Zabawa z czasem ubywa… – recenzja filmu "Zabawa zabawa"

Kinga Dębska ponownie nie zawiodła wielbicieli jej filmów i pokazała swoją produkcją, że jeszcze jest ogrom tematów tabu do przerobienia w Polsce.


Zabawa z czasem ubywa… – recenzja filmu "Zabawa zabawa"

„Zabawa Zabawa” opowiada historię trzech kobiet – alkoholiczek w różnym stadium wieku, które w swoich środowiskach były szanowane i doceniane. Pierwszą z nich jest studentka – Magda (grana przez córkę p. Dębskiej – Marię Dębską), której świetnie idzie na studiach, dodatkowo ma dobrą pracę, ale po zajęciach lubi ostro poimprezować. Kolejną z nich jest wysoko postawiona prokurator – Dorota (Agata Kulesza), która pije, aby jak sama mówi „nie zwariować” w tym świecie. Do tego przy każdych wykroczeniach zasłania się immunitetem, a przy tym pomaga jej mąż (Marcin Dorociński), który jest znanym politykiem. Ostatnią postacią jest wysoko utytułowana profesor chirurgii – Teresa (Dorota Kolak), dla której każdy powód jest dobry, by się napić. Nie widzi nawet problemu w tym, aby wziąć kilka łyków wina na dyżurach w szpitalu. Niestety, z czasem ich problem z alkoholem staje się coraz większy, co prowadzi je do różnych nieszczęść, z którymi sobie nie radzą również ich rodziny i bliskie osoby.

Produkcja poruszyła kolejną niszową kwestię, o której nadal się głośno nie mówi. Alkoholizm w Polsce jest powszechnym problemem ze względu też na usytuowania historyczne, społeczne oraz gospodarcze. Jednak masowo media ukazują męski obraz alkoholizmu, rzadko wspominając o płci przeciwnej, dlatego Kinga Dębska pisząc scenariusz tego filmu chciała ukazać to, co do tej pory nie zostało odpowiednio przedstawione we współczesnych mediach. Charakterystyczne w scenariuszach Dębskiej są humorystyczne kwestie i sceny, aby nie zrobić z filmu mocnego dramatu i trochę rozluźnić atmosferę, co jednym się podoba, a drugim przeszkadza. Przy tym oprawa audiowizualna nie umyka znacząco od innych tego typu produkcji. Dodatkowo wspomnę, iż scenarzystka i reżyserka spędziła ponad rok na konsultacjach psychologicznych i spotkaniach grup AA, do których jej się udało dostać, aby zagłębić się w tę problematykę.

W mojej opinii warto jest zobaczyć ten film z jednego, prostego powodu. Ten film mówi o prawdzie, o której każdy się boi mówić i ukazuje ją w prawdziwy sposób. Nie ma tam żadnych „dziecięcych igraszek”, albo łagodnej treści, by zatuszować stereotypy. Tam wszystko wyłożone jest jak kawa na ławę, dlatego zachęcam do spędzenia 2 godzin na seansie.


Recenzje w jednym miejscu. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

Chcesz opublikować swoją recenzję? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA