

Benjamin Netanjahu miał opuścić warszawę porannym piątkowym lotem, jednak nawet to okazało się niepowodzeniem. Premier Izraela utknął na lotnisku Chopina z powodu uszkodzenia przedniej goleni samolotu i oczekiwać musiał na samolot zastępczy.


Bądź na bieżąco. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO ŚLEDCZE