Tragiczna sytuacja Serbii doprowadza do radykalnych protestów

Od początku tego roku, co sobotę, w Serbii na ulice wychodzi tysiące mieszkańców, by okazać swoje niezadowolenie wynikające z działań obecnych władz Serbii.


Tragiczna sytuacja Serbii doprowadza do radykalnych protestów

Od początku tego roku, co sobotę, w Serbii na ulice wychodzi tysiące mieszkańców, by okazać swoje niezadowolenie wynikające z działań obecnych władz łamiących prawa człowieka i burzących podstawy demokracji, jednocześnie nie umiejących poradzić sobie z kryzysem wewnętrznym i stosunkami międzynarodowymi.

Aleksandar Vucic i Serbska Partia Postępowa oskarżane są o korupcję, fałszerstwa, propagandę, marnotrawienie kapitału państwowego, tłumienie opozycji, pogarszanie stosunków międzynarodowych i zachwianie praworządności, czym wprowadzają coraz większy autorytaryzm. Choć większość działań koncentruje się na głowie państwa, to Ana Brnabić, która pełni funkcję premiera, także ma negatywną opinię wśród większości społeczeństwa. Po pierwsze, jej rząd czuje się komfortowo przy obecnym stanie sceny politycznej, a po drugie, Serbka jest pierwszą jawnie homoseksualną osobą u władzy, czym podpada dużej grupie obywateli, uważających, iż dla ich kraju jest to wręcz wstyd i hańba.  

Protest w Belgradzie (16.03.2019). Fot. Darko Vojinovic.

Najważniejszymi problemami państwa są te, które uniemożliwiają Serbii uzyskanie statusu członka Unii Europejskiej. Pierwszym jest niestabilna relacja z Kosowem, gdyż rząd Serbski nadal nie uznaje niepodległości tego kraju. ONZ i NATO zwracają dużą uwagę na zagrożenie otwartego konfliktu, a oba kraje nie wykazują zainteresowania porozumieniem. Stosunki dyplomatyczne i handlowe są zerwane, a obecna polityka rządów jedynie zaognia napięcia.

Serbska premier Ana Brnabić. Fot. Marko Djurica.

Aleksandar Vučić, pełniący od 2017 r. funkcję prezydenta Serbii, wraz ze swoją Serbską Partią Postępową, nie potrafi też ustabilizować sytuacji gospodarczej państwa. W trakcie wciąż trwającej tranformacji z socjalizmu na kapitalizm inflacja osiągnęła poziom 2.40%, natomiast stopa bezrobocia prawie 15%. Obecna polityka charakteryzuje się też niskim poziomem eksportu, a Serbia nadal nie jest członkiem Światowej Organizacji Handlu. PKB w 2018 r. osiągnęło lekki wzrost, jednak sytuacja jest nadal tragiczna, zwłaszcza dla obywateli, wśród których w 2014 r. aż 25% żyło poniżej progu ubóstwa. Dinar serbski jest walutą, której kurs wymiany na PLN bryluje około 0,03640.

Protesty organizowane są w wielu Serbskich miastach, a ich głównym motywem jest zniewolenie mediów i zupełne zniwelowanie pluralizmu, a także nieuczciwe działania wobec opozycji. W sobotę, 8 grudnia 2018 r., pod hasłem "Stop krwawym koszulom" zarzucano, że trzech ważnych członków partii opozycyjnych zostało zaatakowanych na zlecenie rządu. Prezydent zaprzeczył tym domysłom i odniósł się wówczas do protestujących słowami:

Nie działa na mnie presja ulicy ani nacisk opozycji, nawet jeśli w proteście będzie brało udział 5 milionów ludzi.
Prezydent Serbii Aleksandar Vucic wraz z prezydentem Rosji Vladimirem Putinem

Od tego momentu hasłem manifestacji zostało "Jeden na pięć milionów". Wczoraj była już 15 sobota, gdy wieczorem tysiące ludzi wyszło walczyć o wolność mediów i prawo do uczciwego przeprowadzenia wyborów. Demonstranci wdarli się siłowo do siedziby telewizji państwowej RTS, która uważana jest za pierwsze skrzypce propagandy. Oczekiwali na transmisję ich postulatów, jednak jedyne co ich spotkało to kolejna brutalna interwencja policji i rozproszenie manifestacji.


Bądź zawsze na bieżąco. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO