Przesilenie czy nie?

Była Posłanka PiS zapowiada rozpad rządu, pojawiają się plotki o wyborach prezydenckich 23 maja. W siedzibie PiS narada władz koalicji, a potem wielka cisza.


Przesilenie czy nie?

Krystyna Pawłowicz na swoim koncie na Twitterze stwierdziła „Czekajcie przed telewizorami do wieczora”. Krążyły plotki, że Jarosław Kaczyński mógł zerwać porozumienie z Jarosławem Gowinem i ogłosić wybory prezydenckie 23 maja.

Porozumienie

W środę 6 maja Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin wydali wspólne oświadczenie dla Polskiej Agencji Prasowej, w którym poinformowali o wspólnym porozumieniu. Wybory z 10 maja się nie odbędą, a Sąd Najwyższy w związku z nieodbyciem się wyborów prawdopodobnie podejmie uchwałę o nieważności wyborów. Natomiast wybory odbędą się w późniejszym terminie, najprawdopodobniej na przełomie czerwca i lipca. Tak było.

W sobotnie popołudnie około godziny 16:00 w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie rozpoczęło się spotkanie kierownictwa partii wraz z Jarosławem Gowinem i Zbigniewem Ziobro oraz członkami gabinetu Mateusza Morawieckiego.

Mniej więcej w tym samym czasie Krystyna Pawłowicz, obecna Sędzia Trybunału Konstytucyjnego, a wcześniej wieloletnia posłanka PiS na swoim Twitterowym koncie napisała:

W związku z tym Tweetem pod siedzibą na Nowogrodzkiej zebrali się dziennikarze oczekujący informacji. Około 19:00 zebranie władz partii się zakończyło. Żaden z wychodzących nie udzielił informacji mediom. Pojawiły się plotki, że około godziny 20:00 Marszałek Sejmu Elżbieta Witek wygłosi orędzie, w którym najprawdopodobniej poinformuje o zmianie terminu wyborów.

Orędzia nie było, jednak a na Twitterze poseł PiS Kazimierz Smoliński wrzucił informację:

Po wskazanym hasztagu można się domyślić, że jednak doszło do porozumienia między politykami i żadnego rozłamu rządu nie ma.

Sąd Najwyższy

Po środowym oświadczeniu obu Jarosławów o tym, że wybory się nie odbędą 10 maja, w czwartek wypowiedziała się dla TVN 24 sędzia Joanna Lemańska - Prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która powiedziała, że "z pewnym zdziwieniem" przyjęła informacje o przyszłym wyroku Sądu Najwyższego. Dodała, że tylko od składu sędziowskiego zależy, jakie będzie orzeczenie w niniejszej sprawie. Dodajmy, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych to ten organ Sądu Najwyższego, który orzeka o prawidłowości bądź nie wyborów w Polsce.

W związku z tą wypowiedzią sędzi Lemańskiej można wywnioskować, że PiS nie jest pewne wyroku SN i prawdopodobnie stąd pomysł na zarządzenie wyborów 23 maja, czyli w ostatnim możliwym konstytucyjnie terminie.

Na ten moment jednak nic nie zostało potwierdzone. Politycy Zjednoczonej Prawicy zamilkli i nie pojawiły się żadne oficjalne informacje odnośnie ewentualnego nowego terminu wyborów lub rozpadu większości rządowej.

Zdjęcie główne: Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin, Zbigniew Ziobro podczas podpisywania porozumienia koalicyjnego w 2014 roku/ PAP: Jakub Kamiński


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO