Przedwyborcza burza w obozie opozycji

W Polsce prawdopodobnie powstaje trzecia siła polityczna złożona z mniejszych partii, która będzie stać w opozycji do Prawa i Sprawiedliwości, ale dzięki zjednoczeniu nie stanie się marionetką Platformy Obywatelskiej.


Przedwyborcza burza w obozie opozycji

Jakiś czas temu głośno było o przejęciu kilku posłów Nowoczesnej przez Platformę Obywatelską. Zadałem wtedy pytanie: Czy to koniec Koalicji Obywatelskiej? Teraz zamieszanie w obozie opozycji powiększyło się jeszcze bardziej. Wiele wskazuje na to, iż w maju będziemy wybierać między trzema wielkimi blokami politycznymi oraz kilkoma niewielkimi partiami, czy też koalicjami. Do tego nie można zapominać o ambicjach Grzegorza Schetyny, które odbijają się negatywnie na zaufaniu partnerów politycznych do Platformy Obywatelskiej.

Do mediów trafiła informacja o zawiązaniu porozumienia między mniejszymi partiami opozycji, mianowicie mowa tu o koalicji: Nowoczesnej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie dziwi fakt, iż brakuje tutaj Platformy Obywatelskiej, która próbowała przejąć Nowoczesną. Mniejsze partie poczuły się zagrożone i do rozmów z PO postanowiły stanąć zjednoczone. Liderzy tych ugrupowań są gotowi do rozmów z Platformą Obywatelską, lecz również nie odrzucają opcji startowania w wyborach bez wyżej wymienionej partii. Takie działania pokazują, że powstanie Zjednoczonej Opozycji jest praktycznie niemożliwe.

Wielu komentatorów politycznych, jak również publicystów, w tym ja sam, twierdzi, iż Grzegorz Schetyna tylko szkodzi wizerunkowi opozycji, ale również pali mosty, które sam budował jeszcze przed wyborami samorządowymi.

Czujnemu oku dziennikarzy nie umknął fakt, że Grzegorz Schetyna próbował „wybadać grunt” u przewodniczącego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Powodów takiego działania może być wiele, jednak jeden wysuwa się na prowadzenie, mianowicie próba skłócenia Donalda Tuska z Władysławem Kosiniak-Kamyszem, ponieważ do tej pory opinii publicznej znana była dobra relacja Donalda Tuska z liderem ludowców. Znany również był fakt, iż wiele osób z obozu opozycji widzi Donalda Tuska jako lidera opozycji, bardziej niż Grzegorza Schetynę. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej zajmuje ostatnie miejsca w rankingach zaufania, czego nie można powiedzieć o Donaldzie Tusku oraz Władysławie Kosiniak-Kamyszowi.

Przedwyborcza burza trwa w najlepsze i nikt nie wie jak zakończą się te rozmowy. Błędem byłoby zapomnieć o Robercie Biedroniu, któremu niektóre sondaże dają nawet 8% poparcia oraz o pomniejszych partiach, takich jak Razem, czy Teraz!, które mimo, że są niewielkie, to mają swoich sympatyków. Nad Polską zbierają się czarne chmury politycznej burzy. Co ona przyniesie, dowiemy się już w maju, podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego.


Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze!

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami na ten temat? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.