Różowe cele w szwajcarskich więzieniach sposobem na agresję więźniów

Szwajcarskie więzienia malują cele na różowo, aby walczyć z problemem agresji więźniów. Sam pomysł wzbudza jednak wiele kontrowersji.


Różowe cele w szwajcarskich więzieniach sposobem na agresję więźniów

Nie jest tajemnicą, że kolory mają wpływ na zachowanie człowieka i odczucia. Zieleń ma wpływ kojący na człowieka, pomarańczowy powiązany jest z radością życia oraz optymizmem, a czerwony wpływa na apetyt. Różowy kolor jest jednym z kolorów, które mają dobry wpływ na ludzką psychiką poprzez wpływ na polepszenie nastroju, łagodzenie stresu oraz wewnętrznego napięcia. To właśnie z tego powodu niektóre więzienia w Szwajcarii postanowiły pomalować cele na różowo, a konkretnie na odcień Cool Down Pink.

Tutaj należy przypomnieć, że w Instytucie Badań Biospołecznych w Stanach Zjednoczonych został przeprowadzony eksperyment przez Alexandra Schaussa, który zaproponował jednemu z amerykańskich więzień przemalowanie cel na różowo. Pomysł ten został przyjęty na początku sceptycznie, jednak w wyniku obserwacji szybko zmieniono zdanie, kiedy okazało się, iż więźniowie stali się mniej agresywni, zarówno słownie, jak i fizycznie, a także bardziej uspokojeni.

W 2011 roku Daniela Späth, szwajcarska psycholożka, postanowiła przeprowadzić podobny eksperyment w Szwajcarii. Zamiast odcienia Baker-Miller Pink zdecydowała się na Cool Down Pink. Na początku przemalowanych na różowo zostało 10 cel w Szwajcarii, a przez następne 4 lata trwały obserwacje więźniów. Wyniki pokazały, że w celach, które zostały przemalowane na kolor różowy, dochodziło do mniejszej liczby agresywnych działań ze strony więźniów.

Jednak mimo takich wyników nie wszyscy byli zadowoleni. Mowa tutaj o niektórych więźniach. Jedna z osób odbywająca karę zarzuciła, iż pobyt w różowej celi był poniżający, ponieważ kolor różowy, który jest związany z takimi emocjami jak radość i optymizm, jest też nadal często kojarzony z powodu seksistowskich stereotypów ze słabością oraz kobiecością.



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO