"Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)", czyli niezwykle nakręcony zwykły film

Co się stało z Harley po odbiciu jej z więzienia przez Jokera? "Ptaki nocy" to świetna historia o jej nowym życiu w Gotham, po zerwaniu z królem gangsterów.

"Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)", czyli niezwykle nakręcony zwykły film

Harley Quinn, to postać pojawiająca się w DC już od 1992 roku. Sławna stała się za swoje szaleństwo, czerwono-czarne kostiumy i seksapil przemycany w kreskówkach. Na wielkim ekranie pojawia się dopiero od niedawna, a wciela się w nią Margot Robbie, która pierwszy raz zagrała postać Arlekina w "Legionie Samobójców". Aktorka, sama przyznała, że nie spodziewała się, że ów film stanie się popularny na tak wielką skalę. Dzisiaj można śmiało powiedzieć, że wizerunek Margot Robbie na stałe związał się z postacią Harley Quinn.

"Ptaki nocy", to już druga ekranizacja losów partnerki Jokera, jednakże pokazuje ją w zupełnie innym świetle. Harley opowiada, co dzieje się po jej rozstaniu z królem gangsterów. Doktor Quinzel przeskakuje w swoich opowiadaniach z akcji, na wspomnienie, z historii innej postaci, na fakt, który jej się właśnie przypomniał. Zaburzona chronologia zdarzeń i narracja protagonistki sprawiają, że widz wchodzi do jej mózgu, siedzi w jej świecie, myślach i emocjach. Harley naturalnie dla swojej osoby nakreśla kolejne wydarzenia jej nowego życia.

DC odbiega jednak od standardowego obrazu gangsterki. Dziewczyna nie emanuje swoją kobiecością i nie zachowuje się jak "głupia blondynka", co było zawsze związane z jej kreacją w kreskówkach. W "Ptakach nocy", postać jest przemyślana i zaplanowana, dalej szalona, ale nie traktowana jak głupiutka. Poznajemy ją w jej naturalnym sposobie bycia i korzystania z życia. W filmie "Legion Samobójców" Harley była przesycona seksownością, a film trafiał tak do młodych widzów, jak i do tych starszych, by zaspokoić ich wizję kompanki pana J. Tym razem, mamy przed oczami dziewczynę z planem, gotową do działania i szybko reagującą na nieoczekiwane przeszkody.

Choć film odchodzi od typowego uniwersum Gotham, a postacie Jokera i Batmana nie pojawiają się w filmie, cały czas widzimy jak dotychczasowe życie Harley wpływa na nią. Joker ani razu nie jest pokazany na ekranie, a Harley ciągle do niego wraca myślami, czy działaniem. Jej bliskie relacje z gangsterem dostrzegają też inni, którzy poddają wątpliwości usamodzielnienie się dziewczyny. Quinn, chociaż zerwała ze swoim dawnym życiem, ono nie zerwało z nią - pozostali np. jej dawni wrogowie, czy wspomnienie pana J.

Jak już w zwiastunach zapowiadano, Harley nie jest jedyną emancypantką w mieście. Pojawiają się też Renee Montoya, niedoceniana policjantka i pani detektyw. Helena Bartinelli, mszcząca się na mafiozach za wymordowanie rodziny Łowczyni, (której wizerunek nawiązuje do twórczości Tarantino). Dina Lance, czyli Czarny Kanarek, śpiewaczka o niesamowitym głosie, próbująca wyślizgnąć się spod obcasa swojego szefa Sionisa. Cassandra Cain, złodziejka, dziewczynka z rodziny zastępczej, która w końcu trafia początkowo w ręce Harley, a potem zostaje pod jej skrzydłami i wyznaje swoją fascynację względem gangsterki (czyżby nawiązanie do "Leona zawodowca"?).

Cała piątka początkowo nie jest ze sobą powiązana, ale w wyniku różnych wydarzeń i zagęszczającej się fabuły łączą swoje siły, by obronić Cassandrę przed śmiercią z rąk Sionisa, który nie cofnie się przed niczym, by zdobyć połknięty przez nastolatkę diament. To właśnie u niego na pieńku ma każda z bohaterek, a przecież wszystkie kierują się innymi wartościami i zasadami, co sprawia, że dziewczyny na różne sposoby zaszły gangsterowi za skórę. Relacje bohaterek, szukających okazji do usamodzielnienia się i pokazania swojej wartości, są skomplikowane i rozwijają się wraz z biegiem czasu, a zawiły status quo kompletnie się zmienia. Powstaje między nimi specyficzna przyjaźń, na której kontynuację musimy poczekać do następnych filmów wytwórni.

Idąc na film od DC widz spodziewa się wybuchów, krwi, szybkiej akcji, czy strzelaniny. Opowieść Harley podaje odbiorcom bardzo kobiecy film o emancypacji w Gotham, mieście pełnym zbrodni, mafii i żądzy władzy. W wielu ujęciach dziewczyny stają przed o wiele silniejszymi od siebie napastnikami, czasami walczą między sobą. A złożoność postaci sprawia, że każda walczy na swój własny sposób i się nie poddaje. W porównaniu do innych filmów o świecie Batmana, Jokera i Harley, "Ptaki nocy" nie są biedniejsze w sceny bijatyki i strzelania, są właściwie bogatsze w fabułę i zwykłe życie, bo właśnie zwykłe życie było cichym marzeniem doktor Quinzel.

I w końcu dochodzimy do pytania, "Czy warto iść na ten film?". Moim skromnym zdaniem jak najbardziej tak - dobrze zrobiona i przemyślana fabuła, idealnie oddana postać szalonej protagonistki, (nie głupiutkiej pomocnicy, ale pewnej siebie dziewczyny), zabawne ujęcia i dopracowane easter eggi czynią "Ptaki nocy" świetnym rozwinięciem historii, która zaczęła się w 1992 roku, bo pokazuje w zwykłym świetle dnia codziennego wartą bliższego poznania, często niedocenianą Harley.


Subskrybuj nas: Google News | Feedly



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO


Share Tweet Send
0 Komentarze
Loading...