Stanik - obowiązek, kultura czy wolny wybór?

Stanik to element ubioru, który od zawsze pełnił rolę kosmetyczną jak i funkcjonalną odciążając plecy kobiet. Jednak ostatnio płeć piękna coraz częściej odchodzi od nich na rzecz wolności zapewnionej ich brakiem. Dlaczego?


Stanik - obowiązek, kultura czy wolny wybór?

Staniki powstały jeszcze w starożytnej Grecji z myślą o kobietach, które z powodu dużych piersi odczuwały dyskomfort podczas uprawiania sportu. Z czasem stały się one nieodłącznym elementem kobiecego ubioru. Na przestrzeni wieków zmieniały się ich kształty i materiał wykonania aż przybrały znaną nam dzisiaj formę. Kobiety mają niezwykle szeroki wybór w ich wyborze, począwszy od fasonu, kończąc na kolorze i innych dodatkach. I wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby nie to, że w pewnym momencie kobiety przestały widzieć prawdziwe potrzeby ich noszenia, a zaczęły uważać je za obowiązkową część ubioru.

Zatem zacznijmy od wcześniej wspomnianych realnych potrzeb, czyli wspomagania utrzymaniu biustu na "właściwym miejscu". W przypadku piersi o większych rozmiarach niż D mięśnie mogą nie być w stanie samodzielnie poradzić sobie z ich utrzymaniem i z uwagi na zdrowie kręgosłupa niezbędne jest podtrzymanie ich dodatkowo stanikiem w celu uniknięcia tego przeciążenia. I właściwie w tym miejscu kończą się wskazania do noszenia stanika.

Stanik gorsetem XXI wieku?

Zatem kobietom, które z przyczyn medycznych nie są zmuszone do noszenia staników, w teorii pozostawiona jest wolna ręka. W praktyce jednak normy społeczne narzucają nam używanie ich każdego dnia. Nasza kultura jest tak przesycona obsesją ukrycia sutków i generalnie piersi, że już dziewczynki w początkowych klasach podstawówki zaczynają nosić staniki. Z czasem staje się to dla nich rutyną i chociaż wiele z nich nie jest w nich wygodnie i z ulgą ściągają je w domu, to nie widzą lub też nawet nie pomyślą o możliwości zaprzestania ich używania. W końcu każda z nas musi ich używać, podobnie jak mama, babcia i prababcia nie widząc innej alternatywy. Dlatego staniki, które z założenia miały ułatwiać niektórym kobietom życie, stały się uciemiężeniem (często nieświadomym, bo tak jesteśmy przyzwyczajone) dla innych.

A może by tak przestać?

Kobiety, które podjęły challenge nienoszenia staników przez tydzień, zaznaczają, że początkowo co prawda czuły się nieswojo, ale już po kilku dniach nie mogły wyobrazić sobie powrotu do tej części garderoby. Mówiły o tym, że w końcu nie czują, że ich oddychanie jest ograniczane i odciski po fiszbinach odeszły w niepamięć. Jak się jednak okazało, w momencie kiedy owy brak bielizny zostawał zauważony przez otoczenie, na jaw wychodziło, że w zasadzie używanie stanika nie jest prywatną sprawą każdej kobiety i stawało się szeroko (najczęściej negatywnie) komentowane. Jak się okazuje, nadal wiele osób nie jest w stanie zaakceptować obecności kobiecych sutków, kto mógłby się spodziewać przecież, że w ogóle istnieją?

Jak do tej pory najbardziej absurdalnym argumentem usłyszanym przez niektóre z nas jest ten, że kobieta nienosząca biustonosza zwraca  uwagę mężczyzn i ich dekoncentruje. Warto zaznaczyć w tym miejscu, że bez względu na to czy dziewczynie/kobiecie odstaje sutek lub też widocznie obrysowuje się kształt piersi, to mężczyzna powinien być w stanie zapanować nad swoim popędem płciowym, gdyż w przeciwnym razie nie nadaje się do życia w społeczeństwie, ba może stanowić duże zagrożenie.

Zalety nienoszenia staników

Staniki bez względu na to, jak dobrze będą dopasowane, aby spełniać swoją funkcję, dość ściśle muszą przylegać do naszej skóry, tym samym w mniejszym lub większym stopniu uciskając naczynia krwionośne i limfatyczne, a tym samym zakłócając ich pracę, co skutkuje między innymi słabszym dotlenieniem i niedożywieniem tkanek.

Podczas oddychania nasza klatka piersiowa znacznie zwiększa swoją objętość dzięki pracy mięśni międzyżebrowych, które "wypychają" żebra do przodu. Aby ten proces mógł zajść prawidłowo, czynność ta nie powinna być ograniczana, co niewątpliwie dzieje się podczas używania stanika w szczególności takiego z fiszbinami i push-upem. Dlatego też pozbycie się stanika umożliwia wykonanie poprawnych - głębszych wdechów i dzięki temu dostarczenie do naszego ciała większej ilości powietrza.

Narząd nieużywany zanika - podobnie dzieje się z mięśniami piersiowymi, których funkcją jest utrzymanie piersi na właściwym miejscu. Staniki przejmują ich funkcję i tym samym osłabiają ich siłę - bez stanika siła grawitacji powodowałaby opadanie piersi, stymulując mięśnie piersiowe do pracy. Dlatego zaprzestanie używania stanika naturalnie je wzmocni, dzięki czemu piersi nie będą opadać i zachowają lepszy kształt.

Zmierzając do meritum

Cześć z was może doszukiwać się przyczyn pisania tekstu o tym, czy nosić stanik, czy też nie, bo jak już ustaliliśmy, jest to indywidualna sprawa. Ja również tak myślałam przez całe swoje życie nieużywania staników, bo było to dla mnie tak samo naturalne jak poranne picie herbaty. Jednak nadchodzi taki moment w życiu, który weryfikuje nasze opinie. Dlatego ten tekst jest do każdej z was która zetknęła się lub zetknie w przyszłości z takim problemem - pamiętaj, że to twoje i tylko twoje życie. To czy zakładasz dodatkową szmatkę, jest twoją decyzją, podobnie jak noszenie majtek (miejmy nadzieję, że tego nikt sprawdzać już nie będzie). To, że istnieje dany zwyczaj, nie oznacza wcale, że jest dobry, a Ty musisz się do niego dostosować. Najważniejszy jest fakt, jak czujemy się z naszym ciałem i, że mamy czuć się z nim jak najlepiej bez względu na to, czy ktoś uważa inaczej.